U mnie szpital i przychodnia przy szpitalu. A tam nie prowadziłam ciąży.
Trudno. Przecież to nie są rzeczy niezbędne do życia :)
Dziewczyny, na stronie niebieskiego pudełka jest lista placówek, gdzie można odebrać te pudełka (mówię, tu o tych 2 pierwszych, bo ostatnie sie dostaje w szpitalu po porodzie). Ja również nie chodziłam do przechodni, gdzie był punkt odbioru, ale pofatygowałam się specjalnie, żeby odebrać, bo byłam ciekawa jak to wygląda, czy nie będę miała problemów z jego otrzymaniem i mialam trochę czasu, więc pojechałam. Polozna, która je wydawała zdziwiła się, że w ogóle po nie przyszłam i wiem, że mi się nalezy;-D
Ja widziałam tę listę. Mój szpital tam figuruje, a ja nie dostałam tego pudełka po porodzie. Może powinnam się upomnieć, ale o takie drobiazgi to już mi się nie chciało pytać. Głowy nawet do tego nie miałam tam aby o tym pomyśleć.
Ja widziałam że moja przychodnia współpracuje z niebieskim pudełkiem ale nic narazie nie dostałam i głupio mi się upiminac :) te reklamówki też leżą (wyczytałam na nich napis niebieskie pudełko) ale też nikt nic nie mówi komu to się należy. Może bliżej końcówki zagadam :)
Ja dostałam te pudełko w szpitalu a pakiet będę mamą od położnej ale dopiero jak ja zagadałam to jeszcze kilka butelek najmniejszych lovi mi dorzuciła bo stwierdziła że jej zagracają miejsce ale sama od siebie o niczym nie wspomniała:)
Ja na szkole rodzenia dostałam te reklamówki ale pudełek nie. No trudno :) u nas i tak nic ciekawego nie było, widziałam jak koleżanka z sali otwierała, bo akurat ona dostała jak wychodziła ze szpitala.
Karolinach kiedy ja urodziłam była podobna sytuacja a mianowicie urodziłam we wtorek w południe jak mnie przewiezli już z sali pooperacyjnej na położnictwo koło 14 stej to akurat położna roznosila te pudełka zaś koleżankę przywieźli też po cięciu już pod wieczór i tego pudełka nie dostała. Dopytywala mnie nawet co to jest i skąd mówiłam żeby się upomniała bo razem w piątek wyszlysmy do domu to nie chciała pewnie było jej głupio i pudełka nie miała.
Pchela w takim razie też nie powinni dawać priobiotykow
Patrycja mi też było głupio i już odpuściłam sobie.
Ja też odpuściłam, bo też mi było głupio. Jakieś gratisy dostawałam na szkole rodzenia, to już machnęłam ręką. Ja nie widziałam w szpitalu aby komuś dali, mimo iż szpital figuruje na stronie niebieskiego pudełka.
Ja dostałam wszystkie trzy pudełka ale z różnymi przygodami. Ostatnie pudełko dostałam zaraz po porodzie. W pierwszej dobie pielęgniarka położyła nam je na stoliku przy łóżku i powiedziała, że jak będziemy miały chwilę czasu, żeby sobie pooglądać co tam jest ciekawego. Myślę, że miały jakąś taką specjalną listę, że sobie po prostu odchaczały komu już dały, ponieważ w następnej dobie przyjechała kolejna dziewczyna i również szybko dostała to pudełko. 2 pudełko dostałam na szkole rodzenia bez problemu z uśmiechem na twarzy prowadząca nam je wręczyła. Pierwsze tak jak pisałam, pojechałam do przychodni i tam po prostu się o nie upomniałam. Położna najpierw na mnie dziwnie i podejrzliwie popatrzyła, pewnie zastanawiała się skąd ja mogę o tym wiedzieć? że tam jest właśnie punkt dystrybucyjny. Potem oczywiście pytała o milion rzeczy: między innymi na kiedy mam termin, kto jest moim lekarzem prowadzącym, gdzie robię badania i tak dalej i z wielką łaską wręczyła mi pudełko. Byłam już dość wysoko w ciąży i myślę, że gdyby nie widziała brzucha to by mi go po prostu nie dała:-D ogólnie również nie lubię się prosić o nic, ale jak już tam pojechałam i zaczęłam rozmowę to postanowiłam, że po prostu bez niego nie wyjdę.
To Ja Aga w sumie dobre podejście ale ja chyba bym tak nie potrafiła
Aga właściwe podejście brawo Ty:) A dostałaś te pudełko ostatnie co przysyłają do domu?
Ja jakbym specjalnie po coś poszła to też bym wywalczyła, bo jednak skoro czas się poświęca. Tak to odpuściłam. Z tego co piszecie nie ma tam nic takiego, czego żałuję, że nie otrzymałam.
Pokrzywa30, dostałam 3, o czwartym nic mi nie wiadomo. Chyba nic nie dostałam pocztą, bynajmniej nie pamietam:-)
Aga to fajnie i co w tych trzech pudełkach było?
Ja od wczoraj szykuję si, by zapisać się po niebieskie pudełko i jakoś się tak zabrać za to nie mogę.
karolinach - nie wiem co to za opcja, aby "zapisać" się na pakiety. Na ich stronie nie znalazłam czegoś takiego. Z tego co wiem to jedynie od swojej położnej i w szpitalu można dostać te paczuszki. I to pod warunkiem, że biorą udział w tym programie.
Pokrzywa30 - niebieskie pudełko żadnego pakietu nie wysyła do domu! Jedyna możliwość odebrania to u położnej lub w punkcie z nimi współpracującym.
Dziewczyny - pamiętajcie, że tych paczek nie dostaje się do domu. Pierwszą reklamówkę dostaje się od swojej położnej przed porodem. Drugie pudełko dostaje się w szpitalu po porodzie. A trzeci pakiet powinno się dostać podczas wizyty patronażowej położnej w domu. Tak to powinno wyglądać. Oczywiście pod warunkiem, że położna i szpital biorą udział w akcji. No i czasami pewnie trzeba się o to upominać i przypominać.
Ja nie miałam wizyt położnej w trakcie ciąży a więc tego pakietu wtedy nie miałam z tym że położna przyniosła mi już tą reklamowe po porodzie plus do tego pudełko w szpitalu i reklamówka ta pierwsza no i reklamówka już po tym jak zostałam mamą w sumie tych reklamoweczek miałam 4 ale pocztą nic nie otrzymałam