Największa radość w ciąży

Drogie mamy, co Wam sprawiało największą radość w ciąży? Interpretacja pytania dowolna :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

3 polubienia

U mnie było ich kilka ale największa radość dał mi sam fakt że w niej jestem. To było największe szczęście i nie wyobrażalna radość :smiling_face_with_three_hearts:
Potem kolejna radość usłyszenie bicia serduszka (wtedy się popłakałam) i zobaczenie mała fasolkę w brzuchu na USG. Kolejna radość to dobre wyniki bety i moje.
I kolejna radość jak zrobiłam NIFTy i to była coś niesamowitego że bobas jest zdrowy i że będzie to chłopiec :smiling_face: a później ze się dobrze czuje, nie ma zagrożenia i szyszko idzie książkowo. Bardzo mnie cieszyły czkawki bo wiedziałam że z małym wszystko ok i ćwiczy odruch połykania. Dużo też miałam radości z kompletowanie wyprawki :upside_down_face:

Pierwsze co przyszło mi do głowy to
Że nie trzeba już wciągać brzucha :sweat_smile:

4 polubienia

To, że jestem w ciąży, że będę miała bobaska, że noszę odo sercem mojego małego wymarzonego czorcika :grinning::heart: no i też troszkę to, że przy końcówce już byłam na zwolnieniu więc nie musiałam wstawać skoro świat i jechać do pracy, mogłam “legalnie nic nie robić” :grinning::face_with_peeking_eye:

Hahahahah dokladnie to samo myslalam przy drugiej ciazy i wszyscu odrazu mowili ze szybko mi widac brzuszek :rofl::rofl::rofl::rofl::rofl:

Najwieksza radosc ? Chyba po prostu sam fakt ze to sie dzieje. Przy pierwszej ciazy to byla radosc polaczona z szokiem bo test zrobilam przed spodziewana miesiaczka ale w pierwszym cyklu po odstawieniu tabletek, zibaczylam 1 kreske i wyrzucilam. Zmartwilam sie ale nie jakos bardzo. Ale dwa dni pozniej sprzatalam lazienke i przesypywalam smieci do worka duzego wypadl ten test. Podnosze a tam 2 kreski :rofl: z tego szoku nie wiedziałam co robic bo wiedzialam ze test juz niewazny, zadzwonilam do siostry jak opetana, a ona racjonalnie kazala mi isc do apteki po drugi test :rofl:
Zrobilam ten drugi test jakos po poludniu. Wyszly dwie grube kreski. Oczywiscie dopiero sie wtedy dowiedzialam ze to sie czeka od 3 do 5 minut bo ta 1 kreska sie rozwarstwia :rofl: a ja wtedy nie poczekalam hahahhaha.
Najwieksza radoscia byl tez pierwszy kopniak i w sumie kazdy następny. Mialam fiola na tym punkcie i nawet to nagrywalam. A ze mialam ogromny brzuch i dziecko ogromne to naprawde jego ruchy byly mocno widoczne, najsmiesznie bylo gdy Filip byl z boku bo odrazu caly brzuch mialam taki na boku przekoszony :rofl: ogólnie uwielbiam ten stan wiec dla mnie wszystko bylo ogromna radoscia :heart:

1 polubienie

Największa radość sprawiały mi kopniaki synka. Często się martwiłam czy na pewno z synkiem wszystko w porządku, czy żyje (bardzo dużo słyszałam o poronieniach i bardzo się bałam że nagle serduszko przestanie bić) więc jak tylko zaczynałam się martwić czy wszystko jest ok to kładłam się na lewym boku i wtedy zawsze synek reagował kopniakiem. To dawało mi największą radość :slight_smile: to poczucie ulgi i wiedzą że z dzidziusiem jest wszytko dobrze :wink:
Miałam łożysko z przodu więc te kopniaki były lekkie i głównie je czułam leżąc właśnie na lewym boku. Teraz troszkę brakuje mi tych kopniaków :slight_smile:

Mi dużą radość sprawiało jak już było widać ciążowy brzuszek i czułam się wtedy piękniej niż kiedykolwiek :grin: celebrowałam ten czas i zakładałam sukienki podkreślające brzuszek :star_struck: radość sprawiało mi też kompletowanie wyprawki, zakupy dla dzieci sprawiają mi największą przyjemność :grinning:

U mnie najwieksza radosc to to ze jestem w ciazy no i ze dzieci sa zdrowe… jedynie w 3 ciazy wyszly problemy z sercem ale cieszylam sie ze operuja w Pl no i nir bede miala daleko do szpitala bo ok 100km :slight_smile:

Zdecydowanie wizyty u lekarza. Zobaczenie dzidziusia i żartowanie do kogo jest podobny. To było cudowne. Lubiłam też kompletować wyprawkę, rozmawiać z narzeczonym o naszym maleństwie. Nawet kopniaki były urocze.

Najwieksza radosc to chyba poznanie płci dziecka I pierwsze bicie serduszka :heavy_heart_exclamation:

Oj tak płeć to takie fajerwerki w ciąży :grinning: za każdym razem się cieszyłam tak samo bardzo i u mnie był układ idealny :heart_eyes: a u Ciebie ?

Dużo rzeczy sprawia mi radość w ciąży . Zaczynając od jedzenia i wypoczynku , którego mam aktualnie chyba za dużo , bo jestem typem pracoholiczki i na zwolnienie poszłam w 25 tc. Kolejną rzeczą to robienie wyprawki , codziennie przychodzi jakaś paczka i te rzeczy tak mnie rozczulają, że potrafię siedzieć i płakać. I uwielbiam patrzeć na męża jak remontuje pokój , jak stara się wybierać i pomagać w kompletowaniu wyprawki , jak mówi do brzuszka i się mną opiekuje . :face_holding_back_tears:

Największa radość to było to że mogłam jeść bez umiaru a nie było tego widać , można było zwalić na ciążę każdy dodatkowy kilogram :grin::grin::grin:

U mnie sam fakt bycia w ciąży to już była radość :rofl: cieszyłam się, że mogę trochę bardziej zadbać o siebie? Jak już poszłam na chorobowe i że niedługo nasza rodzina się „dopełni” :face_holding_back_tears:

Największą radość w ciąży ?
od początku test ciążowy z 2 kreskami, potem słowa ginekologa potwierdzając ciążę , bicie serduszka, 1 zdjęcia z brzuszka, słowa ze wszystko jest dobrze i się prawidłowo rozwija. Miałam taką aplikację ciążowa i było można poczytać o tym co dziecko rozwija w danym miesiącu, był taki planer oraz listy zakupów , oś czasu i opisy (ze dziecko zaczyna słyszeć, rozpoznawać twój głos,pora się pakować i tam też była informacja kied y się zapisać do szkoły rodzenia)
A największą radość te kopniaczki wieczorem i o poranku (mam bardzo dużo filmików , nowy etap w życiu, nowa rola jako mamy, :smiling_face_with_three_hearts: Że będę miała w końcu szczera i prawdziwa miłość :heart:
Szykowanie wyprawki, zakupy, drzemki w środku dnia i dużo jedzenia bez poczucia winy (jednak dodatkowe 25kg to jest ciężar) i szkoła rodzenia też dała dużo spokoju i rodziłam z tymi samymi dziewczynami w tym samym czasie. Z jedną mam do dzisiaj super kontakt :heart::smiling_face_with_three_hearts:

Mi radość w ciąży sprawiało to że niedługo będę tulić maluszka, każde usg kontrolne u ginekologa kiedy widziałam mojego maluszka jak się wierci że wszystko z nim w porządku, wielką radość sprawiało mi kompletowanie ubranek dla dzieci :smiling_face_with_three_hearts: rozczulaja mnie takie malutkie rzeczy :smiling_face_with_three_hearts:

Oj tak każda wizyta i potwierdzenie przez ginekologa że wszystko ok z maluchem to ogromna radość :smiling_face::smiling_face::face_holding_back_tears::face_holding_back_tears:

2 polubienia

Mi sprawia radość rosnący brzuszek i fakt, że mogę legalnie chodzić w obcisłych ciuchach :joy:
Ale tak naprawdę to najpiękniejsze w tym stanie jest to, że rośnie małe serduszko tuż pod moim. Kolejny raz. :white_heart:

Hahaha dokladnie :smiley: