to zależy na jakie osoby sie natrafi ja po pierwszym porodzie miałam kiepsko z przystawieniem jakaś taka pomoc z tej strony była nikła;( ale za to po porodzie mocno mnie wspierała pediatra;) przy drugim porodzie znowu było odwrotnie;)
Dokładnie wszystko od personelu zależy. Mi w szpitalu próbowały pomagać z tym karmieniem ale też od razu dawali mm i byłam zła że sama nie mogę karmić dziecka ale teraz po czasie już wiem, że to było dobre rozwiązanie niż męczyć się na siłę. W domu już na spokojnie było tylko karmienie piersią :)
Mi tez mówili jak mam to robić
U córki sprawdziła się metoda na chore piersi i tłumaczenie słowne że mamusia ju nie może karmić, a przy drugim musztarda poszła w ruch.
Co do pomocy położnych przy karmienie piersia w szpitalu to moim zdaniem różnie z tym bywa. Są położne którym zależy, się są niestety takie które nie chcą mieć zarwanie nocki i zamiast pokazać jak się karmi wola dać mm. Najbardziej irytujące jest jak podadzą dziecku mm bez naszej wiedzy.
nie ma co na sile i za wszelka cene kp.
u mnie to byla walka i męka.
drugi raz w zyciu bym sie nie zdecydowala na kp.
Każde dziecko jest inne więc przy kolejnym dziecku karmienie piersią mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. U mojej siostry tak było, że duże trudności miała z pierwszym dzieckiem z karmieniem i dopiero długo później okazało się że był u dziecka problem z wedzidelkiem. Teraz przy drugim dziecku karmienie to dla niej bajka :)
to ja miałam problem przy córce i przy młodym też. Może on chętniej jadł , ale było ciężko i chyba jeszcze gorzej niż z córką dlatego nie karmiłam piersią obojga długo bo krótko to trwało
U mnie u obu bez problemów na szczęście. Tzn początkowo u drugiego coś mi ciężko szło a się okazało, że ma krótkie wędzidełko, podcięliśmy gdy miał 2 tygodnie i się z czasem polepszyło, nadal go karmię.
Zawsze jeśli pojawią się jakoś kłopot z karmieniem to warto skonsultować ze specjalistą bo czasem wystarczy mała zmiana pozycji i już wszystko działa poprawnie
Często jest własnie tak że mama się nastawia źle na karmienie bo wyciąga wnioski z poprzedniej ciąży a nie zawsze jest tak samo według mnie warto dać sobie szansę ja teraz wychodzę z założenia że nic na siłę przy Laurze czułam ogromny nacisk na karmienie i za wszelką cenę chciałam karmić teraz podchodzę do tego tak że jeśli będę mogła to będę karmić jeśli nie to dam mm w końcu to też mleko i nie sprawi to wcale że będę gorsza Mama :)
A ja obiecałam sobie że przy trzecim dziecku nie popełnię tego samego błędu i będę je karmić butelką od początku żeby raz na jakiś czas zasmakowała butelki. Zrobiłam miesięczną przerwę i córeczkę teraz nie złapie w ogóle butelki w wieku 6m
Ja myślę że właśnie ten wiek około czwartego miesiąca to już zaczyna być taki wiek że dziecko jest świadome. Bo u nas też właśnie było to mniej więcej w czwartym miesiącu. Mieliśmy uroczystość komunijną więc odciągnęła mleko bo martwiłam się że długo zejdzie w kościele a córka została z siostrą. Nie wypiła tego mleka i myślałam że po prostu nie jest Głodna, ale później na przyjęciu zamiast iść nakarmić próbowałam dać jej tą butelkę to ode mnie też już nie złapała więc Lampka mi się zaświeciła.Od tamtej pory w ogóle nie jest łapie się butelki nawet wody
może nasmarować czymś pierś żeby dziecko nie chciało
Jako pierwszy krok do odstawienia u nas sprawdziło się po prostu nie proponowanie w dzień. Okazało się że jak nie zaproponuje lub zaproponuję najpierw wodę lub coś do jedzenia to można wyeliminować kilka ładnych karmień :) powodzenia
To chyba też zależne ile dziecko ma dokładnie miesięcy
Przy rozszerzaniu diety to jednak dzieci coraz mniej tej piersi chcą jeść. U mnie najpierw było odstawienie w dzień a potem tylko trochę w nocy aż w nocy też już przestałam karmić
My odstawiliśmy drastycznie trochę od piersi bo przy chorobie ale ja już byłam zmęczona ciągłym wstawaniem w nocy I karmieniem piersią
Ja najpierw przez jakiś czas dokarmialam mm bo brakowało mi mleka aż zdecydowałam sie zrezygnować z kp tym bardziej, że byłam na diecie bezmlecznej he dla syna było bez różnicy czy pije z piersi czy z butelki ;)
U mnie córka 8 miesięcy i miała katar i sama stwierdziła że piersi nie chcę. Z synem było trudniej. Stopniowo zmniejszalam ilość karmien. Ale i tak całkiem się pożegnaliśmy z piersią dopiero jak miał 2 lata. Bo czasem jeszcze w nocy lub nad ranem chciał pierś.....
Różne są sytuacje. Ważne żeby dziecko dobrze przybierało na wadze i było zdrowe. Kp to nie jedyne karmienie dla dziecka przecież