Dziewczyny ja już nie wiem jak mam dotrzeć do mojej trzy latki. Zrobiła się strasznie nie dobra. Już pomijam to że o co kolwiek ją poproszę typu myjemy zęby czy sprzątamy to zawsze jest ociąganie i nie chce tego robić. Ale ostatnio coraz częściej robi na złość. Przykład z dziś miałyśmy sprzątać zabawki, umówione że ja sprzątam klocki a ona puzzle. Ale zamiast tego zaczęła wywalać pozostałe zabawki żebym miała więcej do sprzątania, plus poszła do drugiego pokoju i wyrzuciła rzeczy siostry z kosmetyczki. Uspokoiła się trochę przez chwilę było dobrze i tak poprostu uderzyła młodszą siostrę zabawką . Potem kiedy powiedziałam że idziemy myć zęby początkowo szła ale nagle wróciła się i wylała wodę z kubka. wydaje mi się że była bym bardziej w stanie zrozumieć gdyby to był impuls coś ją zdenerwowało i tak zrobiła. Ale ona to robi ze spokojem tylko po to żeby zrobić coś złego. Nie wiem jak do niej trafić. Tłumaczymy ze spokojem, z krzykiem, ale co dzień ewentualnie co drugi dzień jest to samo. Macie może pomysł jak do niej trafić? Czy to jest w ogóle normalne? Przejdzie jej?
Moim zdaniem to trochę normalny etap w rozwoju dziecka, że robi coś, czego nie powinno, że odmawia też rzeczy, które po prostu nie sprawiają mu przyjemności. Dziecko jeszcze nie radzi sobie z emocjami, możecie też poprosić psychologa dziecięcego o pomoc, który pokieruje w jaki sposób dotrzeć do takiego malucha, żeby nie było podobnych problemów w przyszłości
Macie w domu malutkie dziecko, prawda ?
Moim zdaniem ona chce na siebie zwrocic uwage. Niestety oczywisice w najgorszy mozliwy sposob - ale jedyny ktory dziala bo wtedy do niej mowicie i zajmujecie sie nią.
Kazde starsze rodzeństwo w pewnym momencie “testuje” cierpliwosc, zwraca na siebie uwage lub ufaje bobaska wlasnie zeby sie nim zajac. Bo chce atencji zupelnie jak maluszek, bo byc moze teskni za tym ze kiedys byla jedyna. Czas czas czas i wspolne zajecia powinny tu rozwiazac problem.
U mnie w domu mamy akcje ze jak Mlody spi to albo razem z mezem cos robimy ze starszakiem ( chinczyk, kalambury itp) albo jedno z nas ma czas tylko dla niego. Oczywiscie mowie o weekendach, bo w tygodniu to jak mlody spi to starszak w przedszkolu.
Wsrto tez rozmawiać o emocjach i o tym ze ta zlosc jest zupełnie normalna, polecam ksiazki Malgorzaty Korbiel Dobre Bajki, to ktotkie opowiesci o tym jak wazne sa emocje, jak mozna sobie z nimi radzic
U nas synek 4 latka i tez czasami ma taki bunt , wszystko musi byc pojego … musisz mi dac i tyle
ostatnio mial czas ze zle zamknelam drzwi i od nowa , zle wsiadl do auta , musial wyjsc i znow wejsc , spodnie nie tamie, skarpetki za małe … teraz ma czas ze nie chce sie ubierac do przedszkola ani tam isc ;] tez czekam az to minie …
Mamy malutkie dziecko właśnie tylko że mam wrażenie że to małe jest zaniedbywane przez to starsze bo tej 3 latce poświęcamy więcej czasu. Młodsza dużo śpi w dzień. Ze starszą się bawimy, rzadko bawi się sama, karmimy ją bo nie chce sama zjeść, pomagamy przy ubieraniu i tak naprawdę przy każdej czynności. Jak młodsza nie śpi to nie jest tak że zajmujemy się tylko nią tylko jesteśmy razem.
O emocjach też rozmawiamy i czytamy. Zawsze jak na nią nakrzyczę to potem przepraszam i tłumaczę skąd się to wzięło.
To jest normalne trzy latki często testują granice i sprawdzają, co mogą, a co nie.
Nasz ostatni rok dokładnie wyglądal tak samo - codziennie miałam wrażenie, że córka nas testuje i regularnie i skutecznie przesuwa granice. Myślę, że najważniejszy jest tutaj Twój spokoj i konsekwencja w działaniu. Nam psycholog zwróciła uwagę na ton którym mówimy - w momencie kiedy dziecko robi coś “źle” nasz ton ma automatycznie się zmienić i być stanowczy. To niby takie proste i oczywiste ale zupełnie w moim przypadku się zatraciło bo nie chciałam przecież krzyczeć - stanowczy ton a krzyk to zupełnie osobne rzeczy.
Tak, dzieci w tym wieku testują co mogą a co nie, najważniejsze żebyś zachowała spokój w miarę możliwości. Krzyk lub kara jeszcze zwiększa napięcie. Musisz być konsekwentna jeśli czegoś nie wolno to nie i już nie rób wyjątków pod presją płaczu bo potem będzie wymuszanie płaczem wszystkiego bo uświadomi sobie że jak się rozpłacze to mama pozwoli… Najważniejsze żeby nie robiła rzeczy typu uderzanie głową o coś, niektóre dzieci kładą się nawet na środku sklepu i piszczą,bo one chcą, wtedy już warto zasięgnąć porady psychologa dziecięcego. Dziecko musi po prostu nauczyć się emocji
Na instagramie obserwuje taka babeczke “pani Monia od przedszkolakow” i ona wyjasnia sporo zachowan dzieciaczkow.
Polecam tez ksiazke “pozytywna dyscyplina” mialam problem z meeeega zloscia u 5cio latki ![]()
Cos co robilam zle, to ze jak mowilam do corki ze czegos nie akceptuje, albo ze zrobila zle to odrazu ja tlumaczylam i mialam taki “miekki ton”.
Dzieci w tym wieku bardziej funkcjonuja na komunikatach niewerbalnych i szybko sie okazalo, ze ja mowiac do niej “NIE”, zachecalam ja swoim tonem do dalszego dzialania.
Jesli chodzi o tipy, to sprzatanie np.przekieruj na wspolzawodnictwo (jesli corka lubi)kto szybciej posprzata puzzle, albo na zabawe z muzka-np. Ciekawe czy wszystkie czerwone klocki zmieszcza sie w pudelku do konca piosenki itd.
Wazne zebys byla konsekwentna i jesli nie akceptujesz jakiegos zachowania to nie przesuwaj swojej granicy. Czasem dziecko bedzie plakac demonstrowac emocje, serce boli, badz blisko, proponuj przytulasy, ale granica musi pozostac w swoim miejscu ![]()
Trzymam mocno kciuki za Ciebie i duuuuuzo cierpliwości ![]()
![]()
![]()
A może usiądź i porozmawiaj z nią bo to może nie chodzi o to żeby zwrócić uwagę bo więcej czasu poświęcasz maluszkowi tylko ona się boi że może tak byc. Dzieci różnie myślą więc może ona myśli tak że dzidziusia bardziej kochasz albo może więcej nosisz. Może róbcie coś wspólnie przy maluszku w sensie razem myjcie razem czeszcie włoski itp. ona ewidentnie chce zwrócić na siebie uwagę wytłumacz jej że maluszek was nie zabierze
To normalny etap rozwoju. Dziecko bada granice. Nie ma nic złego na myśli.
Postaw jasne granice, krótkie komunikaty. Dzieci czują się lepiej znając zasady.
Nie zmuszaj. Mów o faktach typu “zrobiłaś bałagan- sprzatamy”. Czasami trzeba powtórzyć kilka razy. Wazne żeby zachować spokój i nie dać się zarazić negatywnym emocjom.
Kiedy mówisz do dziecka to nawiąż z nim kontakt wzrokowy. To bardzo ważne, żeby mogło odebrać komunikat. Wtedy dziecko się skupia właśnie na rozmowie.
Jestem zwolenniczką rutyny. Zwykle trzymam się ustalonych zasad. Wiem, że odpuszczając dziecku ono traci orientację. Kiedy wymagam sprzatania to dążę, aby dziecko posprzątało.
Współpracuj z dzieckiem. Zapytaj czego potrzebuje. U mnie to zwykle pomoc przy sprzątaniu ![]()
Powodzonka i spokoju!
To jest normalne zachowanie… tak zwany bunt 3 latka
przejdzie jej
wazne jest sie nie poddac. U nas bylo to samo. Corka moze nie stawiala oporu az tak jak syn ale jak mowil nie to z krzykiem i jeszcze wiekszy balagan robil… sprzatalismy zawsze razem i przy sprzataniu staralam sie go jeszcze zabawiac zeby sie wgluzowal… z 2-3 tygodnie trwalo az zrozumial ze jak zrobi balagan to musi posprzatac ![]()
Dzięki dziewczyny <3
Powiedzcie mi jeszcze jak się zachować bo najczęściej takie sytuacje kończą się płaczem, ja się zazwyczaj już wtedy nie odzywam a córeczka płacze. Czy w tym momencie lepiej ją przytulić mimo tego że nadal w środku jestem na nią zła? Czy takie przytulanie mimo złości jest nic nie warte
No chyba warto przytulić, nawet jeśli jesteś jeszcze zła. Dziecko w tym momencie też nie ogarnia emocji i często ten płacz to rozładowanie napięcia a jak już obie się uspokoicie, można powiedzieć, że rozumiesz, że było jej trudno, ale takie zachowanie nie jest w porządku
Ja czasami jak synek placze krzyczy. Staram sie mu spokojnie tlumaczyc, wziac na kolana, przytulic to trwa chwile az sie uspokoi ale pomaga ![]()
Możesz przytulić ale moim zdaniem nie od razu tylko poczekać chwilkę. Odejść i podejść z powrotem wziąć na kolana i zapytać dlaczego płacze a później na spokojnie wytłumaczyć co jest nie tak
Ja tak robilam
zreszta teraz znowu mamy problem bo mlody zaczal plakac przed szkola
caly wrzesnien chodzil bylo ok a od tygodnia jest taki placz ze glowa mala
i nikt nie wie o co chodzi a jak sie pytamy to wymysla takie pierdoly ze glowa mala
dzisiaj np pol godziny uspakajalam go bo plakal nie wiadomo o co a jak juz sie uspokoil to powiedzial ze chce kupe a w wc chyba zaznaczam chyba papieru nie ma bo wczoraj nie bylo
i nie szlo wytlumaczyc ze juz jest ze wozna juz polozyla czy tam powiesila… pani z nim szla pokazywala ze jest a on nadal swoje ze wczoraj nie bylo i dzisiaj tez nie vedzie za chwile ![]()
U nas podobnie , nie chce sie ubierac , spodnie za ciasne , spodnie za duze, te skarpetki nie , tamte go bola ![]()
![]()
nie idzie go ubrac i wyjsc do przedszkola
Masakra
ale u was to w domy jest problem… u nas to juz w szkole jest placz a w domu jest ok
U nas tez bywalo czasami ciezko z trzy latkkiem
Spokojnie, to w sumie normalne w tym wieku – dzieci testuja granice i sprawdzaja reakcje doroslych. To, ze robi cos “na zlosc”, to czesto zwykly eksperyment, zeby zobaczyc co sie stanie.
Kilka rzeczy, ktore u nas pomagaly to.na pewno konsekwencja i spokoj – zawsze tak samo reagowac, krzyk nie pomaga proste i natychmiastowe konsekwencje – np. zabawka idzie na chwile na bok, jak wyrzuci cos zlosliwie dawac wybor – zamiast “myjemy zeby”, pytac np. “chcesz zaczac od gornej czy dolnej?” chwalic pozytywne zachowania od razu krotka przerwa na wyciszenie – 2-3 minuty dziala cuda…to etap rozwojowy i wiekszosc dzieci to przechodzi. Nie znaczy, ze cos jest nie tak – ale jak bedzie bardzo intensywne, mozna sie skonsultowac z psychologiem dzieciacym…moze akurat pomoze Tobie zrozumiec pocieche ![]()