Na jak długo wystarcza rozmiar ciuszków 62?

Ja też zawsze prasuje bo mam schize przed swierzbem bo niewiadomo kto przymierzal np w sklepie te ubrania, a para z żelazka  niszczy swierzbowce i inne bakterie i wirusy :)

Lepiej wyprasowac dla dobra naszych dzieci a w szczegolnosci teraz kiedy jest nie za ciekawie. Teraz każda ma tyle czasu w domu że znajdzie się chwila na wyprasowanie ciuszków :) 

Kasia no nie wiem. Ja nie widze tego wolnego czasu.

Zawsze można prasować przed telewizorem oglądając jednocześnie ulubiony serial ja zawsze tak robię to mi szybciej czas leci ilość do prasowania też jednocześnie maleje :) 

Można przez tv, ale po całym dniu pracy na stojąco, nogi mi odpadają, poza tym teraz też bym rady nie dała, bo nogi mnie po chwili zaczynają boleć, o kręgosłupie i problemach z oddychaniem przez rosnący brzuszek, nie wspomnę

MNPB rozumiem. Pamiętam jak prasowałam wyprawkę w ciąży przy upałach. W doku miałam saunę. Prasowałam z wiatrakiem :)

Najgorzej latem. Nie cierpię nawet teraz jak odrazu w pomieszczeniu się nagrzewa. Ja synka ciuszki prasuje ( niektóre co widzę że nie wymagają prasowania to nie) i męża koszulki żeby miał na zapas. A swoje to przeważnie na bieżąco jak wyciągnę z szafy. 

 

Jantwz tak z kratke prasuje. Swoje prawie rzadne. Najwyzej na specjalne wyjście i to też nie wszytkie ubrania. Malej kilka koszulek. Najwięcej mam męża 

MamaMalejMajki albo jak córeczka czymś się zajmie albo jak śpi :) 

Ja prasowałam w pierwszej ciąży z okropnie opuchniętymi stopami... robiłam to na raty, a potem po porodzie trochę mama mi pomagała 

Ja tez swoją wyprawkę prasowałam na raty ciężko jest, wytrzymać. Prasowałam każda rzecz i mam zamiar nadal prasować. 
Moja mama mi i bratu długo prasowała rzeczy i uważam ze to chyba najlepsza metoda na pozbycie się zarazków z ubrań. 

Prasowanie ciuszków do wyprawki to nie lada wyzwanie. Mam to już za sobą, ale zajęło mi to kilka dni. Na początku zmierzam prasować ciuszki niemowlęce. Skóra niemowlaka jest delikatna więc wymaga specjalnego traktowania. Syn ma 3 lata i jemu już nie prasuję ciuszków. Po prostu jest ich zbyt dużo. Piorę w 60 stopniach, mocno strzepuję przed wywieszeniem a po wyschnięciu od razu składam. Nie są pogniecione a to najważniejsze. 

Mój mąż sam sobie prasuje odkąd przeszedł do biura i codziennie miał inną koszulę. Powiedziałam mu, że czas, aby sam się "nauczył" hehehe i tak zostało :)  

 

Nie wyobrażam sobie nosić ubrania bez wczesniejszego wyprania. Przymierzyć na chwilę to jedno, a mieć je na sobie cały dzień to drugie.

 

 

Mnie prasowanie takie porządne dopiero czeka. Jestem ciekawa jak u mnie problem zostanie rozwiązane ale myślę że będę robiła to na raty żeby się nie przemęczać. Jak narazie ciąża przebiega bardzo dobrze. Sprzątam, gotuję chodze na zakupy ale wszystko w granicach rozsądku. Może jest to duża zasługa ze się wysypiam śpię średnio po 8-9 godzin zjem porządne śniadanie i mogę działać natomiast wieczorem ćwiczę i dużo wypoczywam. Tutaj może być sprawa kluczowa że nic mi nie dolega. Nogi mnie też nie bola nie puchną a to za sprawą Aspargin magnez z potasem który kosztuje w granicach 7 zł za 50 sztuk i to mi polecił mój endokrynolog i ginekolog. 

Ja w ciąży to musiałam na siedząco bo nie dość że mi było ciężko przez wymioty to od tej temperatury od żelazka czasami mi się słabo robiło 

Nie mam jednak w planach prasować. Ale więc na ogród i oficjalnie świeżym powietrzem ;)

Aneczka polecam prasowac z wiatrakiem 

Prasować z wiatrakiem?! Moje żelazko nie ma żadnego wiatraka ...

Kasia ja też brałam w poprzedniej ciąży magnez, nogi zaczęły puchnąć, bo organizm zaczął magazynować wodę przed porodem,  tak się dzieje już na końcówce... i wcale nie miałam nadciśnienia, a na zewnątrz nie panowały wysokie temperatury... taka natura

MNPB to nie żelazko z wiatrakiem tylko wiatrak włączyć taki wolnostojący