Dziewczyny, co na nawracające infekcje intymne? Mam już dość, dosłownie wyleczę jedną infekcję i za miesiąc czy dwa mam kolejną. Czy coś wam pomogło?
Ja wykluczyłam cukier, staram się spać bez bielizny, a jak noszę to tylko bawełnianą, używam bardzo delikatnego płynu do higieny intymnej, myję ręce przed sikaniem, używam nawilżających globulek przed i po okresie. Nie wiem co jeszcze mogę zrobić
A byłaś może u ginekologa? Może to jest niedoleczona infekcja jakaś, warto to sprawdzić. Ze swojej strony polecam maść clotrimazolum, i płyn lactacyd
Tematy o infekcjach intymnych juz byly, poczytaj tutaj. Mozesz komentarzem nowym odswiezyc watek - wtedy bedzie widoczny i wrocimy do postu sprzed roku czy kilku lat. Nie powielamy wątkow
Tu np wypowiadalysmy sie o tym
Nie chce Cie straszyć ale moja koleżanka tak samo miała , chodziła po ginaach bez przerwy bo jej nawracalo
poroniła w 12 tygodniu ciąży. A dwa lata po tym miala usuwany jajnik bo miala rosnące torbiele
tez lekarze mowili ze mogą wyciąć dwa od razu i czy sie godzi. Nie zgodzila sie, a w badaniu histopatologicznym zmiany wyszly na szczęście lagodne…
Zycze Ci abyś trafila w koncu na dobrego specjalistę i duzo zdrówka ![]()
![]()
Mi pomogl Albivag globulki
ale mysle ze wizyta u gin tez nie zaszkodzi ![]()
Jesli juz nic na prawde nie daje ulgi nie pomaga to trzeba to skonsultować z ginekolog
Koniecznie ginekolog i dobrane leczenie.
Ja mialam często infekcje po wyjazdach i po basenach, jacuzzi itd. i mi ginekolog polecił priobiotyk ginekologiczny. Odkąd biorę go przed wyjazdem i przy korzystaniu z basenu to mi nic nie nawraca.
Ten lactacyd co dziewczyny pisały też bardzo dobry do wspomagania leczenia.
Ja rownież miałam często infekcje, kilka razy w roku. No i ginekolog powiedział, że to nie jest aż tak często. Jeśli cytologia wychodzi prawidłowo to najwidoczniej coś ci nie służy.
Ja zastosowałam spanie bez bielizny i wietrzenie.
Do mycia odstawiłam wszelakie płyny do higieny intymnej, bo miałam wrażenie że bardziej podrażniają. Myję się dosłownie odrobiną żelu z olejkiem, ktorym myję cale ciało.
Przestałam chodzić na basen, a jak już muszę isc to… nakładam na tampon trochę Clotrimazolu i aplikuję do pochwy.
Jeśli czuję dyskomfort to od razu smaruję się clotrimazolem, biorę go na wszystkie wyjazdy.
W lodówce zawsze mam probiotyki. Doustne lub dopochwowe (tylko nie pomyl
), oraz globulki wspomagajace leczenie infekcji. Jeśli coś mnie niepokoi to też aplikuję na noc.
Największa jednak zmianę dał mi żel nawilżający do pochwy którego uzywam ZAWSZE podczas stosunku. Nawet jesli wydaje mi się, że jest tam wilgotno. Zawsze najpierw żel. I zero pieczenia po stosunku.
Co możesz zrobić: dezynfekować deskę w domu, korzystać na stojąco w publicznych toaletach, stosować probiotyki po leczeniu globulkami np lactovaginal, myć się po “2” , nie stosować wkładek oraz przebadać faceta.
Może warto jest też przyjrzeć się kosmetykom do higieny intymnej jakie stosujesz? Od siebie polecałabym zwrócić uwagę na tę serię https://carebylavu.com/
- Wizyta u dobrego lekarza i dobór leczenia
- Polecam kiszonki
- Rezygnacja z cukru i fast food
- Dobra bielizna !
Czytalam ostatnio sporo watkow o tym, bo duzo dziewczyn ma ten sam problem
Niby wyleczysz, wszystko ok, a po miesiacu znowu to samo…Z tego co dziewczyny pisaly, pomoglo im np. Probiotyki dopochwowe (np. po okresie albo po antybiotyku)…zero wkładek i tylko bawelniana bielizna… mycie sama woda albo mega delikatnym plynem…partner tez musi sie przebadac, bo czasem to sie tak “kreci w kolko”… no i zrobienie dokladnych badan – bo czesto wychodzi, ze to nie tylko grzybki, ale np. bakterie albo jakas nietolerancja… Niektore pisaly tez, ze pomoglo im totalne odstawienie cukru i alkoholu na jakis czas…serio, to chyba temat rzeka
Trzymam kciuki, zeby Ci sie udalo to ogarnac ![]()
A moze warto by bylo gdyby Twoj partner sie przeleczyl. U nich jest najczesciej bezobjawowe i czesto przy stosunku znowu przenoszą na partnerke
Przede wszystkim wizyta u ginekologa, bo zapisze Ci dużo lepsze preparaty niż Ty możesz wziąć bez recepty. Zawsze wtedy wprowadza leczenie dla partnera. Więc masz pewność, że po leczeniu, Twój partner Cię nie zarazi, bo on też będzie wyleczony. Z profilaktyki to polecam bawełniana bieliznę i mycie okolic intymnych szarym mydłem.
To racja nieraz to tez moze byc wina partnera
Dokładnie, faceci czasem nie ogarniają im nic nie jest a przenoszą na partnerki bakterie
O tym wlasnie pisalam… to nie zawsze jest problem w nas ![]()
To bardzo częste:/
Najpierw wizyta u ginekologa, który najlepiej rozpocznie leczenie. U mnie zdecydowanie zadziałalo zrezygnowanie z wkładek higienicznych i zmiana płynu do higieny intymnej i dodatkowy żel na infekcje. Mój ginekolog polecił mi proVag
https://allegro.pl/oferta/provag-emulsja-300-ml-17347479313?utm_medium=afiliacja&utm_source=ctr_2&utm_campaign=e516b015-b0c1-4011-8e29-f4e5afbbffa6&utm_content=c7f292146a60#
U mnie zdał egzamin ![]()
I fakt, higiena mężczyzn ma ogromne znaczenie!! Nie tylko okolic intymnych ale i jamy ustnej ![]()
O tak pro vag jest super ! ![]()
Zadbaj o odpornosc, zapytaj ginekologa o posiew z pochwy, moze partner nie byl przeleczony?
