Nienawidze ani plasteliny ani malowac farbami. Zdecydowanie uwielbiam jak to robi w przedszkolu ![]()
Ja nie lubię niczego co brudzi i trzeba sprzątać więc cieszę się że takie zajęcia mały będzie miał w przedszkolu bo będzie miał z tym kontakt a ja nie będę się denerwować brudem ![]()
Tylko ubrania będą brudne na to się przygotuj
Właśnie ma etap kupowania ubrań na promocjach właśnie do żłobka.
Mogą być brudne, je upiorę albo wyrzucę. Kupuje za grosze ale dom nie będzie w takim stanie ![]()
Ja już wpisałam to w innym wątku ale się powtórzę, bardzo ciężki jest etap jak dziecko ma fascynację kredek. Pamiętam jak na drugie urodziny starszej byli się pani fotograf która ma studio u siebie w domu i patrzyłam Boże jak ona ma poobklejaną naklejkami lodówkę jak to wygląda i tak dalej teraz moja lodówka wygląda wcale nie lepiej a już wolę manię obklejania jej trochę już przechodzi niż jak znajoma mówiła że po prostu musiała całe mieszkanie prawie że przemalować bo jak dziecko dorwało się do kredek to taki w niego wszedł Picasso że wszystkie ściany miała pomazane
Taaak pamiętam ten wpis o lodówce
już faktycznie w którymś wątku pisałaś
Super jest czytac ze wiekszosc z tych rzeczy byla juz w waszych szpitalach, u mnie niestety nie. Najbardziej ubolewam na kontaktem z dzieciem po cc.
Na ostatniej wizycie u ginekolog zostalam poinformowana ze musze juz teraz wybrac polozna poniewaz obecnie polozna nie tylko wspiera po porodzie ale i w trakcie. Ciekawe jak w rzeczywistości to wyglada. Podejrzewam ze to moze byc po prostu tylko telefon z szybkim pytaniem co tam slychac ale moze sie milo zaskocze. Na pewno dam wam znac.
Oj tak , to chyba się potem czuję i pamięta do końca życia ![]()
Mamusie mam hita.
Zapisalam sie do nowej przychodni ( po przeprowadzce musialam) i wybralam nowa polozna. W przychodni powiedzieli ze ta polozna powinna jakos do mnie przyjezdzac juz przed porodem ( ginekolog tez mi tak powiedziala) i mam do tej poloznej zadzwonic i pogadac bo ona(pani z recepcji) nie wie o co chodzi bo to niedawno weszla taka zmiana.
Zadzwonilam, kobieta bardzo mila ale mowi mi sie ona nie bedzie miala za to zaplacone bo przychodnia nie ma na to srodkow ale jak chce to bedzie przyjezdzac. Powiedziala tez ze nie zna do konica zakresu takich wizyt bo nie miala okazji sie z tym zapoznac ( kojarzy niby ktg, cisnienie i wywiad ). Ma do mnie oddzwonic czy dogadala z szefowa zakres jej wynagrodzenia za to. Takze czekam ale no znowu cos panstwo wprowadzilo a nawet kasy na to nie ma…no albo trafilam na pechowa przychodnie.
Mamusie obecnie w ciazy : macie takie wizyty przedporodowe? Czytalam ze moze ich byc nawet 10.
U mnie położna pytała gdzie mieszkam ze względu na wizytę patronażowe po porodzie , teraz jak jestem w ciąży to mnie nie odwidza w domu, ja przed każda wizyta u mojej doktor jestem najpierw u położnej i tam mi sprawdza wagę , ciśnienie i ktg malucha . Obserwuje Maję Staśko na tiktoku i ona tam co kiedyś mówiła że od 21 tygodnia chodzi na spotkania edukacyjny z położna, ale w ten temat się nie wciągałam
Ja nie miałam, ja po prostu chodziłam do szkoły rodzenia, gdyby jednak nie ta szkoła to pewnie bym chciała żeby położna kilka razy do nas przyszła ![]()
Ja nie miałam ale słyszałam że już były takie możliwości że można było się spotkać z położna przed porodem ale nie wiem jak go było na NfZ rozliczne
Generalnie juz wczesniej byla mozliwosc zeby spotkac sie z polozna ale ja nigdy nie chciałam. Moze dlatego ze u mnie te polozne sa takie srednie delikatnie mowiac ![]()
Natomiast moja znajoma teraz byla w ciazy i wlqsnie wybrala polozna i sama.polozna do niej zadzwonila i zaproponowala spotkanie a ze kolezanka miala zalozony szew to polozna zaproponowala sama ze przyjedzie do niej do domu i sobie pogadają ![]()
Kolezanka w szoku ze normalnie przyszla babeczka taka mila cieplaz wypily herbate i gadaly jak koleżanki ![]()
Położna musi być z powołania , też mamy taka ciepłą empatyczną
az chce się taka kobietę przytulić ![]()
![]()
Ja chodziłam do szkoły rodzenia na NFZ i z tej szkoły musiałam wybrać sobie położną i to było w ramach wizyt właśnie przed porodem . I jak teraz sprawdzałam swoje internetowe konto pacjenta to właśnie wszystkie zajęcia mam wpisane jako wizyta edukacji przeporodowej i nam to tak tłumaczyli, że tak to będzie wpisane żeby otrzymali kasę z funduszu zdrowia. Więc to jej chyba nie szefostwo płaci tylko fundusz .
Ogólnie powinny być takie wizyty lub chociażby konsultacje w ciąży wg potrzeby, ale w mojej przychodni niestety zostałam zbyta, a nie chciało mi się kręcić wojny o to bo mogłabym zgłosić itd ale odpuściłam… Ale tak jak pisze @Karolinnna że po 20. Tygodniu należą się takie konsultacje w ramach NFZ ![]()
Korzystałam w zamian za to z innych konsultacji w czasie zajęć w różnych szpitalach, które były organizowane bezpłatnie i wykupiłam szkołę rodzenia ![]()
Zawsze tak było że robią wszystko by nie wiedzieć i nie korzystać z różnych rzeczy …. Sam fakt że się o tym nie mówi że można korzystać jest dziwny
No ja właśnie wiedziałam że powinno się należeć, poszłam do przychodni zagadać o tym czy są jakieś zajęcia organizowane czy spotkania, jak to wygląda, a panie w rejestracji do mnie “ale że po co teraz coś, w ciąży??? Jak pani urodzi to położna przyjdzie”. Więc wzięłam i wyszłam. Ale gdybym była waleczna to mogłabym ich zgłosić do NFZ. Ale co mi po tym jakbym później miała mieć spotkania " z łaski, z pretensjami" czy kto wie jakie…
Więc po prostu korzystałam z innych dostępnych zajęć gdzie osoby prowadziły je z sercem i chęcią pomocy i naprawdę wiele wyniosłam z nich ![]()
No właśnie ale z drugiej strony jakby tak każdy robił to albo robi to niestety jest jak jest
No dokładnie, żeby przypadkiem nie uraziła dumy takich osób że się śmiesz upomnieć o coś co Ci się należy
i na co idą podatki ![]()