Noworodek, niemowlę - zakładanie bodów

Dla mnie najlepsze co, to właśnie jest body. Od urodzenia ubieram w nie Kasjana… Czemu? Tak jak wiele z Was zauważyło body się nie podwija. Ja się nauczyłam tak, że Mały body ma zawsze ubrane - jak w domu jest chłodniej z krótkim rękawem i na to bluzka a jak cieplej to samo z długim. Wyjątkiem dla body były śpiochy. Body zawsze musiały być troszkę większe by zmieściła się zawartość pieluszki oraz nie uwierały pod paszkami…; ) Co do zakładania - nigdy nie miałam z tym problemów a miał je mój partner… Ciężko mu było się nauczyć i przyzwyczaić (bo bał się, że zrobi coś małemu (chwała za to, że nie wie, że noworodek ma dwa ciemiączka; ) )) ale podołał; )

Samantko, mój mąż też na początku dygał przy zmianie bodziaka. Mówił, że łatwiej byłoby założyć bluzkę i spodnie. Ba, najlepiej, żeby dziecko samo się ubrało :stuck_out_tongue:

Faceci, ehh. Moj od poczatku kapal i przebieral, nie sprawialo mu to klopotu. Ale jak pod moja nieobecnosc odkryl przednie ciemiaczko to dopiero byly jaja. Przerazony oznajmil mi, ze nasze dziecko ma dziure w glowie…

a mój mąż zawsze dobrze sobie radził z bodami
a ja osobiście uwielbiam body bo trzymają pieluszkę na swoim miejscu
i plecki są zawsze zakryte

No u mnie było pytanie “a to normalne, że jego głowa pulsuje?”…; DD No mój też przewija, myje i przebiera od początku ale bał się ciemiączka i zawsze na body mówił Małemu “tego to my nie lubimy”; ))

Karolinko - i samo jadło, i kładło się spać i też załatwiało się na toaletę…; DD

I najlepiej jakby już wychodziło z domu do kina , plac zabaw do znajomych haha :smiley:

My body baaardzo chwalimy . Się tak zastanawiam …jeśli chciałabym z nich zrezygnowac latem na rzecz samej bluzeczki + spodenki …takie majcioszki sie sprawdzaja ?

Body swego czasu były dla mnie nie lada wyzwaniem, być może to przez to ze u nas zawsze był problem z zakładaniem wszystko przez główkę, czasami za duże bluzki były zbyt wąskie w podszyciu pod szyjką, to stwierdzam nawet w późniejszym wieku małej kiedy to roczniakowi ciezko było założyć bluzkę bo nie przechodziła przez główkę.
Ale plusy na pewno są takie że zimą czy na chłodniejsze dni fajnie się sprawdzają, sa cieplutkie i mamy pewność że wszystko jest założone jak należy bez podwinięć czy gołych plecków.
Co do ciemiączka, ja również miałam cykora jeśli chodzi o nie;) zwłaszcza jak sie naczytałam o pulsującym czy zapadniętym ciemiączku

No dokładnie, mój maż też robi przy dziecku wszystko, ale akurat zmiany body nie lubił, gdy córka była mała. Denerwował się, że uszkodzi dziecku rękę albo nogę, ze wyrwie ze stawu. Normalny stres ojca pierwszego dziecka :stuck_out_tongue:

Samantko, fakt, z czasem wymagania rosną i nim dziecko rok skończy, to faceci myślą, że dziecko już takie samodzielne, że wszystko może zrobić :stuck_out_tongue: Mój to nawet gada do córki, jakby ona miała 5 lat i wszystko rozumiała :stuck_out_tongue:

Jak dla mnie body plus spodenki to najlepszy zestaw. W pajacach denerwuje mnie to, że źle się dziecko np. w nocy przebiera, a tak spodenki w dół chwila moment i dziecko przebrane. Odkąd wróciliśmy ze szpitala do domku to wszelkiego rodzaju body ubierałam - grunt to się nie bać :), a jak już ktoś się stresuje to naprawdę jest duży wybór bodziaków na rynku, ze np. przez główkę wcale nie trzeba wkładać :slight_smile: Pozdrawiam

Swego czasu zakładałam kopertowe, potem już zwykłe kiedy mała była starsza. Na pewno to kwestia przyzwyczajenia, podobnie miałam ze śpiochami rozpinanymi w kroku, w których expressowo zmieniało się pieluchy potem jednak i te bez dziur były dobre grunt to obrać technikę :wink:

dla mnie również najlepszym zestawem są body+półśpiochy
pajacyk ma za dużo tych guzików, ciezko tam umieścić i zapiąć wierzgające nóżki :slight_smile: śpiochy są dla mnie wogóle nieporozumieniem, wciągać toto przez całe ciało, za dużo komplikacji, a bodziaka z dekoltem na zakładkę szybciutko przekłada się przez główkę, trzeba tylko uważać by nie podłożyć zatrzasków w czasie ubierania tak by uciskały główkę lub wbijaly się w plecki, niestety zdarzyło się to mojemu narzeczonemu, dolna listwa z zatrzaskami została pod główką synka i go gniotła, co natychmiast oznajmił głośnym piskiem :slight_smile:

w takim zestawie . body+ półśpiochy czy inne spodenki dzidziusiowi jest najwygodniej leżeć na brzuszku czy na ramieniu do odbicia ponieważ listwa z zatrzaskami nie gniecie go w klatkę piersiową ani brzuszek

W moim przekonaniu body są dobrym rozwiązaniem :slight_smile: Również śpiochy, pomimo tej ilości guziczków. Gorzej zdecydowanie jest mi założyć bluzeczkę, ale wszystko kwestia wprawy :slight_smile:

Mój ulubiony zestaw body dł.rękaw rajtuzki sukienka,lub spodenki.Body chronią nerki dziecka bluzka może się podwijać ja nie lubię.Jeśli kupimy dobrej firmy nie rozciągną się przy szyi.Lubię H&M,early days,George.

Kupując te słodkie malutkie ubranka wogóle nie brałam pod uwagę, że może być kłopot z założeniem takiemu maluszkowi bodziaków przez główkę. Dlatego na samym początku zakładam Zosi pajacyki - są o wiele wygodniejsze, szybsze w obsłudze i bardzo praktyczne jeśli chodzi o zmianę pieluszki - wystarczy rozpiąc nawet nie na całej długości i zrobić co trzeba :slight_smile: w przypadku bodziaków zakładanych przez główkę i rozpinanych tylko w kroku jest to ciut utrudnione, ponieważ trzeba bodziaka troszkę podsunąć spod pupy pod maluszka plecki a wiadomo, że np po karmieniu jak podniesiemy minimalnie brzuszek maleństwa może się ulać itp.

Ja nie miałam problemów z ubieraniem małej. Ubierałam ją w body zakładane przez główkę i zapinane po długości, a także w śpioszki i inne ubranka. Piszecie, że głupim pomysłem są takie ubranka, ale jestem przekonana, że na pewno z nich skorzystacie, jak nie teraz, to później, więc chyba nie są głupie? Każdemu rodzicowi potrzebna jest wprawa w ubieranie dziecka. Mimo, że Lenka była moim pierwszym narodzonym dzieckiem, to radziłam sobie, nawet pediatra w szpitalu, przed badaniem małej zapytała mnie, które to już maleństwo, bo świetnie sobie radzę z przebieraniem.

Ja jestem za nie tylko z powodu wygody zakładania ale wiem ze jak mala sie otrykje to zawsze ma zasloniete plecy dzieci bardzo się wierca jak śpią. Body zakladam nie tylko do snu ale i na codzień mam pewność ze jest jej cieplo i plecy ma zasloniete. Co do kaftanikow hmm to zakladalam jej ale sporadycznie :wink: jak dorosla do bodow a ja nie miałam problemu z ich zakładaniem to nosiła tylko body no i czasami pajace. Moim zdaniem na samym początku mozna zakładać dziecku kaftaniki i śpiochy dziecko az tak sie nie wierci;). Moja ma 15 miesiecy i nadal mosi body w lecie zakladam jej koszulki.

Ja też początkowo nie zakładałam bodziaków przez głowę. Tak jak napisała sloniatko007 - stres niczym przed maturą :wink: Ale po pierwszej próbie - córka miała już grubo ponad miesiąc - odkryłam, że szybciej się je zakłada niż rozpinane :wink:

Jedyne czego nie lubię to takich które mają guziczki na plecach - po pierwsze niewygodnie się je zapina, a po drugie to wygoda dziecka - przecież ono ciągle leży.

Kupowałam różne ubranka - również te body ,które zakłada się przez głowę :wink: Nie uważam ,żeby były złe :wink: Fakt ,że gdy w szpitalu pierwszy raz takie ubierałam to nie bardzo mi to było na rękę ,ale potem już miałam wprawę i teraz myślę ,że są ok :wink: Zawsze zakryte plecki i odpinane na dole ,co jest praktyczne przy przewijaniu. Przyznam jednak ,że o wiele wygodniejsze i lepsze są zwykłe pajace czy śpiochy ,które całe są na guziczki :wink: Dziecko jest całe zakryte, nic się nie podwija (jak w przypadku kaftaników) oraz są wygodne. Przy przewijaniu także się super sprawdzają! :wink:

Ewca85 ja się nigdy nie spotkałam z body zapinanym na plecach. Zawsze albo kopertowe, albo standardowe wkładane przez głowę, bez guzików lub z dwoma na ramieniu. Ale nigdy nie na plecach. Gdzie takie cuda sprzedają?

Witam producenci produkują takie cuda mam z 2szt hello kitty i H&M LECZ ROZMIAR 86 to dzieci już nie leżą cały czas.Sporo osób pisze ,że w szpitalu zakłada body w naszym tylko kaftanik bo pępek musi się goić i owijają maleństwo tak ciasno nawet raczki schowane w takim kokonie.Dopiero w domku moją córeczkę mogłam ubrać i bez tego kokona przytulić.