Ja przed swoim dzieckiem nigdy nawet cudzego nie trzymał na rękach, wręcz za dziećmi nie przepadałam i zarzekałam się, że ich nigdy mieć nie będę. A tu proszę…dlatego bardzo przydały mi się różnego rodzaju filmiki i praktyka w szkole rodzenia ![]()
Ulka,witaj w klubie bo ja miałam to samo i cały czas powtarzałam,że dzieci nigdy nie będę mieć. Zmieniło się to,kiedy poznałam mojego Kochanego ![]()
Ja z filmików ani ze szkoły rodzenia nie korzystałam,bo i tak prawie całą ciążę przeleżałam w szpitalu niestety.
Ubieranie małej od początku nie sprawiało mi wielkich trudności mimo,że była bardzo malusieńka,jak to wcześniak.
Ja body ubieram okazjonalnie. Najchętniej pajacyki. Łatwo ubrać, łatwo rozebrać (rękawki zakładane z boku jakoś łatwiej wchodzą niż od góry, tak jak w przypadku body). Dziecku jest ciepło i wygodnie bo nie krępuje go żadna gumka od spodenek na brzuszku. No i dziecko w pajacyku wygląda tak uroczo niemowlęco ![]()
Oczywiście wypowiedź dotyczy pajacyków zapinanych z przodu. Te zapinane z tyłu wymyślił jakiś bezdzietny pomyleniec ![]()
Pajacyki zapinane z przodu są straszne i nieporęczne,no i niewygodne dla dziecka,najlepsze właśnie to te zapinane z przodu. Body mieliśmy też zapinane z przodu i również się sprawdzały dobrze,tak jak i te zakładane przez główkę.
My bez body nie umiemy żyć:) szczególnie teraz w okresie zimowych. Plecki zakryte, nic się nie podwija. Teraz używamy już takich wkładanych przez głowę, wybieram jedynie takie z zapięciem z boku bo nie rozciągają się tak przy szyji.
Pajacyk to u nas piżamka. Mam taką zasadę, że dziecko od małego powinno być przyzwyczajane do tego, że jest piżamka na noc, ubranie wygodne po domu i takie “wyjściowe”.
Ja również pajace zakładałam tylko do spania, a body… Hmmm… Niech sobie przypomnę tak od 3 miesiąca zaczęłam zakładać te przez główkę… Wcześniej rozpinane wzdłuż z przodu… I body jak dla mnie super sprawa i kupowałam je długo… Chyba nawet trochę po roczku… Jak dla mnie na chłodne dni są super bo plecki są cale zakryte…
Tak jak pisałam wcześniej też lubie body,do 3 miesiąca starałam się zakładać takie na zapinane żeby było wygodniej a po 3 miesiącu zakładalam synkowi body.Do spania tylko śpiochy,przynajmniej są wygodne a jak jest bardzo ciepło to body.
My pajacyki teraz też cały czas zakładamy do spania,wcześniej zakładaliśmy jakieś luzne spodenki,body i bluzeczkę,bo pajaców nie mogliśmy od razu dostać na małą,bo wszystkie były za duże.
Body to jedne z najlepszych ubranek dla maluchów,nic się nie podwija i wszystko zakrywają.
Tez polecam body. Na początek rozpinane z przodu i z takimi zakładkami na rączki. Super Spraw. Nie trzeba zakładać rękawiczek. Moja Corunia ma 5 tygodni to jeszcze nie zakładam przez głowę. Kaftanik się podwija a body leżą świetnie. Na noc nie trzeba nic więcej zakładać tylko przykryć i bobas zadowolony.
Ja również polecam body dla maluszka. Uważam, że są świetne. ja lubię i te klasyczne, ale te zapinane też są fajne. Zakładasz jest w następujący sposób: najpierw przez główkę, podtrzymując kark, następnie rączki, z rączkami jest o tyle łatwo, że możesz sobie najpierw zrolować rękaw by łatwiej Ci weszła rączka, a na koniec zapinasz między nóżkami i już. Ja na początku bałam się synkowi cokolwiek zakładać, bo był taki chudziutki, że bałam się, że coś mu zrobię przypadkiem, ale teraz to już śmigam.
Ja nie wyobrażam sobie codziennej garderoby moich maluchów bez bodów. Body plus rajstopki czy spodnie i jazda po domu… nic nie wychodzi, ładnie plecki zakrywa, nic się nie podwija rewelacja po prostu. Lubię takie zapinane koło szyi bo się tak nie rozciągają jak te na zakładki. Latem to same body sandałki i strój gotowy
Pajace używamy cały czas jako piżamki.
Ja od początku nawet w szpitalu ubierałam body. Nie lubię kaftaników, bo są wiecznie w połowie pleców jak dziecko się rusza i wierci. Trzeba patrzeć na jakość materiału, bo są takie, co dekolty są na połowę pleców i połowę klatki piersiowej.
Chociaż latem jak się mój Kacper urodził to zamiast body zakładaliśmy mu tylko koszulkę i pieluchę bo nawet w body było za gorąco.
Body dla najmłodszych super sprawa
nic nie wyłazi, dziecku ciepło, pieluszka przytrzymana.
Body moje starsze nosiły tak trochę ponad rok. Potem już podkoszulki i majteczki. Zawsze po spaniu były sadzane na nocnik, więc w body nie był wygodnie.
Body używam codziennie. Od pierwszego dnia. Bez różnicy jak zakładane.
Pajacyk tylko do spania.
ja body starszej córce zaczęłam zakładać dopiero po 3 miesiącach i to rozpinane z przodu, a nie rozpinane dopiero po 6 miesiącach. Malutkiej teraz dopiero zaczęłam zakładać w 2 miesiącu, bo na początku miałam zakaz bo miała złamany obojczyk podczas porodu. Ale tak szczerze powiedziawszy wolę pajacyki lub śpiochy z rozpinanymi nogawkami, według mnie są bardziej wygodne.
Ja chyba przez pierwszy miesiąc bałam się założyć synkowi jakąkolwiek bluzeczkę czy body zakładane przez główkę, bo mały był z porodu kleszczowego i nawet lekarze zalecaliby tego nie robić. Z czasem gdy był stabilniejszy body stało sę ulubionym ubrankiem i wiem, że synek ma ciepło w plecki.
Ja bodyków mam najwięcej. Kaftaniki zakładam do pajacyków i też mi się super super sprawdzają. Co do śpiochów to mam ich tak samo sporo, jak bodyków, są równie łatwe do założenia i zmiana pieluszki też jest łatwa mając takie śpiochy.
Polecam body zapinane na zatrzaski z przodu. Dzieci nie cierpią, jak się zakłada im ubranka przez główkę a takie zapięcia baaardzo ułatwiają sprawę
Body to generalnie super sprawa, ja kaftaników czy koszulek w ogóle nie używam.