Nastrój

To u mnie umie wiecej gotowac :sweat_smile: jak bylam w szpitalu z malym to jednak gotowal… nie byly to jakies dania z restauracji ale spagetti czy chociazby kotlety czy kotlety mielony robil

Mi bardziej chodzi ze zhineliby w syfie … starszak niedopilnkwany z lekcjami… maly by chidzil co chwile spac zeby miec swiety spokoj no i nie bylby dopilnowany z tabletkami :see_no_evil:

Dzis startuje akcja NAKARM PSA na olx, jak macie wlaczone dzwieki to przy karmieniu jest dzwiek :heart: moj starszak uwielbia klikac

1 polubienie

Super! Uwielbiam tą akcję :slight_smile:

Boję się samotności i starości

Hura ! Ząb wypadl !
W przedszkolu, chcial sie napic i poczul ze juz mocno sie chwieje i sam wyciagnal i podszedl do cioci i mowi: ciociu bo mam taka sprawe, schowasz mi ? " i daje swojego zęba !
Dzieci zaczely mu bic brawo i cieszyc sie ze przyjdzie wrozka zębuszka, ciocie daly zmoczona wodą chusteczke zeby tam nic nie weszlo do dziasla a po podwieczorku mial umyc ząbki :heart:
Moj szczerbatek :heart:

2 polubienia

Super :slight_smile:
Siostrzeńcowi ostatnio też się ruszają ale ma jakiś problem ze samoistnie nie chcą wypaść i muszą mu wyrywać i ostatnio chwalił nam się że wróżka mu aż 20 zł zostawiła że on nie wiedział że takie cenne są :laughing:
Szwagierka nie miała drobniej i mu tłumaczyła że po prostu za trud wyrywania mu wynagrodziła

Przyszła :face_holding_back_tears:

Syn mega sie cieszyl, zębuszka przyniosla czekolade i dyszkę :heart:

3 polubienia

Ale pomysłowo :star_struck:

Ja jestem naprawdę rozczulona czasami tym, jak bardzo twoje dzieciaki będą miały magiczne dzieciństwo! :heart:

1 polubienie

Bardzo bym chciala :heart: i zeby opowiadaly za nascie lat, ze tata byl Flinstonem a na swieta skoda zmieniala sie w Rudolfa :laughing:

Wzruszyl mnie troszke Twoj komentarz :heart:
Sama czasem mowie do meza ze chciałabym miec takie dziecinstwo :grinning:

1 polubienie

Bozzze musze sie wygadac bo juz nie moge :see_no_evil:

Dosyc ze ogarniam 3 dzieci + dom + dziadek bo dalej nie rusza reka i wgl :see_no_evil: to jeszcze chlopak zjechal z trasy pojechal na firme zostawic auto bo teraz dopiero po trzech krolach wyjezdza… to wychodzac z tira cos mu strzrlilo w plecach i dostal paraliz :see_no_evil: przywiezli i wniesli go do domu bo nie czuje nog. :see_no_evil: co ja na to? Od razu krzyk ze czemu nie wezwali karetki co ja mam z nim w domu zrobic :see_no_evil: zniesli mi go do samochod pojechalm z nim na sor ( na szczrscie siostra byla u mnie bo miala mi wlosy farbkwac i zostala z malym )
Pojechal na ten sor i co ja slysze? Nie przyjmiemy bo jest godzina 12.10 i przyjmuje rodzinny. Mam sie do rodzinnego udac :see_no_evil: paranoja . Co mi rodzinny pomoze :see_no_evil: zrobilam halas ze chce na pismie ze odmawiaja pomocy to laskawie dali mu 2 zastrzyki i kroplowke przeciwbolowa bo stwierdzili ze to nic powaznego. Ani rtg ani nic :see_no_evil: kazali wstac mu z wozka. Troche mu to zajelo ale wstal to stwierdzili ze zaraz mu przejdzie i moze do domu jechac :see_no_evil: masakra. Przyjechalismy poszlam do rodzinnego wzirlam skierowanie na rtg i skierowanie do ortopedy no bo gdzies musi isc… i teraz uwaga … ortopade na nfz ze skietowaniem na cito 20.11.2026 :sweat_smile: paranoja. Pryeatnie dopiero luty :see_no_evil: i jeszcze pretensje pan w rejestraci ze sie szybko budze ze chce na juz :see_no_evil: ze to przed swietami lekarzy nie ma ze maja urlopy itp :see_no_evil: no masakra…
Dzisiaj pojechalismy na te rtg i mowie ze trzrba szukac gdzies indziej… udalo sie 130km od nas przyjmie nad jutro o 10 oczywiscie prywatnie.

Wniosek - placisz skladki itp i tak nir mozesz kozystac z opirki medycznej na nfz bo nie ma lekarzy

No ja jestem w szoku… jak tak można … ale to tak wszędzie jest … i nie wiem po co te składki odprowadzamy

Dla mnie generalnie szok ale służba zdrowia w Polsce to w ogóle mi nie dziwi, to jest jakiś absurd co się dzieje.
Naprawdę chyba już lepiej żeby to całkowicie sprywatyzowali i bez sensu odprowadzać te składki skoro i tak trzeba się dostawać prywatnie.
Nie wiem z jakiego rejonu Polski jesteś ale faktycznie coś słabo u Was ze specjalistami skoro dopiero 130 km dalej dało się coś ogarnąć.
Ten termin ortopedy na NFZ to jakiś żart, prywatnie wcale nie lepiej.
A pomogło mu coś po tych zastrzykach? Jak to kręgosłup to może awaryjnie zacznij też szukać neurochirurga?

O Boże to faktcznie kupka nieszczęść na koniec roku :pensive::pensive:
Mówią że co nas nie zabije to wzmocni ,.nie zawssze tak jest . Naprawdę podziwiam i na odległość to mało pomogę, ale wirtualnie przytulam z 40 ° C gorączka i dreszczami od wczoraj :pensive:

A dziadka to nie miala brac Twoja ciotka jego corka ? Tak cos kojarzę ale może źle I coś przeinaczam :face_with_peeking_eye:

Tak miala brac ale ze dziadek to jest Niemiec i to typowy Niemiec i nie orzebiera w slowach i sie poklocili :see_no_evil: ciotka trzasla drzwiami i mi napisala ze mam sobie radzic sama :see_no_evil: jej noga juz wiecej tam nie stanie…

Zastrzyki pomogly troche tyle ze powoli mogl przejsc na ubikacje ale bol byl nadal… przestaly dzialac wczoraj po 22.
Dzisiaj udalo mi sie ogarnac jajies movne leki przeciwbolowe na narkotyku… to siedzi na haju :sweat_smile: ale przynajmniej nie chodzi po kolanach ani nie czolga sie do lazienki :see_no_evil:

Ogolnie powinien miec opetacje kregislupa 2 lata temu ale sie boi i nie idzie… 5 lat temu mial wypadek i mial kregi zmazdzone i uciskaja na rdzen… jak wczoraj go zobaczylam to pierwsze co pomyslalam ze to rdzen :see_no_evil: ale jak mogl powoli po zastrzykach wstac i przejsc to sie troche uspokoilam…

Wracajac do chlopaka …
Diagnoza - zmiazdzony dysk :see_no_evil: tzn fysk znajduhe sie w takiej kieszonce i ta kieszonka dosyc ze jest zmiazdzona to jeszcze znajduje sie w niej taki plyn/mazia a on tego nie ma bo wszystko wylecialo :see_no_evil:
Chorobowe do konca stycznia potem kontrola i nie wiadomo co dalej… juz wstepnie powiedzial ze napewbo bedzie przedluzone bo to sie dlugo regeneruje :see_no_evil: dostal 2 blokady zapisal leki przrciwbolowe i przeciwzapalne no i kolagen…

O matko, to ciekawe swieta i w ogole koniec roku Ci sie zapowiada ! To niczym kolejne dziecko do obrobienia !
Oby rehabilitacja przyniosla efekty, bo chyba najgorzej miec problemy z kregoslupem

1 polubienie

No najgorzej… moje plecy juz tez powoli wysiadaja… noszenie zakupow i malego na 2 pietro to dla plecow tez obciazenie… do tego wielkie cycki :see_no_evil: latanie gora dol bo to do dziadka to do szkoky potem do przedszkola… dziadka tez umyc i wgl to teraz jest chlop lezacy i tez trzeba podniesc bo do toalety jakos musi dojsc i sie umyc :see_no_evil: a gdzie tu szykowac na swieta wszystko jeszcze :see_no_evil:
Dzieciaki tez juz marudza ze chca pierniki piec a wiadomo… zrobia kilka i uciekaja i ja znowu ze wszystkim zostaje :see_no_evil: jeszcze mowilam ze zrobie te orzeszki… po tym wypadku chlopaka moeie ze nie bede robic no ale dzieciaki marudza ze obiecalam ze zrobie … wiec dzisiaj pol dnia stalam i robilam :see_no_evil: napieklam 145 szt polowek :see_no_evil: jutro bede je nadziewac jak mlody pojdzie spac…