O czym nie mówią poradniki dla rodziców?

No tak, najlepiej oceniać z boku :upside_down_face: „ciąża to nie choroba”, ale potrafi nieźle dać w kość ciekawe, czy dalej byłby taki mądry, gdyby sam musiał przez to przejść ale to są nieraz takie wyjątki ludzi co to niczego nie docenia

1 polubienie

No tacy są najgorsi… a on ma dzieci?

Ja mnie ten tekst dziala jak plachta na byka . Ciaza to nie jest choroba , ale taki wyrzut hormonow , ze masakra . Do tego bole plecow , nog , mdlosci … dochodzi stres czy wszytsko z dzidzia wporzadku…

Na dzieci , ale on swoją żonę traktuje bardzo przedmiotowo jak taką kurę domową i jeszcze gorzej no współczuję dziewczynie

Szok… no nie wiem jak tak można , nie wytrzymałabym z takim człowiekiem

Często i do mnie ma nie miłe teksty ale ja sobie z nim nie dam , i zawsze mu coś odpowiem i zawsze stanę za swoją kuzynką .

No i bardzo dobrze, ja się dziwię że ona z nim jeszcze żyje , bo ja bym nie wytrzymała

Ona się boję że jej dzieci zabierze i zostanie bez domu , bo dom jest na jego działce to ona nic do tego nie ma

No i tacy są najgorsi… ale nie ma czegoś takiego że ktoś dzieci zabierze, dzieci zawsze sa przy matce a to nie jest tak że po ślubie i tak musi się podzielić na pół ?

Jeśli działka była kupiona przed ślubem to nawet jeśli budowali po ślubie to dom jest tylko jego - ten kto jest właścicielem działki jest właścicielem wszystkich nieruchomości na tej działce. Często o tym ludzie zapominają i zostają bez niczego jeśli nie dokumentowali swojego wkładu finansowego w budowę . Często dzieci są przy matce ale jeśli on udowodni że matka nie ma warunków a między nim a dziećmi jest silną więź to jest ryzyko że zostaną przy nim.

O kurczę … no to faktycznie straszne :confused: mam w sumie znajomego co kupił ostatnio właśnie działkę i zrobił to specjalnie przed ślubem :confused: no i dom też kupił przed ślubem… ale jego narzeczona zajmuje się dwójką dzieci , a co do czego zostanie sama … strasznie smutne to jest

To jest najgorsze, później taka kobieta zostaje z niczym po rozwodzie. Wiadomo że nikt nie myśli o rozwodzie będąc w szczęśliwym związku ale różnie w życiu bywa. My z mężem od razu wszystko wspólnie kupowaliśmy- nawet przed ślubem. Mieliśmy wspólny budżet praktycznie od samego początku itd gdyby mąż miał działkę przed ślubem to jeśli miałabym się dokładać do budowy to koniecznie chciałabym zrobić rozszerzenie wspólnoty majątkowej o działkę. Inaczej nie ma opcji

Ja tam myślałam co by było gdyby. Jestem realistką o pomimo że jestem w szczęśliwym związku to zawsze tych rzeczy dopilnowuje no wiadomo że są one na wypadek gdyby coś nie poszło po naszej myśli. Ja sobie dopilnowałam by mieszkanie było na pół bo ja dawałam wkład na remont a mąż kupił mieszkanie a kredyt spłaciliśmy z pieniędzy ślubnych więc my mamy to uregulowane.
Trochę się dziwię ludziom którzy tego nie pilnują

1 polubienie

Najgorzej, jak ktoś myśli, że budując dom po ślubie na działce partnera, automatycznie dom będzie wspólny, no bo przecież jest zbudowany po ślubie. No ale niestety tak nie jest. Najgorzej jak ktoś w takiej sytuacji bierze jeszcze kredyt hipoteczny, więc nie dość, że nie jest właścicielem domu, to jeszcze musi spłacać kredyt. I to jest o tyle patowa sytuacja, że w przypadku rozstania często druga osoba sama nie ma zdolności, żeby być jedynym ktedytobiorca, więc często jest tak, że ludzie są już dawno po rozwodzie, a dalej mają wspólny kredyt i tylko jedna osoba jest właścicielem…

Bo wszystko co było przed ślubem danej osoby jest jej własnością też po ślubie … żeby to zmienić to można do notariusza iść i się zabezpieczyć

Tak, dokładnie i to bez żadnych podatków można włączyć rzeczy nabyte przed ślubem do majątku wspolnego- z niewielkimi kosztami tj notariusz, wpis do księgi wieczystej. Też często ludzie nie wiedzą że darowizny od rodziców nie są automatycznie wspólne (otrzymane po ślubie)

No ja najpierw poszłam z mężem do notariusza i robiliśmy na mnie darowiznę ale potem to zmieniliśmy bo się dowiedziałam że w skrajnych przypadkach można ją cofnąć :rofl::face_with_peeking_eye:
I zrobiliśmy sobie wspólność konkretnych rzeczy.

Nawet nie wiedziałam że tak można

Niestety :disappointed: trzeba się cieszyć życiem a ludzie nieraz sami sobie robią pod górkę

No i nic nie zrobimy , taki charakter