Wszystkie trzymamy kciuki za dobre wiesci ![]()
Badz dobrej mysli
zycze zdrówka
Mamy ogromną nadzieję że wyjdzie ze szpitala ![]()
Bardzo dużo zdrówka twojej córeczki i taty ![]()
![]()
Dużo zdrówka dla was
bo to najważniejsze ![]()
O mega fajną stroną
jest bardzo łatwo i za darmo niż projektant za to samo bierze 150-200zl za m2
a ja mam kilka projektów
No akurat w swojej sytuacji naprawdę nie mogę narzekać na ZUS, bo też rzadko z jakimś pismem, decyzja czy odpowiedzią czekali swoje ustawowe 30 dni. Zazwyczaj miałam odpowiedź już po tygodniu.
Jak tam u was ? Dużo zdrówka dla was
Dziękuję
córka już wyszła ze szpitala w sobotę, bierze jeszcze antybiotyk, ale jest już naprawdę dobrze.
Natomiast Tata jest dalej w stanie ciężkim. Troszeczkę drgnelo i jest lepiej, ale wciąż stan zagrażający życiu. Codzienna wizyta w szpitalu to stres jakie wieści nam przekażą. Raz podadzą wieści takie, że mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze, a raz takie, że tylko człowiek jest w jeszcze większym stresie…
Ojjj my nadal trzymamy kciuki aby było wszystko dobrze
a jeśli możesz powiedz co się stało ?
Jejku ![]()
![]()
trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze
Tata, jak i moja starsza i ja, zachorował na mocne przeziębienie, z objawami jak grypa. Ale testy grypy nie wykazywały. Poprawiło się tacie, po czym na nowo go “wzięło”. Był y lekarza w piątek i sobotę - dwa negatywne testy na grypę. Przepisane tylko leki na przeziębienie, drugiego dnia na grypę. A w niedzielę zawieźliśmy go na sor, bo ledwo oddychał, miał ból po prawej stronie, przed wyjazdem wypluł flegmę z krwią. W nocy tak się pogorszyło,że musieli go zaintubowac. Okazało się,że uaktywniła się jakaś bakteria - paciorkowiec, który jest bardzo rzadko ii agresywny. W momencie wyniszcza organizm. Wywołał ostre zapalenie płuc, już zaczął wchodzić w wstrząs septyczny, zaczęło zajmować nerki. Płuca całe zalane krwią… Dlatego nie mogę się z tym pogodzić, bo gdy jechał na SOR to myślałam,że może “tylko” zapalenie płuc i to uważałam,że jest to najgorsza z możliwych opcji, a tak naprawdę to nic wielkiego nie będzie i wróci tego samego dnia do domu. Ewentualnie zostanie na parę dni. A tu już 1,5 tygodnia walczy o życie.
Tak samo córka, w niedzielę pojawił się katarek i mały kaszelek i stan podgorączkowy. A w poniedziałek już się okazało,że to jest grypa i zapalenie płuc. W ciągu jednego dnia to zapalenie się rozwinęło … to jest straszne, że w takim tempie mogą pojawić się powikłania.
Dlatego dziewczyny, uważajcie, jeżeli się pogarsza to nie dajcie się zbyć lekarzom. Bo wystarczyłoby,żeby jeden z lekarzy wysłał tatę na badania z krwi lub prześwietlenie i nie walczyłby o życie.
Az mnie dreszcze przeszły ![]()
Trzymanie kciuków nie da nic , ale poproszę Świętego jesli wierzysz aby dał siłę Twojemu Tatcie ![]()
![]()
![]()
U dzieci to fakt szybko sie rozwija to cholerstwo
![]()
Tak, wierzę. Wszędzie proszę o modlitwę za Tatę. Wiem, że tylko i aż tyle mogę zrobić. Dziękuję @DaNutka ![]()
Starszne ;( mam nadzieje ze bedzie z Tata wszystko dobrze ![]()
Ojej … brzmi strasznie
nie wiedziałam że choroba aż tak się może rozwinąć
oby wszystko było dobrze
Jeju liczę że wszystko się ułoży
bo wirusy się mutują w tępie błyskawicznym
Dużo zdrówka dla taty… mam nadzieję że będzie dobrze
trzymaj się tam z siostrą ![]()
dziewczyny przypominam o zdrowaskach ![]()