Nowy standard opieki okoloporodowej

Kurcze to nie fajna sytuacja. Dużo strachu się najedliście na pewno

No oczywiście że tak …. Mój wypytywał o wszystko i był blady jak papier :rofl: Nawet nie wiedziałam że tak będzie przeżywał wszystko ale tak przesadnie :rofl:

Oj tak , zdecydowanie . On wtedy od rana cos sie zle czul , ale trzeba bylo jechac … bardzo fajnie pracodawca sie wtedy zachowal , bo jak juz meza zabralo pogotowie i dowiedzialam sie do ktorego szpitala jadą to poczekalam na miejscu z samochodami , przyjechali inni kierowcy przepakowali wszytsko , meza auto zabrali a ja sluzbowym pojechalam do szpitala . Malo tego moglam uzywac tego samochodu jak prywatnego do momentu az nie rozjasni sie sytuacja .
@Karolinnna ja sie glownie obawialam takiego medycznego slownictwa . Bo moglabym cos powiedziec i oni by musleli , ze sprawa wyglada inaczej niz rzeczywiscie wyglada . Chociaz z tym proszeniem o pomoc to tez dziwna sytuacja , bo dojechalam na parking do meza i polecialam do 1 lepszego auta . Poprisilam pania zeby zadzwonila po karetke , bo jestem obcokrajowcem i mam ogromny stres , zeby wytlumaczyla w ogole o ktory parking chodzi a ona do mnie , ze nie zna numeru :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye: i ze nie . Wsiadla w auto i odjechala , ale ja szczescie przyjechala inna babeczka i pomogla

To dobrze że się zatrzyma i jeszcze był w stanie. A co mu w rezultacie się podziało ?

Kurcze szczescie w nieszczęściu bo to jakby nie patrzeć mógłby być karambol i nieszczęście i że miał jeszcze odrobinę sił aby do Ciebie zadzwonić

Mial tachykardie , nie wiemy skad to sie wzielo , po prostu sie pojawilo . Maz bardzo dlugo po tym zdarzeniu bal sie wypic nawet kawy . Mozliwe , ze byla to reakcja na stres
@DaNutka to prawda . Ogolnie bylam na niego zla , ze jechal jak sie zle czul , ale mówił, ze rano po prostu czul sie taki skołowany i nic nie wskazywalo na to , ze przerodzi sie to w tak powazna sprawe

Ojeny to się musiałaś najeść stresu jak ci jeszcze odmówiła pomocy :flushed::flushed: ale dobrze że wszystko się dobrze skończyło. Mąż teraz lepiej już się czuje ? Już nie było więcej takiej akcji ?

Aaaa ale dalej się leczy czy tylko wtedy musiał coś brać na poniżenie ciśnienia? Mój szwagier to miał la e po operacji na sercu ……ale to miało też się wyciszyć

No to taki pracodawca to naprawdę w porządku.

Tachykardia może się pojawiać np. po wysiłku, stres, ale głównie podłoże genetyczne

Dlatego ja meza cisne o badania ciagle , bo jego tata ma problemu z serem, mama ma cukrzyce a ten gamon nie chce , bo sie igiel boi (nie wspomne juz , ze jak tatuaze robil tl sie nie bal :smirk:)
@Karolinnna na szczescie sie to nie powtorzylo i mam nadzieje , ze juz tak bedzie .
@Michaska wtedy dostal skierowanie do kardiologa, przez jakis czas bral leki i narazie cisza

Ojej w jego przypadku to musi iść na badania regularnie, ale to mężczyźni oni chyba wszyscy tak mają :face_with_peeking_eye:

No powiem Ci ze czasem to mi juz witki opadaja :sweat_smile:

Nie ma co bagatelizować, ku mu pakiet badań i musi iść :laughing:

No ja mojego też ścigałam ale sam teraz dojrzał do tego by robić systematycznie badania i dbać o siebie

No to ma piękne podłoże genetyczne

My też musimy o siebie dbać ! Kiedy byłyście na jakiś profilaktycznych badaniach !

Ja chodzę regularnie. Ostatnio robiłam już drugi raz od porodu cytologię, badałam już drugi raz piersi w ramach USG i miałam USG tarczycy. Mam też okulistę umówionego i chce isc na przegląd do dentysty :stuck_out_tongue_winking_eye:

1 polubienie

To bardzo ładnie ! :heart::heart:

No mówię dobrze że tak a nie inaczej, widocznie tak miało być i byłaś wtedy jego aniołem ! Gdybyś nie jechała za nim to przecież nie widomo czy by wgl zadzwonił do Ciebie aby Cię może nie martwić :pensive: