Rikitiki tam również posiadam kilka bodziaków własnie zapinanych na zatrzaski z przodu, są bardzo wygodne w uzyciu i do ubierania i do szybkiego rozbierania
Powiem Wam, że jak moja córka była malutka nie było problemu z ubieraniem…teraz jest to katorga szczególnie gdy chcę założyć jej body przez głowę…wydziera się wniebogłosy…ma to miejsce najczęściej po kąpieli, kiedy jest już marudna i śpiąca. Dlatego na sen decyduję się na pajacyki
Jak mój urwis zaczyna się wiercić i nie chce się ubierać, to zawsze muszę zająć mu czymś ręce, wtedy się uspakaja. Zazwyczaj daje mu do potrzymania jakąś tubkę z kremem albo szczotkę do włosów - robi się grzeczny jak aniołek i można przy nim zrobić dosłownie wszystko.
Ja teraz też mam niezły problem by ubrać mojego synka, bo odkąd jest bardzo ruchliwy to muszę go zabawiać, jak go ubieram. Body na zatrzaski to strzał w 10! Polecam każdej mamie.
U nas body obowiązkowo
ale gadzina mała odkąd zaczęła ćwiczyć przewroty na brzuszek to jest problem z ubieraniem… Goły to szczęśliwy i od razu co leży to siup na brzuch ![]()
Ale zakładam body normalnie przez głowę,szybko to idzie i marudzenia nie ma. Bez bodów to sobie życia nie wyobrażam
kaftaników to może z 2 miałam a tak na wyjścia czy jak chłodniej jest w domu to zakładam bawełnianą koszulkę bo po domu zawsze nosi krótkie bodziaki ![]()
Ja też zakładam już body przez głowe. Troche marudzi przy tym ale jakoś dajemy rade
Jeszcze się na brzuch nie przewraca więc nie ma problemu. Jak była mniejsza to miałam body tylko zapinane nic przez głowe. Teraz na odwrót same przez głowe. Bałam się ich ale jak się okazało nie taki diabeł straszny. Trzeba się przyzwyczaić i już, Teraz męża namawiam, zeby spróbował bo widzę , zę boi się tych body przez głowe jak diabeł święconej wody ![]()
Nie przesadzajmy, ja body przez głowę wkładałam już w szpitalu, grunt to dobra technika ![]()
Jak mój synuś był mniejszy to ja panicznie bałam się go ubierać, o zakładaniu body nie wspomnę. Wtedy wolałam kaftaniki i pajacyki. Teraz body to strzał w 10! Tylko z ubieraniem trzeba się nakombinować, bo maluszek od razy przekręca się na brzuszek i przemieszczać się na łóżku.
Ja miałam chyba z 2 sztuki zapinanych bodów a tak wszystkie przez głowę. W sumie nawet nigdy nie pomyślałam,że będzie mi się je ciężej zakładać a wszystkie jakie mi się podobały były przez głowę więc wybór był prosty ![]()
Przy pierwszym dziecku nie mamy doświadczenia i kupujemy to co nam się podoba, ja przynajmniej tak miałam. Przy następnym będę już wiedziała czego więcej pokupować.
Ja mimo, że początkowo bałam się zakładać body przez głowę ale trwało to może 2-3 dni potem nie było z tym problemu. Uważam, że w początkowym okresie body i pajace to najlepsze co może być dla maluszków.
Justyna ja mam tak samo. Ja kupowalam co ładne , nie myślałam czy to praktyczne czy nie. Nakupowałam duzo body z krótkim rękawem a tu zima. teraz myślę , ze czlowiek przy pierwszym dziecku to głupi. Jeszcze się nie wie co i jak. Teraz wiem, ze body to najlepsze ubranka i najlepiej takie zapinane. niestety taki krój mają tylko tajkie najmniejsze bo teraz jak moja nosi rozmiar 62/68 to już takich zapinanych nie widziałam. Mam wszystkie przez głowę i daję rade. Najgorzej jest jak jest wielka kupa i trzeba zdjąć przez głowe. często kończy się to kąpielą bo innego wyjścia nie ma.
Producenci ubranek powinni wyjść młodym matkom na przeciw i produkować rozpinane body w większych rozmiarach.
Justyna także przyznam Ci rację - nakupowałam tyle kombinezoników, pięknych bluzeczek, pajacyków i… przez tydzien mała chodzi praktycznie w kilku komplecikach na zmiane.
Rozumu mama nabiera dopiero po narodzinach dziecka, a wiem, że gdybym się powstrzymała mogłabym kupić np. więcej podkoszuleczek, które z pewnością by mi się przydały
ja miałam dużo body i kaftaników ale body były wygodniejsze i nie widze powodu żeby nie ubierać dzieciątku body robimy to delikatnie i pomału jak ktoś nie jest pewny to właśnie fajnym rozwiązaniem jest body rozpinane wzdłuż z boku czy z takim luźnym przełożeniem przez głowę trzeba uważać na body gdzie są zatrzaski żeby nie podrapać dzidzi jak zakładamy przez główkę ,dla takich bobasków wydaje mi się że zapięcia na ramionku nie są wygodny ,a jeśli ktoś się boi to lepiej niech założy kaftanik i pajacyka teraz na rynku jest bardzo dużo dostepnych modeli i wzorów każdy może wybrać dla siebie wygodny
Ja i moja mamusia nakupowałyśmy tyle fajnych rzeczy, że mały nie zdążył niektórych założyć, bo należy pamiętać, że takie małe dzieci szybko rosną ![]()
rosna w mgnieniu oka dlatego moja szafa ma duza ilosc ciuszków o kilka rozm na niunie za duzych
U mnie synek szybko rósł tak do 5 miesiąca, teraz co raz wolniej. Dwa dni temu skończył 9 miesięcy, a ja mam jeszcze parę bodziaków na 3-6 m-cy, ale to wyjątki., głównie rozmiar 74 cm, ale widzę, że jakoś szybko go chyba na większy na razie nie zmienimy.
No tak moja póki co co miesiąc zmieniam rozmiar na większy. Teraz powoli przechodzę na 68 a mała zaczyna dzisiaj 4 miesiąc. Na sam początek wystarczy kilka ciuszków. Nie ma co za dużo kupować.
bodziaki są bardzo fajne i pożyteczne, nic się nie zawija i podwija:) są przecież zapinane lub z zakładkami i bez problemu można je założyć. Są przeważającą częścią garderoby córci.
Body to jest podstawa w harderobie mojego syna i te przez glowe i rozpinane. Przez glowe ciezko do ubierania i syn tez nie przepada robi smieszne minki jakby plywal. Najbarsziej lubie te z disney i hm. Nie rozciągają sie i nie traca koloru. Mam kilka z lidla te wlasnie sa przez glowke. Body maja ta zalete ze sie nie zwijaja i nie ugniataja. Spodenki lub pol spiochy i maluch gotow.