Nieuprzejmość w stosunku do kobiet w ciąży

Magros zrobiłbym tak jak Ty. Ustąpiłabym miejsca. Jednak najgorzej się czujemy w pierwszym trymestrze kiedy jeszcze brzuch nie jest specjalnie widoczny więc dla własnego czystego sumienia wolałabym ustąpić.

Ja dziś się toczyłam z parkingu po powrocie z badań, na skrzyżowaniu chodników jakaś Pani i dziecko zatrzymali się przed tym skrzyżowaniem żebym przeszła, mimo że szły szybciej i spokojnie by zdążyły minąć to skrzyżowanie przede mną. Mąż się ze śmiechu chciał posikać, że ludzie się przede zatrzymują bo się boją że ich staranuję z tym brzuchem :wink:

Powiem Wam, ze no ciężko nieraz zauważyć, czy kobieta jest w ciąży, czy jest zwyczajnie gruba…
Mnie kiedyś w rossmanie babeczka poprosiła do kasy i to była odważna, bo byłam gdzieś w 4 miesiącu, więc miała oko i to sokole :slight_smile:

Też bym ustapila dla spokoju wiem jak sama się czułam nie tylko w pierwszych miesiącach ale i późniejszych

za chwil parę wybieram się po zakupy, bo lodówka pusta. Ciekawe co mnie dziś spotka…

Ola daj znać jak tam wyprawa po zakupy

Może jestem dziwna, ale ja nie lubię jak mnie auta przepuszczają na pasach :slight_smile: Jest mi coraz ciężej chodzić i dzisiaj właśnie obleciałam pół miasta załatwiając różne sprawy i już jak na osiedlu swoim szłam na pocztę to szłam takim dostojnym :stuck_out_tongue: powolnym krokiem, a ci mi się zatrzymują zanim nawet dojdę do krawężnika. A jak chciałabym odpocząć tą minutę przed przejściem dla pieszych. I na pasach jak idę to też wtedy przyspieszam, żeby nie czekali za długo i się męczę :slight_smile:
No ale może to tylko ja tak mam :slight_smile:

A ja wręcz przeciwnie nie spieszyłam się przecież po co mam się zamachac kiedy spokójnie można przejść :smiley:

Jakiś czas temu przyszła do naszego salonu stała klientka szefowej, której wnuczka jest w ciąży. Miała wielkie pretensje że ona nie pracuje, że mężowi pod nos obiadu nie poda, mimo że jest wszystko przygotowane, że biedny musi sam sobie stroić. Oburzona była też że ciągle narzeka że ją wszystko boli, a ona w ciąży w polu robiła, ręcznie prała itp. Ja byłam już zagotowana. Sama jestem obecnie w drugiej ciąży i ani razu nikt mi nie pomógł z zakupami, nikt miejsca nie ustąpił tragedia…no ale cóż się dziwić teraz większość ludzi patrzy na to żeby jemu dobrze było…pozdrawiam wszystkie ciężarne :slight_smile:

dobrze powiedziane - teraz każdy patrzy tylko i wyłącznie na siebie, szkoda słów…jak można być takim samolubem…

a ja lubiłam gdy mnie przepuszczano na pasach - ach tam, taki zaszczyt he he ;)) sama zresztą też staram się przepuszczać osoby starsze czy tez matki z dziećmi bo wiem jak to jest…i nie mogę powiedzieć bo jak tylko zbliżam się z córką do pasów tak automatycznie wszyscy stają a jak sama to już mniej :wink: a więc jest plus ze dzieci jeszcze działają na kierowców ;))))) dobre i to ;))

i jak tam Ola po zakupach?? dałaś radę??

Witajcie kobitki. Jestem obecnie w 3 trymestrze, brzuszek już spory :slight_smile: Chciałam się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami- nie są niestety dobre :frowning: Kobieta w ciązy jest niewidzialna ;/ Niestety najgorsze zdanie mam o aptekach i rossmanie. W aptece mimo wywieszki o prawie kobiety w ciązy do podejścia bez kolejki, nikt się nim nie przejmuje. Ostatnio stałam za jakimiś młodymi chłopakami, obsługiwała jedna Pani, a drugi Pan sprzeadwca tylko się przechadzał w tę i z powrotem i spoglądał w moją stronę i nic!!! Tylko się gapił :((( No i ten Rossman…sory, ale jak się oplakatowuje sklep, że w ciązy bez kolejki, to wypadałoby się tego trzymać…
Smutne, że ludzie mają głęboko w nosie nie tylko dobro matki i dziecka, ale też zwykłą uprzejmość :frowning:

A.Spodniewska przerażające jest, że taki światopogląd mają kobiety, które same kiedyś były ciężarne - zamiast cieszyć się, że świat idzie do przodu, że kolejne pokolenia nie muszą ryzykować zdrowia swojego i dziecka to plują jadem i zazdrością…

Powiem ci, że akurat dziwne bo mnie w Rossmanie od razu wywołują kobiety w ciąży, a nawet jak nie wywołują i się podejdzie do kasy to od razu obsługują.
Jeśli będziesz robiła tam zakupy to podejdź po prostu do kasy Powiedz że jesteś w ciąży i oni cie obsłużą poza kolejnością a jeżeli tego nie zrobią to masz prawo złożyć skargę bo taka jest polityka sklepu.

Też mnie zaskoczyłaś rossmanem. Ja byłam druga czy trzecia w kolejce, czyli czekałabym jakieś 3 minuty na obsłużenie a mimo to Pani otwarła specjalnie dla mnie drugą kasę.
Zamarancza ma rację. Taką mają politykę sklepu i możesz złożyć skargę w razie czego.

zakupy udane :smiley: ale to tylko spożywka , to był i Lidl, Biedronka, Carrefour , piekarnia i mięsny :stuck_out_tongue:
ale oczywiście nie spotkałam się w żadnym ze sklepów z przychylnością czy obsługi czy innych klientów. Najśmieszniejszy był tekst kasjerki w Lidlu, mogła pani podejść z boku do kasjera i poprosić o otwarcie dla Pani kasy. Noszz… jasne, od razu by ktoś przyleciał i mnie obsłużył. Prędzej właśnie zostałabym skasowana stojąc w kolejce. A babka za mną mówi, no tak było trzeba poprosić, przecież Pani zaraz rodzi, a ja sobie pomyślałam, czy ja aż tak źle wyglądam, że ludzie się mnie boją?

W Rossmannie maja politykę że kobiety w ciąży są obsługiwane poza kolejności ale mnie jak do tej pory jeszcze też nikt nie zauważył. Ale na razie nie mam dużego brzucha. Zobaczymy jak będzie później. :slight_smile:

Ja chyba muszę jednak stanąć w obronie tych biednych Pań kasjerek. Przecież czasami faktycznie nie widać, jak stoimy z tyłu kolejki, a one są skupione na kasowaniu towarów i żeby to szybko szło, bo zaraz ludzie zaczynają marudzić. A czasami jak się ma tylko piłeczkę z przodu to ten brzuch na prawdę nie rzuca się w oczy. Przykład: rozmawiam przez 15 min ze znajomym, gadamy, podchodzi jeszcze koleżanka do nas i zaczyna pytać jak ja się czuję itp., a on wielce zdziwiony: to ty jesteś w ciąży??
No tak, 32 tc :slight_smile: No ale stałam do niego przodem i chłopak nie zauważył.

W Rossmanie jest mniej ludzi niż w lidlu czy biedronce, może dlatego łatwiej jest im “wychwycić” w tłumie kobietę w ciąży. Natomiast to, że inny ludzie traktują nas jak powietrze to niestety, ale tak się dzieje.

Panie kasjerki faktycznie nie zawsze są w stanie nas zauważyć i czasami można im wybaczyć ale ludzie w kolejkach to jak dzicz nawet jak widzą ciężarną to tak jakbyśmy nie istniały

Zgadzam się ludzie strasznie traktują ciężarne to znaczy albo udają że nie widzą albo wręcz z jadem o nich się wyrażają.
A ja apropo wczoraj byłam na wycieczce pociągiem z malym i zaś to nie przemyślane jest tylko jedno miejsce w pociągu gdzie można spokojnie wygodnie usiąść nakarmić a przy okazji postawić wózek i nie jest oznaczone dla matki z dzieckiem zaś tam gdzie jest oznaczenie wózka nie ma jak postawić i gdzie tu logika ? Składam do pkp prośbę o to by zreflektowali to że matka z dzieckiem przeważnie też jest z wózkiem i żeby oznaczali miejsca dla matki z wózkiem żeby te miejsca gdzie można postawić swobodnie wózek i mieć wygodne miejsce do karmienia oznaczyli. A powiem wam że na tym miejscu siedziała jakąś babka mój młody Darł się bo głodny a ta jeszcze do mnie z tekstem żebym uciszyla tego bachora… no myślałam że jej tam walne powiedziałam jej ze niech się przesiadzie skoro nie chce go słuchać bo to jedyne miejsce gdzie wózek można postawić swobodnie i nakarmić a ona zajęła to miejsce ale dama twardo siedziała i tylko patrzyła na mnie jakbym jej coś zrobiła wchodząc…

Aisa no to przygoda faktycznie nie miła…

Kasjerki w Rossmannie macie rację nie zawsze wszystko wychwycą ale z drugiej strony skoro ciężarne mają tam pierwszeństwo zawsze można podejść i powiedzieć kasjerce że jesteśmy w ciąży gdybyśmy się źle czuły jednak z drugiej strony wszyscy w kolejce raczej by nas zakrzyczeli. Chociaż ja jestem z tych co nie boją się odezwać więc zrobiłaby się mała zadyma.