Nocowanki w przedszkolu

A ja zamiast pojemniczków zostawiałam sobie po deserach te słoiczki. Super sprawa bo wkładając do lodówki można zakręcić i nic nie przejdzie innym zapachem. A te słoiczki też cudnie wyglądają

1 polubienie

Ja też zostawiam sobie takie słoiczki po jogurtach z Dino :rofl: często robię w nich jakieś galaretki, deser z chia czy właśnie deserki na słodko.

Super są też takie biedronki jogurciki z jakimś chyba dżemem. Idealne do deserów i są szklane

1 polubienie

Taak te deserki z biedry mają fajne słoiki, ja je zostawiałam i później w nich piłam espresso :sweat_smile:

Właśnie takie same są w Dino! :rofl::smiling_face_with_three_hearts: jak nie jadłyście jeszcze, a lubicie czekoladę, to polecam spróbować, bo są przepyszne!!!

Tak te deserki z biedronki są pyszne w tych słoiczkach . :yum:

1 polubienie

I słoiczki można zostawić na następne deserki hihi

1 polubienie

Aa że zbliżają się święta to te słoiczki też można obwiązać na górze sznurkiem jutowym a do środka włożyć tealighta, taką dodatkową dekoracja, coś takiego ;

2 polubienia

Ja właśnie tak je wykorzystuje, ozdabiam na zewnątrz a w środek wkładałam podrzewacz . :blush:

W action są piękne świeczki w różnych kolorach, które fajnie pasują rozmiarem do takiego słoiczka

Fajna sprawa z tymi słoiczkami, ja mam pełno takich po deserkach z biedronki , zostawiłam sobie bo szklane i będą idealne do mini deserków :smiling_face_with_three_hearts:

My też je zostawiamy :smiley: jakieś do deserków a jakieś do świeczek :smiley:

U mnie mąż już krzywo patrzy jak coś zostawiam bo mówi że gdzie to trzymać, :rofl: mi ciągle coś się przyda :rofl:

Ja wrzucam na najwyższą półkę w kuchni i nie widzi :joy::joy:generalnie mój mąż jeśli chodzi o szpargały i przydasie w domu, to jest naprawdę super, bo dopóki ma co jeść i jak przejść, to jemu nic nie wadzi :joy:

1 polubienie

Fajna inicjatywa ale uwazam, ze miejsce takiego dziecka na noc jest w domu :slight_smile: raczej bym sie nie zgodzila

U nas dopóki się nie wyprowadzimy do nowego domu to będzie wiecznie wszystkiego za dużo . Tutaj w mieszkaniu rzeczywiście nie ma za wiele miejsca i nie mam gdzie za bardzo trzymać tych przydasiów​:rofl: czyli twój mąż nie narzeka na szpargałki :smile: to dobrze możesz bez problemu gromadzić :rofl:

jak raz na jakiś czas coś zje to nic się nie stanie
gdyby moje dziecko chciało to bym puściła na tą nocowanke, dla dziecka to też będzie fajne przeżycie jsk jest bardzo chętny, zawsze musi być ten pierwszy raz i najlepiej być pod telefonem gdyby chciał jednak wrócić :blush:
przynajmniej będzie wiedział jak jest bez mamy

Dla mnie to samo

U nas też ciągle na coś nie ma miejsca. Ja generalnie i tak nie należę do zbieraczy, jak coś jest niepotrzebne, to ląduje w koszu, :sweat_smile:

Ja jestem takim zbieraczem , oczywiście jak coś nie potrzebuję to też wyrzucam lub sprzedaję na vintedzie , ale lubie mieć wiele rzeczy tak odłożonych w pojemnik i niech leży kiedyś się do czegoś przyda :rofl: czuję że mój strych będzie zawalony gratami​:rofl: