Objawy tuż przed porodem

Zapowiedzią nadchodzącego porodu może być wypadnięcie czopa. Za pierwszym razem wypadł na porodówkę, a za drugim razem dzień przed porodem .

Maminkndzinka przeoczyć nie , ale można nie zdarzyc dojechać do szpitala , znam takie przypadki. ;) 

U mnie pierwszy był wywoływany, oxy , skurcze krzyżowe nie piszące się na KTG , wody mi przebili.. Drugiego porodu się bardzo boje..

Niby raczej się nie da. Choć ja mając już pierwszy  poród za Soba zastanawialam się czy to już czy nie. Skurcze miałam mało intensywne. Ale były regularne i coraz częstsze.

Ja czopa nie zauważyłam u siebie w ogóle, a do szpitala trafiłam z 2 cm rozwarciem, a i tak przez tydzień nic się nie działo :)

Poród wywoływany, przebite wody plus oxy, skurczów brak na ktg, nie były też przez dłuższy czas jakoś mega odczuwalne, dopiero godzinę przez samym urodzeniem się nasiliły, że bolały bardzo mocno, więc gdyby tak było jak byłabym w domu, to mogłabym ledwo zdążyć do szpitala :D 

Ja oxy miałam podawane w trakcie obu porodów bo nie zwiekszało się rozwarcie . Mimo to musiałam czekać kilka godzin zanim urodziłam. Podczas skurczy porodowych za drugim razem to bardziej mąż panikował w domu niż ja ;) Wystarczyło powiedzieć, że mam skurcze i juz zaczyna się. Obawiał się tego co ja wcześniej, że nie zdarzymy dojechać do szpitala ;)

Panicznie bałam się drugiego porodu , a nie było wcale tak źle i mogłabym 3 raz rodzić ;)

Ja miałam takie skurcze delikatne przepowiadające . Zazwyczaj poród zwiastuje odejście wód płodowych 

anaaa ja tak samo u siebie nie zauważyłam odejścia czopa, a chodziłam ponad 2 tygodnie z 3 cm rozwarciem, a poród i tak wywoływany :)

Mamuśka ja przy pierwszym porodzie leżałam z dziewczyną która przywiozło pogotowie już z dzieckiem. Akcja rozwinęła się tak szybko że urodziła w domu bo lekarz z karetki stwierdził że nie ma szans żeby dojechali do szpitala... A to w sumie było jej drugie dziecko i teoretycznie powinna wiedzieć że to już, no ale jak widać każdy poród jest inny...

U mnie szybko poród postępował :) Pierwsze dziecko i od pierwszych skurczy po 2 h córka już na świecie :) Jechałam do szpitala i stwierdzili ,że nie ma szans że dziś urodzę ,a że było to już po terminie to mnie przyjęli. Dali mnie na salę przedporodową i zostawili. Leżałam w bólach ściskając głowę w poduszkę , to położna tylko głupio pytała czy tak mnie boli . Potem odeszły mi wody ,pojawiła się krew i mąż pobiegł po lekarza. Okazało się ,że 10 cm rozwarcia i że mam szybko biec na salę żeby nie urodzić po drodze. 

Drugi poród wywoływany. Dali kroplówkę ,a ja od razu prosiłam o lewatywę ,bo bałam się że nie zdążę potem jej zrobić. Oczywiście stwierdzili ,że nie ma co się spieszyć :) Dostałam silnych skurczy to dopiero ja zrobili. Już w ubikacji odeszły wody i zaczęły się skurcze parte...nagle panika i kazali mi trzymać ( jak tu trzymać ? Skoro bóle parte, a dzidziuś sam się pcha na świat )bo nie byli przygotowani na nic ,a główka już wychodziła. Pół godziny to zajęło. Także teraz przy trzecim też obawiam się jak to szybko będzie postępować. I czy chociaż tym razem ktoś będzie mnie w tym szpitalu słuchał :)

Patrycja.123 to musisz być czujna ;D i na wejściu w szpitalu krzyczeć, że mode być ekspres

Magnolijam No właśnie ;) No widocznie niektórych poród trwa tak szybko.. Moja znajoma tez urodzila w domu , a koleżanka z pracy ledwo zdążyła , bo przyjechała do szpitala i zaczela rodzic. Dodam , ze znajoma 3 dziecko, a koleżanka 2. Także nie wiem od czego to zależy, dlatego sama się boje porodu. Najbardziej się bone, ze zacznę rodzic , maz będzie w pracy , a ja sama z synem w domu..

A czy któraś z Was gwałtownie napuchła przed samym porodem?

U mnie położna stwierdziła, że nie urodzę bo byłam na znieczulenia. Jednak głupio mówiła,  że jeżeli pani chce to może rodzic bo jest pelne rozwarcie... więc ja nogi rozłożyłam i zaczęłam przeć to zawołała wszystkich , że zaczynamy poród. Wtedy kazała mi jeszcze nie przeć przez chwile bo ona jeszcze nie była przygotowana.. 20min i syn był z nami;) 

Dobrze, że akurat mieliśmy jechać na ktg z.mezem i zwolnił się wcześniej z pracy  l;) syna zaprowadził do cioci i pojechaliśmy;)

Schwarzsie ja nie bylam napuchnięta wcale. Może jak był mega upał to wtedy trochę ręce i nogi ale to był 7 msc. 

Justyna super że tak szybko ci poszedł poród naturalny i że byłaś taka dzielna i zdeterminowana podziwiam cię 

Justys to u mnie tak samo, mąż przerażony wpadł na salę porodowa, ręce mu się telepaly, przerażony, wystraszony a ja sobie z położna bajer stukam i się śmieje :D później trochę mniej mi było do śmiechu, ale dobrze że szybko poszło :)

 

Ann naszym dzieciaczkom było najwidoczniej jeszcze wygodnie w brzuchu, i sobie powoli torowały drogę :D 

 

Ja w ogóle nie byłam spuchnięta w ciąży, może dlatego że rodziłam w styczniu :)

Zazdroszczę Wam dziewczyny. U mnie każdy poród drugi i bardzo bolesny. Bóle krzyżowe i duże dzieci. No ale na szczęście widok dziecka wszystko wynagradza

Z opowiadań rodziny i znajomych to raczej także bolesne wspomnienia mam. Pamiętam jak siostra rodziła wody jej odchodziły jak ją zawozilam na oddział. Jednak lekarzom się nie spieszyło do porodu. Twierdzili że jest czas i trzeba czekać na większe rozwarcie i skurcze. Długo leżała na sali i kazano czekać. Później kroplówka na przyspieszenie ale długo się męczyła z bólami a mała jak się urodziła to wody już były zielone i zatrucie miała .

U mnie zaczęło się skurczami. Od pierwszych skurczy do porodu minęło 24h. Miałam rodzic naturalnie się skończyło się CC bo nie było skurczy partych

Ja właśnie napuchłam ogromnie ale po porodzie. Przez miesiąc bylam tak spuchnięta, ze nie mieściłam sie q swoje ciazowe ciuchy!

 

a teraz właśnie jestem 33 tc i puchne wieczorem, po czym z rana jest ok. I nogi mnie strasznie bolą, piszczele, jakbym chodzila po 20 km - No dobra chodzę duzo, bo mam półtoraroczne dziecko, ale tez bez przesady. co można wziąć ze sobą do szpitala na spuchnięte nogi właśnie? Coś używalyscie? I czym sobie pomoc teraz, jak bol nóg nie daje spac albo wręcz budzi W nocy? nogi w Gorze nie zdają egzaminu