A ja uwielbiam body! Od samego poczatq… Wqrzaly mnie kaftaniki bo czasem sie podwijaly itp. A body swietnie podtrzymują pieluszke, jak juz mama oswoi sie z maluszkiem (a nastapi to po kilku dniach, przynajmniej tak bylo u mnie) to nie ma z tym problemu
mój synek do tej pory nosi body a ma prawie 2 lata, oczywiscie nie zawsze, ale na wyjscie do piaskownicy, kiedy sie schyla czy na dworze, zeby go nie przewialo są rewelacyjne ![]()
U nas na początku kopertowe body się sprawdziły. Po 1 miesiącu już nabrałam wprawy na tyle, że ubierałam te przez główkę. Ale staram się wybierać takie, które mają z boku napki, wtedy się nie rozciągają wokół szyjki ![]()
te kopertowe na początek są najwygodniejsze polecam
My się z body nie polubiliśmy. Pewnie przez to wkładanie przez głowę. Za to kochamy pajace, a latem rampersy ![]()
Dla mnie są cudownie wygodne do zakładania i zdejmowania. Tylko te na napy, a nie na ekspres. Nakupowałam Matiemu na zimę pajacyki na ekspres i był problem bo trzeba było cały odpiąć do przewinięcia. No ale trzeba myśleć czasami ![]()
Na początku zaopatrzyłam się w kaftaniki, ponieważ nie miałam wprawy w ubieraniu dziecka. Z czasem polubiłam body. W okresie jesienno-zimowym body z długim rękawem to była podstawa garderoby syna. Jak oddawałam ciuchy po dziecku koleżance to body stanowiły ich dużą większość.
ja bardzo lubię body bo wtedy wiem że córeczka nie będzie chodzić z gołymi plecami a w lato zawsze w nich spała w nocy
No i dodatkowo przytrzymują pieluszkę
Mój syn ma prawie 1,5 toku i powiem Wam dziewczyny ze ma kilka par takich na ramiączka. Kupiłam bo gdy jest zimno na dworze mam wrażenie ze mogą mu plecki marznącego i nawe jak włożę w spodnie koszulkę to przy zabawie zaraz sie wyciągnie a jak ma body to ciepłe plecki zabezpieczone od zimna. I zabawa swobodna ![]()
jak tylko mój syn się urodził kupiłam mu body tkz. kopertowe gdzie nie musiałam przez główke zakładać były one bardzo wygodne. teraz jak on już jest większy to zakładam mu przez główke bo niestety body kopertowe ciężko jest dostać w większych rozmiarach
Od urodzenia Córci (czyli od 2,5 miesiąca) używamy body wkładanych przez główkę, bez dodatkowych zapięć, dopasowanych do wzrostu dziecka, kupujemy je w Smyku (na wyprzedażach za przysłowiowe grosze w dwu-, trzy- lub pięciopakach), są przyzwoitej jakości. Nie mamy kłopotu z ubraniem Córeczki w takie ubranko, dobrze przechodzi przez główkę a bardzo wygodne jest to, że są zapinane na pupie, ponieważ nie ściągają się, dziecko nie ma odkrytych plecków.
Też przy pierwszym dziecku na początku zakładałam body zapinane z boku, bałam się zakładać przez główkę. Jak już nabrałam wprawy zakładałam normalne body, chociaż faktycznie często mnie denerwowały niektóre bodziaki, które odkrywały za dużo szyjki. Tak jak dziewczyny piszą dużą zaletą bodziaków, jest to że zapniesz w kroku i plecki są chronione dlatego na noc zakładam bodziaki synkowi, który ma już 2,5 roku.
u nas body są numerem jeden zwłaszcza teraz na spacerki mam pewność że plecy są zasłonięte
Hmm… No gorzej jak Np.maly nie nosi pieluch, bo u mnie niestety tak jest
wiec nawet jak mu koszulka wyjdzie ze spodni to niestety trudno bo bodziakow mu nie zaloze… Za to jak mowil pieluchy lub mój mlodszy jak nosi to wole bodziaki, trzymaja pieluchę, nie podwijaja sie i są wygodne
a wole takie zapinane i przez glowe, te co nie maja zapiec i zaklada sie je przez glowe są niestety do niczego, bo po kilku praniach sie rozwlekaja, mowie z doświadczenia, nawet o tych ze “Smyka”.
Carol jak nasz mały zaczął robić siku na nocnik to niestety w dzień musiałam wyeliminować bodziaki ale tak jak wspomniałam do spania zdają egzamin bo młody jest straszny wiercipięta i zawsze się rozkopuje. Ja bodziaki kupowałam w tesco, czasem w pepco i tutaj trafiałam na różne ale przy takiej cenie to szczerze powiem czasem jak mnie zdenerwowały to po prostu wyrzucałam do kosza.
teraz jak sadzamy córeczkę na nocnik to dla nas tęż body są niewygodne bo czasem wpadną do nocnika i mała je za siusia
U nas nie ma problemu z zakładaniem bodów gdyż wszystkie mamy na napki koło szyjki więc to ułatwia zakładanie ich bez najmniejszego wysiłku.
Uwielbiałam body kopertowe i takie zakładałam w okresie noworodkowym nic przez główkę, było mi ciężko takie ubranka zakładać więc wygodniejsze okazały się kaftaniki niż zwykle body. Kiedy mała była starsza wówczas były już bodziaki które są rewelacyjne zakryte plecaki w dzień i podczas snu nie zwijają się nie rolują, dobrze trzymają pieluchy. Kiedy dziecko uczy się siusiać to faktycznie początkowo trzeba wpaść w rytm aby pamiętać o tym że jak dziecko siada to należy body zwijać aby się nie zmoczyły
mała ma 2 latka a z body nie rezygnuje super się sprawdzają zimą.
Na obecną chwilę body są na pierwszy miejscu. Od początku. Kaftaników miała kilka, ale szybko z nich zrezygnowałam. Kiedy dziecko większość czasu spędza leżąc, w bodziakach jest pewność, że nic się nie podwinie i dziecku jest wygodnie. Najmniejszy rozmiar miała kopertowe, później wkładane przez główkę, albo z zapięciem, albo z zakładkami. Teraz nadal używamy body na co dzień (6,5 miesiąca), zwłaszcza, że mała większość czasu spędza na podłodze. Nie byłoby fajnie jakby gołym brzuchem po niej szorowała. Ubiera się wygodnie, bo sadzam małą między swoimi nogami i po prostu ją ubieram, dopiero do zapinania leży. Ale myślę, że jak już zacznie chodzić to coraz mniej będziemy ich używać, czas pokaże.
Po odpadnięciu kikuta pępowinowego przerzuciłam się na body (od tej pory zakładałam kaftanik i śpioszki). Jak dla mnie same zalety: szybko się je zakłada i rozpina. No i dobrze trzymają pieluszkę.
Mamy i takie rozpinane na całej długości i takie, które mają napy tylko w kroku.
ja zakupiłam i dostałam trochę kaftaników w rozmiarze 56, których moje dziecko nigdy nie założyło, body uwielbiam wygodnie się je zakłada, najpierw przekładam główkę, potem kolejno roluję rękawki i nakładam, aby było wygodniej i jej i mi przekładam ją na boczki i na koniec zapinam napy pod pupą, Małą nawet się nie wybudzi :))