O czym nie mówią poradniki dla rodziców?

Tak się nie da i człowiek jak nie przeżyje to nie zdaje sobie sprawy z tego

To też jest dobre :sweat_smile::sweat_smile: w 3 trymestrze budziłam się o 1/2 i nie spałam po 3h :face_with_peeking_eye::woman_shrugging:

Moja tez nie chciala spac :see_no_evil: a jak spala to ja nie moglam spac , bo czuwalam :sweat_smile: fakt , ogromne oszustwo :sweat_smile:
@Kiniawes dokaldnie , lukrowanie nie sprawia , ze marzy sie o dziecku bardziej lub mniej . Ale bez niego można lepiej sie przygotowac

2 polubienia

Ja uważam ze po prostu nie da się przekazać tego tak żeby nie zniechęcić. A dwa że nie da się tego też tak opisać adekwatne bo dzieci i sytuacje są różne. A i tak uważam że opisanie nawet prawdy czy słuchanie osób które to przeszły to i tak nie odzwierciedla przeżycia tego samemu

1 polubienie

Drugiej strony niektórzy to potraktują że ty straszysz potencjalną przyszłą mamę

Kiedyś to może i śmieszył mnie ten tekst dopóki sama nie urodziłam :face_with_hand_over_mouth::rofl:

1 polubienie

Gdy opisuje sie wlasne historie to chyba przyszla mama latwiej to przyjmuje , niz na przyklad 'o zobaczysz spac nie bedziesz , nie bedzie latwo , jak urodzisz to dopiero sie zacznie , teraz jestes nie wyspana ? Poczekaj az urodzisz " :sweat_smile: to jest niepotrzebne nakrecanie i straszenie , ale juz "u mnie mala tez spac nie mogla , pomoglo to i to " to juz macoerzynstwo bez cenzury :grin:

1 polubienie

Moja siostra ma dwójkę i jak narzekała na zmęczenie czy brak snu czy brak sił to uważałam że przesadza dopóki sama tego nie przeżyłam i nie zobaczyłam jak to jest. Nie da się tego pojąć jak się nie przeżyje lub nie uczestniczy w tym np. mieszkając z kimś

Dlatego mówię, że osoby bezdzietne nie zrozumieją dzietnych. No i słynne, że osoba bezdzietna też ma prawo być zmęczona i nie można deprecjonować. Szczerze to jest kompletnie inny rodzaj zmęczenia

1 polubienie

Bo ma prawo ale to tak jak piszesz inne zmęczenie które szybko się regeneruje ….

1 polubienie

Dokładnie, bezdzietna często tego nie rozumie… nie rozumiem zmęczenia czy nawet nie rozumie ciężarnej , że na przykład może się źle czuć

Dlatego mnie wkurza ponad wszystko gadanie ciąża to nie choroba najczęściej słyszę to id dwóch grup społecznych starych bab, bo ja miałam ciężko to niech inni tak mają lub właśnie bezdzietnych młodych, które tego niedoświadczyły.

Tak samo jak walka w pracy jest o dni wolne i też są zgrzyty właśnie tych dwóch grup społecznych

Też się zgadzam me też znam dziewczyny które w tej ciąży przesadzają i robią z siebie cierpiętnice :face_with_peeking_eye:
Ja rozumiem że możesz się źle czuć i to zrozumiałe ale takie narzekanie dzień w dzień to też beznadzieja

Jejku, pamiętam jak w ciąży narzekałam, że się nie mogę wyspać, bo skurcze łapią albo ciągle do toalety wstaję. Ile ja bym dała, żeby teraz spać tak jak wtedy! :sweat_smile:

1 polubienie

Tak jest ze wszystkim , bo się nie docenia tego co się ma

E to ja w ciąży miałam spanie

Ciężarne które super znoszą ciążę , też nie dokonca rozumieją te które znoszą ja nie najlepiej

2 polubienia

Dlatego ile się słyszy ciąża to nie choroba. A ile kobiet zmaga się z wymiotami, cukrzycą ciążową, nadciśnieniem. Ale niestety empatia nie jest mocną stroną człowieka

2 polubienia

Aaa to mój kuzyn często tak powtarzał że ja muszę dawać radę bo co tyle narzekam ciąża to nie choroba , ale on do końca miły nigdy nie był i tacy właśnie są nieraz uszczypliwi ale nie jeden może sobie to wziasc do serca .

1 polubienie

Ciekawe jakby on zle sie czul i musial jeszcze dodatkowo robic duzo rzeczy :confused:

1 polubienie