Mleko początkowe

U nas każdy taki kwiatek po mleku :confused: Na NAN było masakrycznie ,na Bebiku ciut lepiej ale dziecko wypróżniało się w dalszym ciągu z płaczem i krzykiem :frowning: mi serce pękało jak widziałam 5 tygodniowe dziecko,które wiło się z bólu :frowning: po prostu nie każde służy każdemu dziecku i trzeba mieć tego świadomość.

Hej!! My dziś noc bez ulania i ranek bez ulania. pochodziłam i posiedziałamz nią w pionie i aż zasnęła nawet :slight_smile: moja od razu pije ok 90_120 ml rzadko małe ilości

No to brawo ! :slight_smile: Może zmiana mleka nie będzie potrzebna :slight_smile:

teraz też zjadła odbiło jej się troszkę jej mleko wypłynęło z buźki jak była w pionie ale to tylko resztki z języka 20 minut potrzymałam ją i jest okej. tylko teraz kolejny problem ona ma często czkawkę

Od ulewania też często jest czkawka. Mój za każdym razem jak ulał miał czkawkę.Ale jak dziecko ma pełny brzuszek,bo jest najedzone też czkawka może być,niestety taka fizjologia :slight_smile: Mój codziennie miał aż do 3,5 miesiąca :slight_smile: Możesz dmuchnąć lekko w twarz,lekkie klepanie po pleckach,noś wtedy pionowo. Ja dawałam też czasem kilka łyczków wody i pomagało zazwyczaj,no ale po jedzeniu czasem zdarzyło się,że ulał jak jeszcze wziął te 2 łyczki wody więc i z tym trzeba uważać,bo dziecko nadmiar tego co ma w brzuszku pozbędzie się przez ulanie.

Noworodki mają często czkawkę, ale to im w ogóle nie przeszkadza, więc nie musisz się martwić.

Ania z tym ulewaniem,to może spróbuj kupić małej mleko HA,podobno lepiej się wchłania!!! moze to też kwestia tego?? choć ja przyznam sie szczerze,ze my miałyśmy od początku problem z ulewaniem! już sie bałam,ze to refluks! na szczęście po prostu faktycznie chyba ten układ pokarmowy dojrzał i tyle!!! nagle po prostu młoda przestała ulewać i tyle!!! ale może warto spróbować!
A co do odbijania,to ja chodziłam tak długo,aż młoda nie odbiła :smiley: a teraz dopiero od dwóch tygodni tego nie robie :slight_smile:

Dziś dzień bez jakiegokolwiek ulewania :slight_smile: na razie nie będę zmieniała mleka. Może będzie ok:) ja ją odkladalam od razu po odbiciu a teraz gdy ją trzymam w pionie jak odbije po kilku min jeszcze lekko się odbija. Może w tym tkwił problem. Będę ją bacznie obserwowała

Skoro czkawka jej nie wadzi to ok, myslalam że może przy czkawce dziecko cos boli…

W brzuchu dziecko ciągle czka i na pewno nie jest to dla niego męczące :slight_smile: więc teraz jakby było to pewnie by płakało :slight_smile:

Ona ma tylko minke zniesmaczona:)

Nam się zdarzyło jedynie kilka razy ulewanie, można by policzyć na palcach rąk. Może dlatego nie bałam się pozostawiać małego bez odbicia. I zawsze kładłam go na boku jak spał.
Też mieliśmy klin w łóżeczku, jest nieoceniony podczas kataru. Ponadto położna zaleciła nam klin w pierwszych dniach życia, żeby zminimalizować wystąpienie chrypki u dziecka, która może być spowodowana tym, że mleko podrażnia lekko gardło i przełyk.

ulka moja ma właśnie chyba taka chrypka, bo charczy podczas jedzenia… szczęście już po tym jak ją odbiorę po odbiciu do pionu nie ulewa. życie stało się piękniejsze he he

My mieliśmy w razie awarii mleko BEBILON , wygodne opakowanie i skład nie był taki najgorszy. Ogólnie synek bardzo mało z niego korzystał, ale czsami były sytuacje awaryjne .

Ja karmiłam młodszego syna tylko 6 tygodni, I od początku podaję mu mleko nestle nan . Dla nas najlepsze i cena nie jakaś wysoka.

Klin jest bardzo pomocny przy ulewaniu. Z ulewaniem dość długo się zmagaliśmy i dopiero gdy synek już dobrze siedział problem zanikł. Ulewanie może być fizjologiczne ale może też być powodem refluksu żołądkowo - przełykowego. Tak właśnie było u nas. Aby maksymalnie zminimalizować ulewanie po karmieniu długo nosiłam synka, mimo, że nawet ładnie mu się odbijało. Pomogły też przerwy w karmieniu na odbicie gdzie również brałam synka na ręce i nosiłam w pozycji pionowej.
Poduszka klin bardzo nam pomogła. U nas też czasem pojawiała się chrupka która była spowodowana właśnie cofającą się treścią pokarm do przełyku.

U nas nie było chrypki ale właśnie mały długo ulewaŁ czasami miałam wrażenie że ulało mu się wszystko co zjadł. Nawet jak był noszony nie wiele to pomogło ,największe zmiany zobaczyłam dopiero po zmianie mleka.
Klin jest wygodny bo czasami to strach położyć dziecko do łłóżeczka nawet po odbiciu może mu się cofnąć.

A.Zazulak rozumiem Cię doskonale. Ja też czasem miałam wrażenie, że synek wszystkiego mleczko ulał. Ulewanie zdarzało się nawet godzinę czy dwie po karmieniu. Kilka razy dziennie nieraz przebierałam ubranko synka . Zrobiliśmy synkowi usg brzuszka i wyszedł właśnie refluks. Na szczęście synek prawidłowo przybierała na wadze.
Cieszę się, że zmiana mleka u Was pomogła. Nam pomagało trochę zagęszczanie mleka zagęszczaczem.

Na początku też myślałam że to refluks . Nasz też prawidłowo przybieral na wadze ,ale bałam się właśnie ze przez to ulewanie może się odwodnic spaść z wagi czy coś innego. Na początku nie miałam klina synek zjadł odbiło mu się i położyłam go do łóżeczka na boczek i spał. Poszłam szybko do toalety ,przychodzę a on ulał wszystko mokre tak mi się ręce trzesly jak to przebieralam . wystraszył mnie wtedy ale taka sytuacja się już nie powtórzyła.

W szpitalu w którym rodziłam przez pierwsze dni synek dostałam mleko bebilon i też było ok, tzn nic się po nim nie działo (przez pierwsze 3 dni po prostu nie miałam pokarmu )

A ja z kolei na początku kupiłam mleko enfamil i już w domu dostawał enfamil, wolałam się zaopatrzyć na wypadek, gdybym w ogóle nie mogła karmić piersią, kupiłam je dlatego, że położna je zachwalała w szkole rodzenia, że jako ma składniki wspomagające rozwój mózgu, wzroku, na ostrość widzenia itd, więc mnie to ujęło ujęło i kupiłam. Synek pił mleko bez problemu, nic się po nic nie działo, a pił je dlatego, że miałam na początku problem z karmieniem piersią, tzn synek nie chciał ssać piersi… :frowning: potem załapał :slight_smile:

Jak synek już zaczął całkowicie ssać pierś to mieliśmy przerwę z mlekiem modyfikowanym, kolejną puszkę kupiłam gdzieś ok 6msca, ale tym razem bebiko - sugerowałam się ceną, bo jednak różnica jest sporo i też było ok:))

Prawa jest taka, że każde dziecko jest inne i każdemu będzie smakowało inne mleko.Ile jest takich mam, które mszą przejść przez wszystkie mleka aby wybrać to po którym nic się nie dzieje. To jest troche loteria, nam się wydaje, że kupujemy najlepsze a dziecko będzie ulewało. Tego nigdy nie wiemy, musimy to sami przejść.