Drogie mamy, co Wam sprawiało największą radość w ciąży? Interpretacja pytania dowolna
![]()
U mnie było ich kilka ale największa radość dał mi sam fakt że w niej jestem. To było największe szczęście i nie wyobrażalna radość ![]()
Potem kolejna radość usłyszenie bicia serduszka (wtedy się popłakałam) i zobaczenie mała fasolkę w brzuchu na USG. Kolejna radość to dobre wyniki bety i moje.
I kolejna radość jak zrobiłam NIFTy i to była coś niesamowitego że bobas jest zdrowy i że będzie to chłopiec
a później ze się dobrze czuje, nie ma zagrożenia i szyszko idzie książkowo. Bardzo mnie cieszyły czkawki bo wiedziałam że z małym wszystko ok i ćwiczy odruch połykania. Dużo też miałam radości z kompletowanie wyprawki ![]()
Pierwsze co przyszło mi do głowy to
Że nie trzeba już wciągać brzucha ![]()
To, że jestem w ciąży, że będę miała bobaska, że noszę odo sercem mojego małego wymarzonego czorcika ![]()
no i też troszkę to, że przy końcówce już byłam na zwolnieniu więc nie musiałam wstawać skoro świat i jechać do pracy, mogłam “legalnie nic nie robić” ![]()
![]()
Hahahahah dokladnie to samo myslalam przy drugiej ciazy i wszyscu odrazu mowili ze szybko mi widac brzuszek ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Najwieksza radosc ? Chyba po prostu sam fakt ze to sie dzieje. Przy pierwszej ciazy to byla radosc polaczona z szokiem bo test zrobilam przed spodziewana miesiaczka ale w pierwszym cyklu po odstawieniu tabletek, zibaczylam 1 kreske i wyrzucilam. Zmartwilam sie ale nie jakos bardzo. Ale dwa dni pozniej sprzatalam lazienke i przesypywalam smieci do worka duzego wypadl ten test. Podnosze a tam 2 kreski
z tego szoku nie wiedziałam co robic bo wiedzialam ze test juz niewazny, zadzwonilam do siostry jak opetana, a ona racjonalnie kazala mi isc do apteki po drugi test ![]()
Zrobilam ten drugi test jakos po poludniu. Wyszly dwie grube kreski. Oczywiscie dopiero sie wtedy dowiedzialam ze to sie czeka od 3 do 5 minut bo ta 1 kreska sie rozwarstwia
a ja wtedy nie poczekalam hahahhaha.
Najwieksza radoscia byl tez pierwszy kopniak i w sumie kazdy następny. Mialam fiola na tym punkcie i nawet to nagrywalam. A ze mialam ogromny brzuch i dziecko ogromne to naprawde jego ruchy byly mocno widoczne, najsmiesznie bylo gdy Filip byl z boku bo odrazu caly brzuch mialam taki na boku przekoszony
ogólnie uwielbiam ten stan wiec dla mnie wszystko bylo ogromna radoscia ![]()
Największa radość sprawiały mi kopniaki synka. Często się martwiłam czy na pewno z synkiem wszystko w porządku, czy żyje (bardzo dużo słyszałam o poronieniach i bardzo się bałam że nagle serduszko przestanie bić) więc jak tylko zaczynałam się martwić czy wszystko jest ok to kładłam się na lewym boku i wtedy zawsze synek reagował kopniakiem. To dawało mi największą radość
to poczucie ulgi i wiedzą że z dzidziusiem jest wszytko dobrze ![]()
Miałam łożysko z przodu więc te kopniaki były lekkie i głównie je czułam leżąc właśnie na lewym boku. Teraz troszkę brakuje mi tych kopniaków ![]()
Mi dużą radość sprawiało jak już było widać ciążowy brzuszek i czułam się wtedy piękniej niż kiedykolwiek
celebrowałam ten czas i zakładałam sukienki podkreślające brzuszek
radość sprawiało mi też kompletowanie wyprawki, zakupy dla dzieci sprawiają mi największą przyjemność ![]()
U mnie najwieksza radosc to to ze jestem w ciazy no i ze dzieci sa zdrowe… jedynie w 3 ciazy wyszly problemy z sercem ale cieszylam sie ze operuja w Pl no i nir bede miala daleko do szpitala bo ok 100km ![]()
Zdecydowanie wizyty u lekarza. Zobaczenie dzidziusia i żartowanie do kogo jest podobny. To było cudowne. Lubiłam też kompletować wyprawkę, rozmawiać z narzeczonym o naszym maleństwie. Nawet kopniaki były urocze.
Najwieksza radosc to chyba poznanie płci dziecka I pierwsze bicie serduszka ![]()
Oj tak płeć to takie fajerwerki w ciąży
za każdym razem się cieszyłam tak samo bardzo i u mnie był układ idealny
a u Ciebie ?
Dużo rzeczy sprawia mi radość w ciąży . Zaczynając od jedzenia i wypoczynku , którego mam aktualnie chyba za dużo , bo jestem typem pracoholiczki i na zwolnienie poszłam w 25 tc. Kolejną rzeczą to robienie wyprawki , codziennie przychodzi jakaś paczka i te rzeczy tak mnie rozczulają, że potrafię siedzieć i płakać. I uwielbiam patrzeć na męża jak remontuje pokój , jak stara się wybierać i pomagać w kompletowaniu wyprawki , jak mówi do brzuszka i się mną opiekuje . ![]()
Największa radość to było to że mogłam jeść bez umiaru a nie było tego widać , można było zwalić na ciążę każdy dodatkowy kilogram ![]()
![]()
![]()
U mnie sam fakt bycia w ciąży to już była radość
cieszyłam się, że mogę trochę bardziej zadbać o siebie? Jak już poszłam na chorobowe i że niedługo nasza rodzina się „dopełni” ![]()
Największą radość w ciąży ?
od początku test ciążowy z 2 kreskami, potem słowa ginekologa potwierdzając ciążę , bicie serduszka, 1 zdjęcia z brzuszka, słowa ze wszystko jest dobrze i się prawidłowo rozwija. Miałam taką aplikację ciążowa i było można poczytać o tym co dziecko rozwija w danym miesiącu, był taki planer oraz listy zakupów , oś czasu i opisy (ze dziecko zaczyna słyszeć, rozpoznawać twój głos,pora się pakować i tam też była informacja kied y się zapisać do szkoły rodzenia)
A największą radość te kopniaczki wieczorem i o poranku (mam bardzo dużo filmików , nowy etap w życiu, nowa rola jako mamy,
Że będę miała w końcu szczera i prawdziwa miłość ![]()
Szykowanie wyprawki, zakupy, drzemki w środku dnia i dużo jedzenia bez poczucia winy (jednak dodatkowe 25kg to jest ciężar) i szkoła rodzenia też dała dużo spokoju i rodziłam z tymi samymi dziewczynami w tym samym czasie. Z jedną mam do dzisiaj super kontakt ![]()
![]()
Mi radość w ciąży sprawiało to że niedługo będę tulić maluszka, każde usg kontrolne u ginekologa kiedy widziałam mojego maluszka jak się wierci że wszystko z nim w porządku, wielką radość sprawiało mi kompletowanie ubranek dla dzieci
rozczulaja mnie takie malutkie rzeczy ![]()
Oj tak każda wizyta i potwierdzenie przez ginekologa że wszystko ok z maluchem to ogromna radość ![]()
![]()
![]()
![]()
Mi sprawia radość rosnący brzuszek i fakt, że mogę legalnie chodzić w obcisłych ciuchach ![]()
Ale tak naprawdę to najpiękniejsze w tym stanie jest to, że rośnie małe serduszko tuż pod moim. Kolejny raz. ![]()
Hahaha dokladnie ![]()