Nieuprzejmość w stosunku do kobiet w ciąży

Widziałam ale to jeszvze nic co tam pokazali mnie mówili że mogłam sobie nie rozkładać nóg albo że mogłam się nie puszczać… masakra jak niektórzy ludzie potrafią powiedzieć byle nie ustapic
A tak poważnie super że w ten sposób poruszony temat jest żeby coś w końcu sie zmieniło.

Emiliisz pięknie powiedziane dwa życia. No ale niestety rzeczywistość jest już inna. Swiat się zmienia, kiedyś do ojca mówiło się “ojcze, czy mogę odejść od,stołu” a dziś każdy je posiłek gdzie chce, przed tv, przed kompem, na kanapie z podkulonymi nogami…

No właśnie piękne 2 istnienia w jednym ciele ale kiedyś poszanowanie było a teraz to zapomniała kurka kiedy jajkiem była :wink:

Dobry eksperyment…
Dziś się w sklepie uśmiałam. Była dość spora kolejka do każdej kasy i jeden Pan podszedł obok i mówi przepraszam chciałbym przejść na koniec kolejki (było ciasno i ciężko dojść do kolejki).
Jeden Pan mówi z uśmiechem: no wypadało by :slight_smile:
Na co Pan odpowiada: wiem, wiem ciężarnej udawać nie będę :smiley:
I już wiadomo, że ten mężczyzna wyznaje zasadę, że w ciąży trzeba przepuścić :slight_smile:

nie wiem co się dzieje, ja jak nie byłam w ciąży to zawsze ciężarne przepuszczałam, a teraz jak sama jestem w ciąży zdarza się ale bardzo rzadko…

Świat schodzi ma psy

Ja dziś prawie ze śmiechu zdechłam. Na fb przeczytałam pod kolejną burzą o ciężarne w autobusach komentarz oburzonej KOBIETY że wymaganie przez ciężarne specjalnego traktowania uderza w te kobiety które z własnej woli nie chcą mieć dzieci. No myślałam że fiknę ze śmiechu :smiley:

Uderza? Z której strony? Psychiczna

Ja również uważam, że nie ma co czekać aż ktoś przepusci Cie w kolejce bo mozna sie nie doczekac… Jesli ktos zaproponuje Ci przepuszczenie to w przewazajacej wiekszosci beda to panowie (tak bylo w moim przypadku). O dziwo, kobiety sa do tego mniej chetne:) Trzeba pamietac, ze jak sie ma malucha w brzuszku to nie mozna juz myslec tylko o sobie- taki malec jest najwazniejszy. I to czy ja stoje w kolejce 2 min czy 30 moze sie na nim odbic.

EwaK ona się chyba z choinki urwała brak słów poprostu do takich ludzi

Lo boziu biedna uderzyło w nią to że są kobiety w ciąży bo to ja bym jej powiedziała żeby sobie zrobiła sama dzieciaka skoro tak przecież ma wybór o ile faktycznie nje ma problemów prawdziwych no ale kurcze to tak jakbym ja powiedziała że jestem zdrowa więc uderza mnie to że inwalidzi mają pierwszeństwo a tak serio inwalidzi mają przerabane tyle pracy musza często włożyć w to żeby móc wszystko robić samemu… kobiety w ciąży też przecież nie są do końca samowystarczalne bo jak ma się wielki brzuch przynajmniej u mnie tak było to skarpetki czy buty założyć to było wyzwanie.

Ja w tym tygodniu miałam wizytę u dentysty w poniedziałek. Nikt oczywiście w kolejce mnie nie przepuścił (stomatolog nie prowadzi zapisów, ale przyjmuje prywatnie), tylko każdy wlepiał oczy w brzuszek. Doczekałam swojej kolejki, stomatolog się śpieszyła i następnego popołudnia plomba, za którą zapłaciłam - wypadła. Zadzwoniłam do gabinetu w środę i od pomocy stomatologicznej usłyszałam, że mam chodzić z otwartym zębem do piątku! Pani doktor dopiero w piątek przyjmuje na leczenie, a środa i czwartek robi protezy.
Zaczęłam ją opierdzielać i dała mi stomatolożkę do telefonu. Wyjaśniłam, że byłam w poniedziałek, ciężarna, przed 13 i że to co zrobiła wypadło i chcę jak najszybciej na reklamację. Oczywiście usłyszałam taką samą śpiewkę - do piątku. No to jak się zebrałam… Że co ona sobie wyobraża, że naczekałam się w poniedziałek jak głupia będąc w ciąży, zapłaciłam za coś co na lata powinno być zrobione, a ona to odracza… Zmiękła i tego samego dnia co telefon naprawiła ząb.
Straszny jest ten świat jak traktuje się ludzi z takim lekceważeniem…

Nie wiem czy wiesz ale teraz przeszła ta ustawa o ochronie pan w ciąży i mamy wszystkie wizyty do lekarzy specjalistów i nie tylko jak najwcześniej i ze pierwszeństwo w kolejkach do lekarza.

Ja idąc do sklepu wybieram takie godziny aby nie było dużo ludzi ani kolejek do kasy. Do lekarza umawiam się tylko na konkretną godzinę więc nie mam potrzeby stania w kolejkach i czekania żeby ktoś mnie przepuścił. Jak już wspomniałem wcześniej będąc w pierwszych dwóch ciążach Nigdy nie korzystałam ze swoich praw bo uważałam że nic mi się nie stanie jeśli również bo stoję w kolejce ale były to ciąża w których się bardzo dobrze czułam. Natomiast Obecnie muszę się bardzo oszczędzać więc dbam o siebie jak tylko mogę

Kiedyś do lekarzy specjalistycznych trzeba było czekać w kolejkach teraz już nie ciężarna ma być do tygodnia przyjęta

Ciekawe jak to odbędzie się w praktyce…

Niby jest prawo że do tygodnia a w zasadzie nawet nie bo ustawa przewiduje jak najszybciej choć widząc te kolejki na 7 lat często to ciekawe jak to zrobią… no ale chyba fajnie z jednej strony no bo jednak jak ktoś z tarczyca w ciąży ma problem np to nie czeka 8 lat w kolejce a jest potrzebne na cito. Albo jak ja potrzebuje chilurga angiologa i kolejka taka że od stycznia czekam do listopada

Tak weszła taka ustawa w życie. Dzwoniąc do przychodni trzeba poinformować, że jest się w ciąży i wtedy nie ma terminów za kilka lat tylko do tygodnia. Jeśli nie chcą zarejestrować trzeba wykazać się widzą że wiemy o swoim prawie i łaski nie robią że nas rejestrują.

A jeśli chodzi o nie uprzejmość to niestety jednak sporadycznie ktoś przepuszcza kobietę w ciąży. A jeśli już to częściej jest to mężczyzna. Kobiety nie pamiętają jak same się czuły będąc w stanie błogosławionym a starsze panie to już w ogóle. One wg mnie widzą czubek własnego nosa i to im się należy przepuszczenie w kolejce, ustąpienie miejsca itd. U mnie brzuch jest widoczny. Często idę z Małym na zakupy więc mam dziecko w wózku i sama jestem w ciąży i jeszcze ani razu nikt mnie nie przepuścił w żadnej kolejce. Nikt nagle nie widzi. Patrzą na brzuch a kiedy nasze wzroki się spotykają nagle nic nie widać a i później już nikt nawet nie spojrzy.

Kasia ma rację, warto znać, wiedzieć i informować o swoich prawach, wtedy trudniej jest się nas pozbyć :slight_smile:
Dziewczyny, a miałyście kiedyś sytuację, że nie byłyście pewne, czy kobieta jest w ciąży czy nie? Np. w autobusie, jak wtedy reagować? Wczesne miesiące często są tylko ledwo widoczne, a czasami można kogoś wręcz urazić. I co wówczas z ustąpieniem miejsca? Miałam ostatnio taką sytuację, dziewczyna miała malutki brzuszek, ale znowu, żeby ciążowy to nie bardzo. Dla spokojności sumienia ustąpiłam miejsca po prostu, bo stała zaraz obok, z myślą, że będzie chciała to skorzysta, a jak nie to jej nie urażę proponując miejsce ciężarnej, gdy ona nie jest w ciąży…

Dokładnie Warto powiedzieć w końcu społeczeństwo powinno umieć się zachować widząc kobietę z brzuchem ciążowym. Osobiście miałam jak Kasia że patrzyli na mój brzuch a jak ja popatrzyłam to nagle byłam niewidzialna byle nie ustapic.