Nocowanki w przedszkolu

W przedszkolu mojego syna dwa razy w roku sa organizowane nocowanki.
Oczywiscie jest to dla chetnych i dodatkowo platne.

Osobiscie mam mnóstwo obaw co do tego.
A zbliza sie pierwsza taka nocowanka ( to tylko dla dwoch najstarszych grup).
Dzieci od godziny 18 maja zabawy ruchowe, maja stoliki z jedzeniem ( zapewniona kolacja oraz sniadanie) no i oczywiscie przekaski ( popcorn, chrupki, paluszki, zelki )
Pozniej ogladaja na rzutniku bajkę taka okolo 15 minut typy Franklin czy Bluey , pozniej wyciszanie i ciocia czyta na dobranoc.

Kazdy ma swoj lezaczek i kocyk.

Ale nie wiem czy to dobry pomysl. Nie wiem czy nie bedzie tesknil. Nie wiem czy placowka edykacyjna to miejsce na pobyt w nocy.
Codziennie czytamy synowi i boje sie ze bedzie wieczorem placz.
Oczywiscie syn jest podekscytowany i mowi ze baaardzo chce isc.

Czy Wasze dzieci maja takie nocowanki?
Puszczalyscie ?
Co myslicie o takiej inicjatywie ?

Zaznacze ze to co jest na stolach to przynosza rodzice, wiec sa za rowno zdrowe przekaski jak i sam cukier :joy: jednak raz na jakis czas pozwalam nawet na zjedzenie takiej cukrowej pianki czy chipsa typu Reksie.

1 polubienie

Hmmm, wydaje mi się, że to fajna sprawa, super, że Twój brzdąc wyraża chęci i jest podekscytowany i
jakby moje dziecko chciało to pewnie bym puściła, ale byłabym przygotowana na to że w każdej chwilę trzeba będzie je odebrać bo może zatęsknić :smiling_face_with_tear::grinning:
Najpierw zabawa, jedzenie, bajeczki koledzy więc jest dobrze, a potem przyjdzie noc no i może być już gorzej :grinning:
Co do przekąsek i słodyczy - dobrze, że masz takie podejście, myślę, że jak raz na jakiś czas sobie coś takiego zje to nic się złego nie dzieje :grinning:

Z ciekawości ile taka nocowała kosztuje?:grinning:ci ile dzieciaków tam będzie?:grinning:

1 polubienie

200zl za dziecko + kazdy cos przynosi.
Chodzi o oplaty za kolacje i sniadanie oraz za opieke cioć w nocy.
Ostatnio na nocowance bylo 14 dzieci i 3 ciocie :heart:
Nie ma opcji zeby bylo mniej niz 2 ciocie.
Jesli o to chodzi to bez zarzutu bo znam wszysykie z tych cioc i wiem ze kazda przytula jak jest potrzeba :heart: ostatnio jak maz byl w szpitalu to mowilam w przedszkolu ze Fifi moze byc smutny, przygnebiony i oczuwiscie mialy to na uwadze ze np nie bedzie chciał w czyms uczestniczyc.
Ale wlasnie boje sie ze jak juz przyjdzie pora snu to bedzie mu smutno i zle ze nie ma nas :mending_heart:
Tym bardziej ze my nie oddajemy tak czesto dzieci jakbysmy chcieli :joy: a tak serio to po prostu nie mamy mozliwosci zostawiania dzieci u dziadkow wiec syn nie jest przyzwyczajony

To może być fajne przeżycie. Jeżeli dziecko chce to czemu nie. A co do przekąsek to jak raz na rok zje niezdrową kolację to nic się nie stanie :grin::grin:

1 polubienie

Pracowałam kiedyś w przedszkolu i mogę powiedzieć, że nocowanki są super sprawą, jeśli dziecko jest gotowe. Dzieci naprawdę się cieszą , czekają na wspólne zabawy i oglądanie bajki, a wieczorne wyciszanie jest dobrze przygotowane nauczycielki czytają, mają spokojną muzykę, każdy ma swój leżaczek i kocyk. ‚No i czasem pojawia się trochę tęsknoty czy płaczu, ale zwykle trwa to krótko, bo dzieci czują się bezpiecznie.

1 polubienie

U nas w prywatnym przedszkolu też takie nocowanie było , syn się obawiał ale ostatecznie było super był przeszczęśliwy były nocne zabawy czytanie bajek wspólna kolacja , nie mógł się doczekać kolejnych nocowanek , kupiłam mu taki fajny śpiworek w kształcie zwierzaka bardzo żałował że już w nowym przedszkolu tego już nie było . Opowiedział panią ze taka nocowanie miał wcześniej że panie dzięki temu zrobiły za kilka dni dzień w piżamkach z własnymi kocykami czy śpiworami tyle że już bez nocowania :blush::blush::blush:

2 polubienia

To puszczaj śmiało, ciotki w przedszkolu dadzą radę i poradzą sobie gdyby pojawiła się tęsknota :grinning:
A jak nie to bądźcie gotowi gdyby trzeba było jednak odebrać Fifiego, chociaż wydaje mi się, że się tam szybko odnajdzie i będzie to super wspominał :grinning:

1 polubienie

Wlasnie teraz sie zastanawiam czy ja bardziej nie bede przezywac tego niz moj syn :joy:
No ale ja tez nie jestem przyzwyczajona do nieobecnosci syna :joy:
Puszcze go, choc oczywiscie bede z nim rozmawiać jak to bedzie wygladalo itp.
Daleko nie mamy to najwyzej maz po niego pojedzie :joy:

Nie ma czegoś takiego u nas ale wiem że mój syn też by mówił że chce iść a docelowo pewnie bym po niego jechała . Wydaje mi się że dziecko potrzebuje takiego przytulenia przed snem itd bo jednak sen nocny to coś innego niż 2h drzemka . A Panie nie są w stanie położyć się z każdym dzieckiem i czytać mu do snu . Przedszkole nocą może być inaczej odbierane przez dziecko niż w dzień . A niech ptak postuka w okno albo gałęzie będą robić wzorki na suficie . Ja bym się chyba nie zdecydowała bo nawet sprawa siku w nocy będzie problematyczna . W domu to wiadomo dziecko zna miejsce i idzie a w nowym ciemnym miejscu . No nie wiem . Daj znać czy Filip pójdzie .
Poza tym jak się dzieci objedzą tych łakoci to za szybko nie zasną :sweat_smile:

Super taka nocowanka fajnie ze masz możliwość w razie czego go zabrac , ale pewnie bedzie sie super bawic i szybko usnie :wink: moj synek zasypia ze mna i potrafi w nocy sie budzic i mnie wołac nie wiem czy w srodku nocy by nie plakał za mna ;(

Tak pewnie będzie :rofl: będą tam dzieci i panie które zna dobrze więc nie będzie się stresował a przygoda może być super. A zazwyczaj tak jest że mamusie się boją a dziecko się cieszy hihi. Skoro daleko nie masz to w najgorszym wypadku pojedziesz po niego

Tak, właśnie to jest to czego się najbardziej obawiam Czyli że nie będzie mógł usnąć bo wszystko będzie mu się wydawało po ciemku obce, bo będzie inaczej, bo będzie nieznane, co prawda syn w nocy nie wstaje na siku ale potrafi wstać o 5:00 rano i przyjść do nas się przytulić a boję się że w przedszkolu w stanie i po prostu obudzi wszystkie dzieci to będzie płakał że chce się do nas przytulić

I weź sobie teraz wyobraź że 90% mam z tego przedszkola też ma raka rozkmine :rofl: że ich dziecko wstanie i obudzi resztę hihi ja uważam że jeżeli dziecko chce to może być dla niego super przygoda

Myślę, ze i tak znajdzie się jakieś dziecko co mocno zatęskni i

Właśnie zawsze można po niego podjechać jak by mały zaczął mocno tęsknić :wink: gorzej jak mama zatęskni bardziej :see_no_evil::face_with_hand_over_mouth::blush:

1 polubienie

Myślę , że czasami to bardziej my od nich tęsknimy :smiley:

To że innych obudzi to najmniejszy problem ale problemem może być fakt że obudzi się o 5:00 i będzie chciał się przytulać do nas i wtedy będzie największy płacz. Bo jednak Zdaję sobie sprawę że większość dzieci gdzieś tam zostaje czasem u dziadków czy na jedną nockę czy na dzień czy na cały weekend A u nas już dawno nie ma takiej możliwości żebyśmy mogli zostawić syna samego i po prostu boję się że on jest nieprzyzwyczajony do tego

To normalne, że boisz się zostawić go samego, skoro nie miał wcześniej takiej okazji. Z czasem stopniowo przyzwyczai się do krótkich rozstań.

U mojej corki w prywatnym przedszkolu tez byla taka mozliwosc. Obecnie chodzi do panstwowego i niestety nie ma takiej opcji :frowning:
Mala miala 4lata jak zostala na nocowance, mieli tematyke podwodny swiat. Ciocie przygotowaly jedzenie i wszystko mialo formy rybek albo innych morskich zwierzat.
Dostalismy informacje, ze dzieci beda do odbioru po 8 po wspolnym sniadanku. Oczywiscie jesli w nocy/nad ranem jakies dziecko bardzo by plakalo to Panie mialy dzwonic.
Dla dzieciakow to byla mega atrakcja i corka wrocila super zadowolona, a tez nie mamy dziadkow na miejscu zeby zostawala u kogos.
Wiecej strachu i obaw jest w nas rodzicach. Jesli Twoj syn bardzo chce uczestniczyc w nocowance pozwol mu na to. Najgorsze co moze sie wydarzyc to bedziesz musiala po niego pojechac w nocy.
A z drugiej strony Panie Nauczycielki tez maja doswiadczenie w uspokajaniu i wiedza co robia proponujac takie wydarzenie dzieciakom :slight_smile:


4 polubienia