Niektórzy są tak przywiązani do nazwiska że starają się żeby nie zaginęło
Jak sie ma dużą rodzine to nazwisko tak szybko nie wyginie. Ja ze strony taty nie mam żadnej rodziny oprócz babci wiec jezeli brat nie bedzie mial syna to nasz ród "wyginie" szybko ;)
Uważam, że w takiej sytucji warto mieć dwa nazwiska zwłaszcza jeśli jedno jest stosunkowo krótkie, ale myślę, że dla dobra dziecka zdecydowalabym się na takie rozwiązanie. Czasem niezrozumiałe jest gdy ktoś na takie rozwiązanie się nie zdecyduje - oczywiście jego sprawa, ale potrafi to przysporzyć problemów np. mam ciocie Anię, która ma krótkie nazwisko i ma synowa Anię, która przejęła nazwisko męża i tutaj wiele osób twierdzi, że lepiej by było gdyby miała dwuczlonowe, teraz obie nazywają się tak samo, mieszkają w jednej miejscowości a przez jakiś czas były pod jednym dachem i wiedz tu teraz do której z nich przyszła poczta - już do małych nieporozumień dochodziło
Ja też chyba po ślubie wezmę dwuczłonowe nazwisko.
Natalia1234 a brat ma dzieci? :)
Niektórzy są tak przywiązani do nazwiska że za wszelką cenę będą się starać żeby nie zaginęło
Ja mam dwuczłonowe nazwisko i żałuję, że nie zostałam całkiem przy swoim. Osób z moim panieńskim nazwiskiem w Polsce jest około 55, zaś z męża ponad 10tys :p w dodatku moje nazwisko jest niełatwe, ale ładne i ponoć greckie. Niestety w mojej najbliższej rodzinie rodzą się same dziewczyny... A właściwie to już się porodzily, bo więcej niemowląt z tym nazwiskiem się nie zapowiada :p
Jeśli chodzi o sam pomysł posiadania nazwiska dwuczłonowego to myślę, że ok jeśli masz łatwe nazwiska. Ja mam to moje niepopularne i mezowe, które jest pospolite, ale występuje w dwóch wersjach ... Więc kiedy ktoś już napisze poprawnie pierwsze czlon to wali literowke w tym drugim :p a pierwsze reakcję to "matko boska, ale sobie pani zrobiła"
Ja nie jestem aż tak do swojego nazwiska panienskiego przywiązana nawet nie wiem ile jest osób o takim nazwisku
Aneczka, można sprawdzic w internecie nawet z podziałem na miasta. Choć nie jest to jakieś dokładne. W moim mieście wg strony jest 5 osób z moim panieńskim nazwiskiem, a tak na prawdę są tylko moi rodzice... Chyba dolicza mnie, męża i córkę :p
Ja chyba jestem właśnie dlatego przywiązana do panienskiego nazwiska, bo jest takie wyjątkowe. Właściwie wszyscy w Polsce z tym nazwiskiem są moją rodziną. Gdybym była np. Nowak to chyba byłoby mi obojętne :p
No.jak jest bardzo popularne nazwisko to inaczej się pewnie podchodzi :)
Justyna aż sprawdziłam w internecie z moim nazwiskiem jest 1072 osoby a najwięcej w moim województwie
Kasia, to Twoje nazwisko też jest całkiem niepopularne :p
Magicznypazur jeszcze nie ma. Narazie jeszcze żony nie ma tylko dziewczynę i nie spieszy mu się do zakładania rodziny :)
Kasia to Twoje nazwisko tak szybko nie zniknie
Ja czasem żałuję, że zmieniłam nazwisko. Gdybym została przy swoim było by łatwiej i wszystko by się szybciej załatwiło.
Aneta ale co masz na myśli że szybciej byś załatwiła nie zmieniając nazwiska ?
Kiedyś było tak że kobieta brała nazwisko po mężu i nie było dwuczłonowych nazwisk raczej rzadkie zjawisko , a teraz czasem mąż bierze nazwisko po żonie . Myślę że z biegiem czasu wszystko się zmienia i stare tradycję już nie mają takiej mocy jak kiedyś
Mój nawet powiedział, że nie miałby nic przeciwko żeby wziąć moje nazwisko- takie miałam ładne :p szkoda, że przed ślubem nie zapytałam. Choć u nas jak dotąd też syna nie ma więc nic by to nie dało...
Ja się nie zastanawiałam nad tym od razu wiedziałam że zmienię nazwisko
Moje nazwisko jest znane bo rodzice mają wszędzie znajomości. Więc kojarzą nazwisko od razu. Z męża nikt nie zna i wcale się nie dziwie bo oni nic nie załatwiają. Teraz jak mam nazwisko po mężu to toruje drogę bo chodzę i wszystko zalatwiam co trzeba. Nie czekam aż ktoś zrobi to za mnie. Nie lubie wykorzystywać ludzi jak wiem, że mogę to zrobić sama. Lepiej się na tym wychodzi bo już pamiętają, że jak wyjdzie negatywnie to taki wrzut na dupie jak ja przyjdzie i będzie walczyć o swoje więc lepiej iść jej na rękę by tylko nie przychodziła i nie trula dupy.
Justyn89a ja mam jedną znajomą, której rodzice są po rozwodzie i jej tato był 3 razy żonaty i za każdym razem przyjmował nazwisko żony :) Nie wiem, jakie było jego nazwisko, czy jakieś nietypowe, czy śmieszne, czy obraźliwe dla niego, ale przyjmował aktualnej żony nazwisko :)