Największa radość w ciąży

Ja zazwyczaj starałam w kolejce ale pani kasjerka pamietam w Rossmanie raz odrazu mnie z końca kolejki zawołała przed dwie babcię które miny miały nietęgie :sweat_smile: ja się cieszyłam bo akurat udawały że jestem niewidzialna. A tak prawie za każdym razem ludzie w kolejce udawali że mnie nie widzą

To prawda ludzie często udają że nie widzą, mnie w tym mięsnym też udawali ze nie widzieli. Od razu głowy w dół

Największa radością dla mnie w ciąży był sam fakt że noszę pod sercem moje wymarzone dziecko. Z każdym dniem czułam się coraz szczęśliwsza . Najwięcej radości i śmiechu było kiedy mała kopała , już wtedy wiedziałam że będzie miała siłę większa niż niektórzy chłopcy :sweat_smile::heart:

Haha to mi kasjerka w mięsnym właśnie gdzie zawsze jest kolejka na Sto dwa, przy kasie już powiedziała że “po co pani czekała, trzeba było bez kolejki”, tylko mówię “ciekawe jak”…:face_with_peeking_eye: Bo przed te babki i dziadki się wcisnąć jak oni zawsze tacy spóźnieni, nie mają czasu, chyba by mnie zjedli. A ona też tak mówiła a nie poprosiła mnie wcześniej żeby właśnie chociaż te osoby się nie rzucały. Więcej więc tam nie chodziłam w ciąży, zmieniłam sklep :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

No właśnie mogła zawołać. To właśnie ciekawe be bacie odsiadki mają czas a zawsze im się spieszy :wink:

Wspaniałe wspomnienia pełne ciepła :heart:

1 polubienie

Hahhaaha :joy: :heart:

Super, wspaniale to czytać :heart:

Ekstra, pewnie na długo zostanie to w pamięci :smiling_face_with_three_hearts: :revolving_hearts:

Tu się nie ma co śmiać :sweat_smile: to sama prawda :star_struck:

O teraz mi przypomniałaś, że w Sinsay akurat pani mnie zawołała do kasy! I tak samo w Smyku

1 polubienie

Ja widziałam że w Rossmanie panie zawsze wołają koniety ciężarne , super że chociaż one reagują ,bo klienci to wogule nie chcą widzieć kobiet w ciąży .

Kurcze, to mój Rossman jakis mało przyjazny, nigdy mnie pani nie poprosiła przed innych :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
Ale kiedyś chociaż smoczek dostałam gratis, jak już widziała że brzuszek duży :stuck_out_tongue_winking_eye::joy:

Dużo było takich momentów. Pierwsze USG i bicie serduszka bo tka bardzo się obawiałam że się nie uda. Pierwsze ruchy cudowne uczucie :heart: kiedy przyjaciółki zorganizowały mi babyshower zwłaszcza że pierwsza ciąża była w covidzie i była samotna to w tej drugiej było to bardzo miłe :smiling_face_with_three_hearts:

To u mnie kasjerka w Rossmanie jak byłam w ciąży dała mi tak do zakupów dała próbkę 2 szt. Podpasek always​:rofl: po porofzie się przydały :smile:

3 polubienia

Mi w rossmanie w pierwszej ciąży się zdarzyło raz , w biedronce w drugiej ciąży drugi raz . I tak to zawsze musiałam stać w kolejkach :crazy_face:

2 polubienia

Mnie nigdy nikt nie zawołał poza kolejką :crazy_face:

1 polubienie

Mi udało się raz w Lidlu poczuć to wyróżnienie :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Też tak miałam, a mąż się zdziwił jak Pani nas poprosiła, miałam wrażenie że zapomniał że jestem w ciąży :joy: byłam wtedy w 7 miesiącu

A ja ostatnio byłam w rossmanie to jakaś kobietka jeszcze mi się wepchnęła , a miałam kurtkę rozpiętą i było widać brzuszek