Magicznypazur, może mu nie zależało :p znałam kiedyś kobietkę, która przejęła nazwisko po mężu, a brzmiało ono "Nadwaga" i takiego bym nigdy nie wzięła, bo w moim przypadku to byłoby tak jakbym się podpisała :D
Nazwiska są różne. Znam kilka osób z męża strony co właśnie mężowie przyjęli nazwisko żony. Mój mąż nie chciał iść na taki układ.
To prawda różne są nazwiska że czasami kobiety właśnie wola przy swoim zostać
Myske że jak są właśnie tak nietypowe nazwiska to warto się zastanowić które wybrać. Ja jakoś bardzo nie narzekałam na panieńskie ale teraz moje nazwisko jest o wiele ładniejsze według mnie więc nie musiałam się zbytnio zastanawiać :)
Moje panieńskie jest ładniejsze. Bardziej mi się podoba niż nazwisko męża.
A mi się podoba nazwisko jakie przyjęłam po mężu. Mimo że moje tez mi się podobało
Znam rodzinę która miała nazwisko Kutasiewicze i zmienili je w urzędzie
Kasia, bo dzieciaki pewnie ich dzieciom dokuczały... Zawsze były jakieś wyzwiska, a teraz dzieci potrafią być bezwzględne...
Teraz nawet się imion śmieją i dokuczają a co dopiero z takich nazwisk.
Czasami dzieci potrafią być gorsi od dorosłych względem drugiej osoby
Kasaiaa03 okropne nazwisko... I wcale mnie nie dziwi zmiana. Ja, kiedy pracowałam jeszcze w Urzędzie Pracy spotkałam się z różnymi nazwiskami. Niektóre przy wymowie, brzmiały naprawdę komicznie, aczkolwiek niektóre nazwiska były w typie tego "Kutasiewicza". Najbardziej mi zapadło nazwisko "Szmata" i nazywała się tak kobieta. Dla mnie masakra.
Nazwisko po mężu przyjąć to piękna tradycja. Ale rozumiem też gdy Pani zostawiają swoje i/lub podwójne, szczególnie, gdy jakąś markę sobie w pracy swoim nazwiskiem wyrobiły.
Magiczny Pazur ja kiedyś w pracy spotkałam się z nazwiskiem "FIUT". Kiedy je usłyszałam i miałam napisać, nie wiedziałam czy pan robi sobie ze mnie żarty czy to na serio . Po 3 powtórzeniu pan okazał dowód osobisty i okazało się że nie robił sobie żartów. A najlepsze jest to, że te nazwisla spisywałam dla osób ktore coś tam wygrywały dla dzieci ( jakieś bony na wyprawkę) i pan miał 4 dzieci a dziecki nazwisko ojca. nie wyobrażam sobie co te dzieci muszą przechodzić w szkole.
Natalia1234 na pewno są szydercze śmiechy... Z moim bratem do szkoły chodził chłopak o nazwisku "Cipa" i było podobnie. Śmiali się z niego z tego co brat mówił.
Teraz to dzieci się smieja z imion... Np z imiona Marta. Zwykle imię a jednak. A tylko dlatego że w bajce tak psa nazwali...
Kasaiaa03 - ma rację, że dzieci potrafią być gorsze niż dorośli...Ale z drugiej strony rodzice powinni w okresie szkolnym tłumaczyć swoim dzieciom że nie wolno wyśmiewać innych dzieci z powodu nazwiska czy imienia, te dzieci nie wybieraly ich...bo potem te dzieci w przyszłości mają ciężko, mają uraz z dzieciństwa i uprzedzenia...
Dla mnie właśnie najgorsze jest to w Polsce że jest bardzo mała tolerancja względem siebie.
aneczkaa006 a spotkałaś się FAKTYCZNIE z tym, że dziecko śmieje się z imienia drugiego dziecka? Bo jak dla mnie takie dzieci przedszkolne nie zwracają uwagi na to, kto, jak ma na imię i w sumie nawet nie wiedzą, że takie imię może brzmieć lub wydawać się "śmieszne".
Magicznypazur tak spotkałam się z tym. I nawet czytałam o takim przypadku w internecie.
https://www.google.com/amp/s/pikio.pl/imie-dla-dziewczynki-0719292-bm-dziecko/amp/
aneczkaa006 no ja się z tym nie spotkałam, ani nawet nie słyszałam. Bo wiecie kto tak naprawdę zrobił nagonkę na te imiona? Dorośli... dorośli zaczęli wyśmiewać imię "Brajan", "Dżesika". A od kogo "uczą" się dzieci? Od dorosłych. Wystarczy, że dziecko podsłyszy i leci dalej w świat i później są takie akcje, jak ta z linku. Osobiście bardzo lubię tę bajke ;)