O czym nie mówią poradniki dla rodziców?

Dlatego chyba pasuje wyjść z tych wszystkich grup gdzie jest duże ciśnienie na karmienie piersią.

A na kiedy masz termin? Bo pewnie pisałaś ale zapomniałam. Coś około Maja ?

To tez prawda , wlasciwie wiekszosc poradnikow skupia sie glownie na dziecku pomijajac mamy i ich samopoczucie
Ja bym dodala jeszcze 1 pomoc . Bylam ostatnio na webinarze na temat 1 pomocy i szczerze to nic nowego sie nie dowiedziaskam a pelna wersja kosztuje 300 zl to naorawde sporo

2 polubienia

Same gadanie o pierwszej pomocy mało daje najlepiej szkolenie z praktyką

W zasadzie w pierwszej pomocy są poruszane dwie najważniejsze kwestie- rko i zadławienie. I myślę, że to jest najważniejsze co każdy powinien umieć.

Dodalabym jeszcze oparzenia, mysle , ze to tez wazny tenat

1 polubienie

W sumie racja, przy dzieciach jednak warto wiedzieć co robić. Chociaż tutaj pewnie intuicyjnie większość prawidłowo postąpi.

Przy dzieciach tak naprawdę trzeba wiedzieć dużo z pierwszej pomocy. Zadlawienia, oparzenia to podstawa ale nawet przy większych ranach czy zabawką w nosie nie każdy wie co robić. Kurs pierwszej pomocy to w ogóle powinien być przy robieniu prawa jazdy czy w szkole i powinien być obowiązkowy z certyfikatem to moje zdanie. W tedy i przy dzieciach i przy wypadkach ludzie wiedzieli by co robić

Ponadto ta sucha teoria często potrafi zaprzeczać. Raz jest mowa aby coś zrobić a z drugiej strony jeśli coś to broń Boże tak nie rób. Wiadomo że cię to nie jest program komputerowy żeby było 0 jedynkowe ale czasami jest takie eee ale o co chodzi

@Kargaw przebodźcowanie mamy to jest dramat i dobrze zauważyłaś jest mowa o przebodźcowaniu dziecka a ten aspekt tak się pomija. To często mamy z mężem pod tym względem właśnie zgrzyty, że on po całym dniu najlepiej włączyć tv a ja chcę totalnie bez dźwięku bo to kolejny kołek

Dlatego ja tez nie czytalam zadnych książek papierowych na temat rodzicielstwa ani dzieci , ponieważ wszytsko zmienia sie z dnia na dzien , dzis cos polecaja a jutro tak jak mowisz "bron boze tak robic "
A aktualizacja papierowego wydania to juz trudna sprawa :sweat_smile:

1 polubienie

Nie no teraz się dużo mówi o pierwszej pomocy i że lepiej się nie bać i zrobić coś gorzej niż nic nie robić.

U mnie w szpitalu można było wykpić sobie taki kurs ale ja uważam że on powinien być przeprowadzony jako jedna z lekcji w ramach szkoły rodzenia.

@Kargaw tez się zgadzam że to powinien być kurs podstawowy albo powinny być lekcje z tego .

1 polubienie

@magdallenka08971 mam na połowę maja termin.

No tylko wiesz, gdyby przeszkolić rodziców z pierwszej pomocy ze wszystkiego to by taki kurs bardzo długo trwał i dużo kosztował, więc niewiele osób by się na niego decydowało.

Wedlug mnie za mało mówi się:

  • o trudnościach jakie mozna napotkać przy kp. Nie zawsze jest tak pięknie i kolorowo. Laktacjia czasem wymaga rozkręcenia. Moze byc potrzebna cdl. Mogą polac sie łzy bólu i bezsilności.
  • o negatywnych stronach połogu. Tutaj naprawdę może się wiele wydarzyć.
1 polubienie

Tak ale gdyby np przy egzaminie na prawo jazdy był obowiązkowy to 90% społeczeństwa wiedziało by co robić. A tak to w zasadzie większość nie wie nawet jak wyciągnąć poszkodowanego z auta przy wypadku a co dopiero reszta. Do tego np każda kobieta od 10 tyg jest objęta opieką ginekologiczną no wystarczyło by robić kurs raz na 3 miesiące dla matek za np 100 zł w tedy każda matka by poszła a NFZ nie musiał by do tego dopłacać. Wystarczyło by kilka podstawowych spraw dotyczących dzieci. Np właśnie zadławienia, upadki, odparzenia. Można to zorganizować ale u nas w kraju nie bo po co. Jak źle udzielisz pomocy to cię oskarża, nie udzielisz pomocy bo nie wiesz jak to też cię oskarża. Ale żeby pokazać jak to się robi to już nie bo po co.

1 polubienie

Nie no już po mału odchodzi sie od tego że oskarża się za złe przeprowadzona pierwsza pomoc. Ale mogą Cię oskarżyć o nie udzielenie pomocy.

Ja uważam że powinni to wprowadzić do szkół jako podstawowy przedmiot. Od małego powinno się tego uczyć i powtarzać jak mantrę ją pomóc w różnych sytuacjach . Wtedy jakbyśmy od małego byli edukowani to przy szkole rodzenia to wystarczyli by tylko omówić te kwestie związane z niemowlakiem czy dzieckiem bo trochę inaczej się udziela pomocy.

Ooo to już nie długo :two_hearts:

Nie wiem jak teraz ale kiedyś był przedmiot przysposobienie obronne i właśnie na tych zajęciach były prowadzone lekcje związane z pierwszą pomocą.

Ale domyślam się że to różnie w różnych szkołach bywało

Wszystko też zależało od tego kto takie zajęcia prowadził i jak przekazywał wiedzę. Ja miałam ten przedmiot w liceum i niewiele z niego pamiętam ale o pierwszej pomocy nie miałam

Tak było ale to bardzo podstawowe rzeczy chociaż do dziś pamiętam pozycję boczną bezpieczną. @Michaska dokładnie zależy od nauczyciela i sposobu przekazywania wiedzy. Oni też mają różne tematy i nie koniecznie muszą robić pierwsza pomoc

2 polubienia