Moze juz zaczne pic melise ![]()
![]()
Oho widzę ze coś sie tu dzieje , muszę nakarmić młode panny i koniecznie na spokojnie Tu odpisać ale to pewno bedzie wieczorem bo widzę i czuję dłuższą konwersję ![]()
Jeszcze rumianek lawenda i chmiel działają podobnie ![]()
Widzę ,że masz takiego samego pomocnika jak ja ![]()
![]()
U Nas też wszystko musi robić tak jak mama i tym samym sprzętem ![]()
Ja ostatnio nawet relacje wstawilam na fb ze moja przyszla synowa bedzie miala dobrze
sniadanie zrobi, kawe zrobi, gołabki nawet zawinie ![]()
Moj też mi kawę robi z ekspresu bo ja sobie biorę na wynos do samochodu więc wie który przycisk włączyć ale mój jest młodszy trochę jednak. Wiec gołąbków nie zwija ale pewnie dał by radę ![]()
![]()
Czasem jak podchodzę do blatu mały od razu leci i kitchen helper przesuwa żeby coś robić a ja mówię poczekaj tylko wodę wstawiam albo coś i on taki zrezygnowany że nic nie będziemy robić. Zastanawiałam się nad tym kompletem noży dla dzieci. Ma któraś z was? Bo mój mały chciałby od Mikołaja dostać komplet noży i swoją lodówkę ![]()
![]()
Ojej ale kochany
aż nabrałam ochoty na gołąbki ![]()
![]()
Uwielbiam z nim gotowac. ![]()
A wszysyko sie zaczelo od tego ze mial problemy sensoryxzne i nie chcial brac do rak nic lepkiego i mokrego. Tak zaczelismy razem piec. A potwm to juz poszlo ![]()
Ma dobry smak, doprawia kazdy sos i dip.
Maslo czosnkowe to jego popis !
Teraz to dla nas swietna zabawa, z tatą buduje z klockow i sciga sie autkami a z mama piecze i gotuje ![]()
Ale zrobiłaś mi ochotę na gołąbki! Poproszę jednego
to może w przyszłości otworzy własną restaurację? ![]()
Oo my nie mamy, ale prezent fajny
chociaż wiesz co kupić ![]()
Maz tez dzisiaj wspomniał o golabkach ![]()
Ja chyba zrobię w poniedziałek ![]()
O tak to bardzo dobre dla rozwoju dziecka !
Oki dziewczyny śpią , mam chwilkę wiec wracam do Was ![]()
@Mamina tu nikt Cie nie obraża , nie neguje Twoich racji , ale przyznam szczerze że wiedziałam ze tutaj bedzie sie działo i będzie dużo tłumaczenia i pisania ![]()
Piszesz post pytasz co myślimy wiec Ci odpowiadmy , po to jest to forum - jedna mama odpisze żeby odpisać , druga się zaangażuje wiecej w historię, trzecia będzie się przyglądać rozmowie, czwarta da serduszko itd. Ja w ten Twój temat się wkręciłam i odpisuje co myślę i z serca a poczułam atak od Ciebie (może mylnie ) bo byc może nie rozpisałam się tak abys mnie lepiej mogla zrozumiec , mój błąd ale to wyjaśniłyśmy ![]()
Czemu poczułaś się źle po naszych wpisach ? Mysle, że może temu, ze podświadomie a nawet nie wiesz chcesz chronić Fifiego przed złem całego świata, a to wynika wlansie z Twojego dzieciństwa a może nie dopuszczasz do tego swoich mysli stad moze myślisz ze Ci dowalilysmy ? To na bank nie jest dowalenie, a obserwacja Twoich wpisów na forum
tak oczywiście tu mam ułamek Twojego zycia i pewno myślisz że co ja mogę wiedziec i skad moge Cie znać skoro nawet Cie nie wiedziałam i nie gadałam na żywo.
Wiesz też myślę że im wiecej rozczarowań bedzie mialo dziecko teraz i będzie mu tłumaczone po nich - co nie oznacza że przed nocowankiem czy szczepieniem czy dyskoteką czy dentystą jest zle , sama córce duzo tlumacze - to w późniejszych latach będzie mu łatwiej bo juz te rozczarowania przechodził i bedzie o nie mądrzejszy
też poprzez czytanie książek dziecko dużo się uczy , u nas np seria Tupcia Chrupcia jest w ciągłym obiegu ![]()
Powiem Ci , że ja tak często nie rozpisuje sie tutaj ale Twoj post mnie skusił do ciut ciut dłuższej rozmowy, nie mam czasu a jak odpisuję to w locie a córka mi tylko telefon zabiera i mówi " brzydok " i odkłada na stół bo jakbym mogła to bym siedziała w tel non stop ale nie przy niej, tu też zeby Ci napisać teraz musiałam zebrać myśli bo za dnia to ciężko z moją głową.
Ok, ale ja pytam co myslicie na temat nocowania w przedszkolu a nie tego czy myslicie ze jestem nadopiekuncza.
Wlasnie po to jest to forum zeby pisac o obawach naszych matczynych - ktore pojawiaja sie na kazdym etapie zycia.
Jestem troche zdziwiona ze zostalam odebrana jako nadopiekuncza i ze za bardzo chce chronic swoje dziecko bo znajomi wrecz uwazaja mnie za zimną w wychowywaniu, twardą i konsekwentna.
Naprawde uwazacie ze 5 latek powinien doswiadczyc juz rozczarowan ? Bo ja uwazam ze jesli moge dziecko na cos przygotowac wczesniej to powinnam to zrobic. Tak samo jak bedzie mial lat 10 to powiem mu np o hejcie i to tez bedzie przygotowanie do tego co moze ale nie musi go spotkac. Ale jesli jest taka mozliwosc - chce mu wytlumaczyc co to i jak mozna sie do tego odniesc. I zeby wiedzial ze zawsze moze na mnie liczyc, powiedzieć o swoich problemach a ja postaram sie mu doradzic.
I nie uwazam zeby przygotowywanie dzieci na rozne sytuacje to byla nadopiekunczosc po prostu.
Moim zdaniem buduje w ten sposob jego komfort psychiczny ktory jest szalenie potrzebny w dzisiejszych czasach.
No a jak wiecie ja uwielbiam rozmawiac, duzo rozmawiam z mezem wiec tez duzo rozmawiam z dziecmi. Rozmowa i tlumaczenie jest wazne dla rozwoju, zeby zrozumiec swiat.
Tupcio Chrupcio oraz Franklin- u nas kroluja. Sa o wszystkim, o waznych momentach w zyciu dlatego je uwielbiam. One tez wlasnie nastawiaja na to co moze sie zdarzyc, pamietam ze kupowalam i na odpieluchowanie i jak wracalam do pracy i jak bedzie starszym bratem - wszystkie z tych zagadnien byly w tych ksiazeczkach
mozna dzieki nim wyjasnic wiele i nastawic pozytywnie dzieci
Ogólnie to fajna opcja ale czy ja bym pościła córkę nie wiem bo wiem że moglabym dostać telefon ze proszę przyjechać po córkę bo płacze
tam gdzie moja córka chodziła do przedszkola nie było takiej opcji ale myślę że było by to fajne Doświadczenie ![]()
Ja uważam, że rozmowy z dzieckiem nigdy za dużo. Dobrze jest dziecku wytłumaczyć właśnie np co będzie na takiej nocowanie, bo dziecko żyje tu i teraz, tak właśnie dzisiaj psycholog tłumaczył mojej siostrze, że np kara za coś, co dziecko zrobiło tydzień temu nie ma sensu, bo dziecko nie pamiętam kiedy dokładnie to było, nie rozumie dokładnie co się dzieje, bo jest małe i się uczy. Tak samo nagroda, nie powinna być np po tygodniu dobrego zachowania, tylko codziennie coś innego np 15 minut dłużej bajek, czy jakiś batonik, czy coś co się lubi ( mają małego urwisa) ![]()
No i tłumaczenie też psycholog mówił, że działa na dziecko bardzo dobrze. Dziecko jeszcze nie zna dokładnie ciągu przyczyna - skutek. Nie wie, że np po szczepieniu boli ręka, że jak złapie nóż inaczej, to może się coś stać, że jak wyleje wrzątek, to się może poparzyć bardzo mocno. Dziecko musi znać konsekwencje zachowań, bo wtedy czuje się pewniej i bezpieczniej. Tu konsekwencja takiej nocowanki w przedszkolu jest brak planetek na suficie, brak całusa, czy bajki opowiedzianej przez mamę i dobrze, że dziecko jest do tego przygotowane wcześniej, bo wie już mniej więcej, co się wydarzy
Myślę, że każdy rodzic puszczający dziecko gdziekolwiek powinien być przygotowany na to, że w każdej chwili może dostać telefon ; Hello mama, przyjeżdżaj bo maluch tęsknić płacze i chce się przytulić ![]()
![]()
Ja za dzieciaka zostawałam u babci na Sylwestra, niestety mój tata zostawiając mnie u niej długo się nie pobawił bo musiał po mnie wracać bo był niesamowity płacz, ryk i nie pomagało nic ![]()
U nas w przedszkolu nie ma tak jak wydarzeń. Ale osobiście jestem za. Uważam, że to uczy dziecko samodzielności, radzenia sobie w innych okolicznościach. Zawsze to nowe doświadczenie dla dziecka, a każda nowa sytuacja czegoś uczy. Same plusy, tym bardziej, że będzie opieka, która znamy. Osobiście bym puściła dziecko na nocowankę do przedszkola, jeśli chodzi o nocowankę u koleżanki w domu musiałbym mocno się zastanowić i rozważyć wiele czynników - ale to chyba z objawy, że mam córki.

