Mleko początkowe

Teraz jak bym miała karmić drugie dziecko mm to kupię na próbę mniejsze opakowanie i będę obserwować dziecko. Teraz jako mama już “doświadczona” będę szybciej wyłapywać sygnały że to mleczko maleństwu nie pasuje

Nie wiem dokładnie jak jest teraz, ale chyba już się pojawiły takie małe opakowania mlek, zeby właśnie mama mogła sprawdzić czy będą odpowiednie dla dziecka, ale raczej nie wszystkich. Pamiętam, że jak ja chciałam kupić te dwa lata temu to nie było, tylko były same duże.
Powinny być z każdego rodzaju mleka małe próbki do sprawdzenia, bo to jednak drogi wydatek a jak dziecku nie pasuje to trafia przeważnie do kosza, można wypić samemu, ale nie są specjalnie dobre :slight_smile:

Małe saszetki można kupić Babilon i Bebiko od enfamil można dostać po zarejestrowaniu się u nich na stronie ale do kupienia raczej niema. Najmniejsze opakowanie to i tak 350 albo 600 i to nie każda firma ma takie pojemności . Babilon jest tylko 800 i 1200

Z Hippa też są do kupienia buteleczki 90 ml :slight_smile: I NAN też takie buteleczki są. Bebiko tak samo,jak nie ma w drogerii to w aptece powinny być :slight_smile: A Enfamil wysyła tylko mleko następne,też kiedyś dostałam ale nie było mleka początkowego. Bo teoretycznie takich próbek wysyłać nie mogą wszystko od mleka 2.

Zgadza się, co do próbek to mogą wysyłać dopiero od 2. Ja też dostałam kiedyś taką próbkę od enfamil, a jak mama musi kupić 1, to niestety jest skazana na kupowanie większych opakowań, bo nie wszystkie mleka mają próbki.

Takie próbki są dobre. Dobrze, że producenci mają to na uwadze. Gdy córka była mała i tez mieliśmy kłopoty z mlekiem, bo bardzo męczyły ją kolki, bóle brzuszka więc zmieniałam jej chyba dwukrotnie mleko - i też się marnowało. A mleko nie jest niestety takie tanie. Szczególnie te np. na problemy z brzuszkiem .

Właśnie jeśli chodzi o te buteleczki to w aptece pytałam i nie maja takich i nie sprawdzają bo się nie sprzedają. Ne wiem jak w większym mieście. Bebilon 1 saszetka chyba już można kupić bo pamiętam że na początku właśnie były same dwójki. Jeśli chodzi o próbki to chyba wszystkie są od 2mleko następne.

Nie wiem jak to jest z małymi saszetkami z jedynkami, ja takowych nie widziałam, ale może już są, dwójek już się na szczęście robi coraz więcej wiec można sprawdzać :)) Co do jedynek to Jest promowanie karmienia dziecka piersią, to mleko jest najlepsze i najzdrowsze i wiem, że z tego powodu nie można było dostać próbek mleka 1, ale może coś się zmieniło, nie wiem, bo nie słyszałam.

Te małe buteleczki można kupić w Aptece internetowej np. Gemini :slight_smile: ale to dobra sprawa bo lepiej kilka takich buteleczek niż wydawać nawet te 20 zł na mleko,które jak się nie sprawdzi trzeba wyrzucić :confused: a czasem żeby mleko podpasowało trzeba nawet 3 spróbowac. U nas dopiero za 4 razem mleko małemu podeszło bo reszta powodowała problemy z brzuszkiem :frowning:

Ja podawałam NAN pro które kupiłam jeszcze przed porodem i również karmie piersią. Głowa do góry w szpitalu położne napewno ci pomogą jeśli będziesz miała problemy z pokarmem . Radze Ci kupić małe opakowanie i po podaniu dziecku obserwować go ( np. czy nie ma krostek na buzi lub czy nie płacze bardziej niż zwykle). Moim zdaniem dokarmianie butelką raz dziennie lub zadziej nie jest złe. Dzięki temu zaczynasz przyzwyczajać dziecko do butelki będziesz mogła je zostawić na kilka godzin z tata lub babcią. Sama bedziesz mogła wyjść załatwić coś na mieście lub po prostu pójść sie odprężyć co jest bardzo ważne.

W szpitalu synek dostawał enfamil - pił bez problemu.
Potem podawałam mu nan 1 ,przy zmiane z 1 na 2 chciałam przejść na bebiko,ale zdecydowanie mu nie służyło.
Zaczął robić luźne kupki,nie mógł się najeść.
W przypadku córki było na odwrót bebiko było idealne dla niej,a po nan wymiotywała.
Każde dziecko inaczej zareaguje na mieszanke

Ja bym jednak poczekała do porodu. Róznie bywa z tym pokarmem, u mnie było na przykład tak że wogóle nie miałam a na ostatnia dobe w szpitalu dostałam nawał, ale niestety małemu juz zasmakowało mm i nie chciał ciągnac z piersi wiec w domu i tak dostawał mm z butelki i niestety po miesiącu pokarmu juz nie miałam, ale przez miesiac sie udało karpic piersia.
Co do zaopatrzania sie w mleko, to w szpitalu połozne maja mm, ja poszłam zobaczyc po prostu jakie mleko dostawał mój mały, i maz mi kupił w takich małych buteleczkach gotowy roztwór- i to było NAN pro 1. Po wyjściu ze szpitala okazało sie że mały ma problem z kupą, i pediatra zalecił zmiane na Enfamil 1, ale młodemu nie za bardzo smakowało i nie chciał jeść, wiec za rada mojej mamy wybrałam Belilon 1, ktróre bardzo smakowało mu, i problemy z brzuszkiem sie skonczyły równiez, Zero zaparć, zero dolegliwosci. Teraz maly ma 8 mc i juz dostaje Bebilon 2,
Wiec proponuje poczekac do porodu i sprawdzić, czy bedzie pokarm, a jak nie to zobaczyc jaki pokarm dzidziuś bedzie dostawał w szpitalu, bo tak na własną rękę, to nie wiem …

Przed porodem nie ma sensu kupowac mleka, ja zastosowalam takie jakie bylo w szpitalu, w moim przypadku to byl Bebilon i na szczescie nie mam zadnych problemow z tym mlekiem, dodatkowo cena jest zadowalajaca i najtaniej jedt w biedronce.

Jeżeli planujesz zakupy w większej ilości to polecam zakupy z aptek internetowych. Wtedy większość mlek modyfikowanych jest w atrakcyjnych cenach i często przy zakupie większej ilości przesyłka gratis:-) A z tego co się orientuje to najtaniej wychodzi Bebiko w sklepach:-) No i to mleko po sprawdzeniu i podawaniu moim dzieciom oceniam jak najbardziej pozytywnie. Bebilon też używałam, ale tylko 1 i 2 natomiast organizm moich dzieci 3 nie tolerował i miały problemy z wypróżnianiem:-(

Myślę, że na początku nie ma sensu zaopatrywać się w duże ilości mleka. Bo czasem mleko ze względu na pojawiające się dolegliwości z układu pokarmowego trzeba zmienić i takie zapasy się zmarnują. Ja przed porodem nie kupowałam mleka, nawet o tym nie myślałam. Kupiłam tylko na wszelki wypadek butelkę, bo tak czy tak by kiedyś się przydała do herbatki czy wody. Dopiero po urodzeniu, gdy miałam problemy z karmieniem i praktycznie brak pokarmu zakupiliśmy mleko.

Mój synek pił Bebilon, ponieważ po Bebiko wymiotował ale to zależy od dziecka czy będzie tolerowało. Ja jednak myślę, że Bebilon jest lepszy ze względu na wartości odżywcze i zbliżoną recepturę do składników mleka matki. Warto jest jednak powalczyć o pokarm. Ja walczyłam laktatorem 7 dni zanim dostałam więcej pokarmu no i chociaż półtorej miesiąca udało mi się karmić własnym mlekiem a to jak wiadomo jest najlepsze dla naszych maluszków. A jeżeli pierwsze dni nie będzie Pani miała pokarmu to dobrze jest się zaopatrzyć w butelkę Lovi aktywne ssanie, mój synek dzięki niej nauczył się ssać sam pierś bez pomocy nakładek.

ja mialam przejsc na bebiko jednak lekarz mi odradzil wiec zostalam pzy bebilonie

Większą ilość mleka to też bym nie kupowała jeśli zamierza się karmić piersią, ale jedno opakowanie na pewno kupię. W pierwszej ciąży kupiłam puszkę i zuyłam, potem na szczęście synek załapał picie z piersi :-)))), bo wcześniej nie chciał.
To jak będzie po porodzie, czy od razu dostaniemy pokarm to nigdy nie wiadomo, ja dostałam 3 dni po, więc nie ma reguły a do tego czasu dziecko coś musi jeść.
Widziałam,że w sklepach są już małe próbki opakowań różnych mlek początkowych i nie jeszcze czy kupić ze dwie czy od razu jedno wieksze opakowanie.
W szpitalu w którym rodziłam 2,5 roku temu dzieci dostawały bebilon,ale nie wiem czy teraz też takie będzie - podejrzewam, że tak, ale musiałabym się upewnić.

Ja na prawdę żałuję,ze nie kupiłam :frowning: w stresie nie mogłam nic odciągać,dziecko nie umiało ssać i płakałam z tym laktatorem jak odciągałam i co odciągnęłam dziecko głodne dalej i znowu jazda :frowning: w pierwszą wspólną noc… i tak do 14 następnego dnia męczyłam ten laktator. Nie dość,że noc nieprzespana bo kolki to do 14 godziny nie zmrużyłam oka bo on spał a ja odciągałam mleko żeby było jak się obudzi głodny… Bardzo żałuję,że nie miałam chociaż 2-3 saszetek…

Miałam kupione mleko początkowe na miesiąc przed porodem. Nikt nie jest w stanie zagwarantować pierworódce, że od pierwszych chwil będzie miała pokarm, bądź tez czy będzie chciała karmić. W szkole rodzenia położne często powtarzały, żeby zabezpieczyć się w jakiekolwiek mleko, niech to będzie najmniejsze opakowanie, schowane gdzieś na dnie szafy (żeby nie prowokowało do myśli o odstąpieniu od karmienia naturalnego) ale niech będzie. Przyda się gdy na początku ta laktacja jeszcze nie działa ( przykład manndarynki) albo potem jak o 3 w nocy dziecko płacze wniebogłosy mimo karmienia piersią niekoniecznie z powodu kolki ale może właśnie z głodu.
U mnie był Bebilon, kupiony jakoś promocyjne i przypadkowo, bo to samo mleko serwowali w szpitalu. Moja laktacja ruszyła dopiero na 3-4 dobę i te dwa pierwsze dni w domu musiałam małą dokarmiać mlekiem początkowym. Spokojnie kupiłabym Bebiko, chyba najtańsze na rynku. Mleko początkowe przydało mi się tez przy kryzysie laktacyjnym, gdy parę razy musiałam małą dokarmić oraz gdy wychodziłam a ściągniętego mleka nie starczało.