Nie radzę sobie z 3 latka

Nie zrozumie tylko ten kto nie ma dzieci :rofl::rofl: ja tam nawet uwagi nie zwracam jak czyjeś dziecko w sklepie histeri dostaje. Nie wiem co będzie u nas bo mały jeszcze za mały ale może być różnie :rofl::rofl:

2 polubienia

No ja tez nie zwracam uwagi bo wiem czym to sie na koncu konczy :see_no_evil: nawet kilka razy staralam sie sama z tym dzieckiem rozmawiac bo chyba latwiej mi idzie rozmawiac z cudzym dzieckiem podczas histerii niz ze swoim :see_no_evil:

1 polubienie

Ja tez nie zwracam uwagi bo wiem ze tez to przechodziłam i wiem ile to człowiek nerwow zje :rofl:

2 polubienia

Uwagę zwracają tylko starsze panie i osoby, które nie mają dzieci :laughing:

Oh tak te “starsze Panie” to cmokanie, wzdychanie i przewracanie oczami…
Uwielbiam :joy: i wszystko robily lepiej i szybciej i w ogole :joy:

Tak tak! Ich wzrok, miny, jakaś drobna gestykulacja są zawsze najlepsze :rofl:

I ich dzieci nigdy nie płakały i były grzeczne :see_no_evil:

Kiedys to byly inne czasy i inne metody wychowywania :rofl::rofl: ich staly tekst

Stąd się wywodzi cała patologia, bo dzieci nie mogły okazać emocji jakichkolwiek.

Haha dokładnie , stały tekst

ech no właśnie, dawnej okazywanie złości przez dziecko równało się z tym że jest ono niegrzeczne. Pewnie dlatego wiele dorosłych ma problem do dziś z okazywaniem emocji. Dobrze że teraz dużo o tym się mówi i że jest tyle książeczek dla dzieci w tym temacie

1 polubienie

Dokładnie tak. Dobrze, że coraz więcej mówi się o emocjach i że uczymy dzieci, że złość to też ważne uczucie, a nie coś złego.

Kupilam corce fajna ksiazke- “zlosc rozdaje prezenty” :gift: bardzo polecam :heart: Okazuje sie ze nie jest to “niedobra” emocja, ale taka dzieki ktorej mozemy zrobic cos dobrego :slight_smile: mega fajna zwlaszcza do dalszej rozmowy na temat zlosci

Ooo, brzmi super :slight_smile:

A ja dzisiaj gdzieś wyczytałam fajne zdanie, że dzieci nie są niegrzeczne, tylko są takie, jakie akurat nie chcielibyśmy, żeby były.
W twoim przypadku no niestety ciężko będzie zapanować nad emocjami 3 latki, która sama jeszcze swoich emocji i uczuć nie zna i dopiero je poznaje.

Znaczy się ja zawiozę prawdopodobnie moje dziecko jak bedzie nastolatkiem na policję :smiley: niech go wychowają skoro matka nie umiała :melting_face::exploding_head::rofl:

Apropo wlasnie sluchalam wiadomosci i jakis 16nasto latek wpadl gdzies przy torach do jakiejs piwnicy i znalazla go zandarmeria. Nie mogli go wyciagnac bo mial 2promile, zostala wezwana straz i policja.
Redaktor skwitowal, ze najwieksza kara przyszla pozniej bo “mama nie byla zbyt zadowolona gdzie i w jakim stanie zostal znaleziony syn” :joy::joy::joy:

1 polubienie

Tyyyy to nie jest zły pomysł :rofl::rofl: będę miała na uwadze

Paula a jak już córka? Po upływie czasu jest trochę lepiej? :sweat_smile::sweat_smile:

Dobrze,że trafiłam na ten wątek, bo u nas jest dokładnie tak samo. Córka zawsze była charakterna, ale swoim zachowaniem przez ostatnie miesiące bardzo nas testuje. Czasami nie mam siły do niej i naprawde już nie wiem jak się zachować, bo proszenie, spokojne tłumaczenie nie działa. Gdy już jestem na wykończeniu i krzyknę to też nie działa, a dochodzą tylko wyrzuty sumienia :sweat_smile: też wydaje mi się, że robi czasem “na złość”. Tak jak u Pauli jest u nas małe dziecko, ale tak jak ona, poświęcamy starszej bardzo dużo czasu, więcej niż Malutkiej. Starsza nie robi siostrze krzywdę, wręcz przeciwnie, bardzo jest za nią. Nie wiem jak działać, gdy np potrzebuję żeby zrobiła coś szybko, bo wychodzimy, albo gdy już nawet zacznie sprzątać, ale w trakcie zaczyna się bawić, lub rozciaga to w czasie do granic możliwości. Czy któryś to testowanie i bunt 3latka się skończy, czy będzie się tylko zamieniał w bunty 4,5,6-latka itd? :sweat_smile: