Drogie mamy, o czym według Was nie mówią poradniki dla rodziców, różnego rodzaju kursy itp? Czego Wam brakuje w materiałach edukacyjnych dotyczących rodzicielstwa?
Tak sobie myślę i bym wymieniła następujące aspekty
Psychika mamy po porodzie …. tylko my mamy wiemy z czym się zmagamy i czasem nie jesteśmy na to gotowe …… ja nie byłam do końca ![]()
Stany emocjonalne naszych pociech. Mi brakowało wiedzy, że są skoki rozwojowe. O tym po raz pierwszy dowiedziałam się jak przyszła do mnie położna środowiskowa.
Sen naszych maluszków. Dużo się mówi o śnie dziecko o jego fazach ale bardzo mało jest poradników (o ile w ogóle są) o usypianiu. Jak uczyć dziecko w praktyce spać samodzielnie, jak go usypiać by chciało spać w łóżeczku od początku. Jak go uczyć spać na drzemkach samodzielnie.
Wymagające dzieci tzw. high need baby. Jak postępować z takimi maluchami, jak sobie radzić psychicznie by nie zwariować, jak odczytywać potrzeby takiego maluszka.
Jak radzić sobie z komentarzami, sugestiami i tzw. „dobrymi radami” czy presja otoczenia.
Mysle ze jestem na tym etapie rodzicielstwa ze juz widzialam poradniki o wszystkim.
Niektore wrecz moim osobistym zdaniem nie mialy za duzo wspolnego z rodzicielstwem a tresura.
Np widzialam duzo poradnikow dotyczacych samodzielnego snu, ktore nie daja bliskosciowych rad, a pozostawienie malucha samemu sobie.
Za duzo tez moim zdaniem jest poradnikow zwiazanych z dietetyka, mozna oszalec. Sa dietetycy ktorzy bardzo chcą zaistniec i pisza takie bzdury ze ludzie sie za glowe łapia.
A poradniki o odpieluchowaniu to tez istny wysyp rad ktore kompletnie nie pokrywaja sie z gotowoscia dziecka. I nie, odpieluchowanie bez wpadek w 24h jest niemozliwe, ale coz szkodzic obiecac i na tym zarobic ![]()
Osobiście czytam bardzo duzo artykulow i blogow dotyczacych rodzicielstwa, rozwoju,wychowania, psychiki i wszystkie ktore wybieram opieraja sie na bliskosci, milosci i zrozumieniu
nie wiem czy czegos mi brakuje…
Zaznaczam tez zawsze ze ja mam spaczony poglad, przez to co ja przezylam w dziecinstwie i jak to odbilo sie na moim doroslym zyciu. Wiec czesto lapie sie na tym ze tez przesadzam w druga strone, chcac jak najmniej byc podobna do moich rodziców i urwac ten lancuch.
Według mnie poradniki i kursy często pokazują teorię i takie idealne scenariusze ale brakuje w nich prawdziwego życia , tego zmęczenia wątpliwości chaosu i emocji które są całkiem normalne no i mało też mówi się o tym że każde dziecko jest inne i czasem trzeba po prostu zaufać swojej intuicji nawet jak nie wszystko idzie zgodnie z planem
Mało jest o tym, że każde dziecko jest inne i nie ma sposobu na wszystko a rodzic często musi po prostu zaufać sobie. Chciałabym więcej wsparcia w radzeniu sobie z emocjami zarówno dziecka, jak i własnymi więcej też tego, że nie trzeba być idealnym, żeby być wystarczająco dobrym rodzicem według mnie poradniki często pokazują idealny obraz rodzicielstwa, a mało mówią o tym, jak naprawdę bywa na co dzień. Brakuje mi szczerych rozmów o zmęczeniu, frustracji czy wątpliwościach, które są zupełnie normalne
Zgadzam się z @magdallenka08971 za mało mówi się o tych mniej przyjemnych rzeczach za bardzo promuje się wszystko na takie idealne a nie zawsze tak jest. Każde dziecko, każda ciąża, poród, połóg i psychika mamy to wszystko u każdego jest inne i każdy inaczej to znosi i przeżywa. Za mało jest tego
A z drugiej strony, czy to nie będzie za bardzo straszenie
Też jestem zdania tego że za mało takiego realistycznego macierzyństwa w tych poradnikach się znajduje ![]()
Cos w tym moze byc. Bo wszystkie wiemy jak macierzynsywo czy sama ciaza czy porod potrafia byc okropne,bolesne czy traumatyczne. Ale finalnie i tak zazwyczaj mowimy pozniej pieknie o tym czasie.
A i tak duzo osob teraz odwleka decyzje o dziecku bo praca,bo stabilizacja, kredyt, mieszkanie itp.
Jakby jeszcze w kazdym poradniku pisali te wszystkie okropienstwa ktore moga ale nie musza sie wydarzyc to tez mogloby to byc odebrane jako zniechecenie.
Głównie brakowało mi informacji o skokach rozwojowych, wiedziałam że są ale nikt nie mówił jak ciężko jest podczas takiego skoku. Brakowało mi porad co robić jak dziecko podczas skoku rozwojowego odmawia jedzenia i nie chce jeść z żadnej butelki (czy wtedy próbować z nowa czy jednak zostać przy starej) , jak zmienia mu się harmonogram - czy wtedy się dostosować czy starać się trzymac dziennej rutyny.
Zdecydowanie za mało się mówi o problemach laktacyjnych i o tym jak ciężko dochodzi sie do siebie po porodzie - zwłaszcza cc
Nie mówią o tym, że karmienie piersią wcale nie jest takie łatwe i nie zawsze przychodzi naturalnie. Brakuje sposobów co robić w poszczególnych sytuacjach, kiedy karmienie piersią nie wychodzi. I wsparcia, że nawet jeśli nie możesz karmić piersią to i tak jesteś super mamą.
Zdecydowanie!!! Pierwsze o czym pomyślałam to niby fakt że mówi się że depresja poporodowa baby blues itd ale nikt nie mówi jak ciężko jest psychicznie, jak ciężko jest przez ten rok i jaka samotność jest odczuwalna nawet jeśli masz mnóstwo osób wokół
O właśnie jeszcze samotność w czasie połogu i później tak właśnie mniej więcej do roku jak jesteś z dzieckiem w domu. Mimo że jest ktoś kto pomaga ci w obowiązkach nikt nie pomoże ci przeżyć tych emocji i czasami bezradności
Ogólnie samotność w macierzyństwie i że jest to coś typowego. Oraz jak wszystko jest powtarzalne taki chomik w kołowrotku
Zgadzam sie z dziewczynami , malo sie mowi o samotnosci pomimo pomocy , o tym , ze jest ciezko i , ze to wporzadku , bo rodzicielstwo nie jest tylko uslane rozami . Bywaja dni kiedy jest naprawde trudno i jesli ktos ma gorszy czas to ma do tego prawo i przez to nie jest zlym rodzicem .
Malo tez sie mowi o tym , ze dzieci sa rozne i na wszytsko bedzie “ich czas” .
Ale cos co chyba w moim odczuciu pomijane jest najbardziej to RODZICIELSKA INTUICJA . Trzeba ufac sobie a tak niewiele sie o tym mowi . Sama wielokrotnie slyszalam , ze przesadzan czy wymyslam a ja po prostu wiedzialam swoje . Chyba tego mi brakuje najbardziej w roznych kursach czy webinarach , zeby sluchac siebie i swojej intuicji , to my znamy swoje dzieci najlepiej .
W typowych poradnikach niestety często jest ogrom “suchej teorii” , wiadomo że jest to wiedza potrzebna, ale najbardziej cenna wiedza to taka sprawdzona, życiowa od osób z doświadczeniem w danych zagadnieniach i często na kursach udawało się uzyskać taką wiedzę od innych mam,.które prowadziły te zajęcia, wiedzę z ich własnego doświadczenia, ta okazała się dla mnie najcenniejsza ![]()
![]()
Racja , sucha teoria to czeste zjawisko . Jesli mam byc szczera to duzo lepiej przyjmujr wiedze od innych mam tak jak na przyklad tutaj na forum , niz z książek czy poradnikow .
Jeszcze mało mówi że o tym że mama jest przebodzcowana. Mówi się że dziecko, że zabawki, ekrany itp że cisza ale mama też jest przebodzcowana bo non stop jest w trybie gotowości jeszcze z jednym dzieckiem jest troszkę inaczej ale jak już się na dwójkę to ta mama jest na najwyższych obrotach
Mi brakuje informacji jak sobie radzić ze sobą, wlanie z problemami związanymi z laktacją. Dużo poczytam o tym a i tak życie mnie zweryfikowało i sporo rzeczy związanych z KP musiałam sama odkrywać bo pomimo tylu artykułów i poradników nie ma odpowiedzi na podstawowe pytania. No jak wygląda ustabilizowanie laktacji, jak ją wygaszać, jak wiedzieć czy dziecko pije itd.
Brakuje też tematyki jak sobie radzić z codziennością i jej rutyna. Mnie czasem przygniata właśnie ta rutyna.
Jak sobie radzić z niezrozumieniem wśród bliskich, wyczerpaniem. Jak się regenerować.
Ja jestem w ciąży i pierwszy raz będę mamą i mi osobiście brakuje właśnie informacji odnośnie niepowodzeń z laktacją. Jak już kilka dziewczyn napisało wyżej o problemach z laktacją mało można przeczytać czy się dowiedzieć . Na szkole rodzenia mieliśmy dość obszernie o samej laktacji ale z niepowodzeń był tylko temat zastojów. A mam wśród znajomych wiele dziewczyn, które musiały walczyć o każdą krople , którym siadała psychika przez społeczeństwo bo jak to nie da rady karmić piersią . W poradnikach/internecie jest opisane wszystko dokładnie ale nie ma informacji jak sobie radzić kiedy pokarmu nie ma, kiedy są problemy związane z psychiką.