Mleko początkowe

My też w szpitalu dostawaliśmy takie buteleczki.
Najpierw karmiłam piersią, ale jak pokarm zaczął zanikać pediatra poleciła mi zacząć od Nan Pro Ha lub Bebilon Ha. Wybrałam Nan Pro Ha, ale później przeszłam na zwykłe Nan Pro, którym karmię do dziś.
Kupuję przez internet większą ilość. Są promocje, że można kupić 6 x 800 g (wychodzi po 35 zł za opakowanie).

To zależy od dzieciaczka. Ja stosowałam Babilon jest świetny i ma dużo składników odżywczych. Ale polecić tez mogę Bebiko troszkę tańszy. Także to już Twój wybór. powodzenia niech rośnie zdrowo:)

martynko a długo karmić dziecko piersią czy wogóle nie karmiłaś? szukam wsparcia u której z was która już nie karmi piersią. bo jestem załamana mała ma dopiero 3 tygodnie a ja już nie mam pokarmu

xaniab,w ogóle nie masz ? przystawiasz dziecko? WIesz 3 tygodnie to nie tak dużo i pokarm tak szybko zniknąć nie powinien. Może jeszcze popracuj nad tym?

Karmiłam troszkę ponad 3 miesiące. Walcz o karmienie piersią. Ja żałuję, że tak szybko skończyłam, ale nie miałam pokarmu. Teraz wiem, że walczyłabym bardziej. Pobudzałabym laktację laktatorem. Są różne sposoby, o których wcześniej nie wiedziałam.
Przystawiaj częściej Malutką. Pijesz herbatki na laktację?

ja głupia o walce o laktacje poczytałam za późno… nasłuchałam się,że jak mało pokarmu to się nie da wykarmić dziecka juz i trzeba podać mm… i tak podawałam,bo nie umiał ssać ale jednak gdybym była bardziej zaparta to może by było lepiej :frowning:

próbuję pobudzać laktatorem no i piję herbatki

U nas również jako mleko początkowe lekarka kazała zakupić HA,bo podobno lepiej sie wchłania. Więc kupowałam dla młodej NAN PRO HA1 :slight_smile:
Ania współczuję! wiem,co przeżywasz!! możemy sobie rękę podać! ja walczyłam o laktację przez około 2 miesiące! dziewczyny mnie tu na forum bardzo wspierały! w końcu poddałam sie definitywnie,jak Judka miała około 3,5 miesiąca… Długo jeszcze mnie to bolało! tym bardziej,ze początki były piękne! w 15 minut ściągałam z jednej piersi 150 ml! to było spełnienie moich marzeń. A w końcu przyszedł jeden,drugi, trzeci kryzys i mleko zniknęło… W nocy budziłam sie i myślałam,że jestem złą mamą i rozmyślałam co zrobiłam źle! Dziś, z perspektywy czasu mogę Ci powiedzieć,że to nie jest nasza wina! a pocieszenia,typu myśl pozytywnie,to mleko na pewno będzie! to nie takie łatwe niestety… pozytywne myślenie! Trzymaj się,jestem serduchem z Tobą,ale pamiętaj! cokolwiek by się nie stało: nie miej sobie za złe!!! ja piłam stertę herbatę i femaltikery i litrami piłam kwas chlebowy i niicc…

Karmienie piersią to piękna sprawa, fakt, ale jak nie można karmić to ja zawsze powtarzałam i powtarzać będę to nie dramat w naszych czasach. Można się było martwić 50 lat temu, gdy nie było mm - moja babcia nie miała pokarmu i mojego wujka musiała karmić krowim mlekiem - to był dramat, bo jak się okazało o mało dzieciaczek nie umarł z tego powodu. MM to nie zło tego świata, już jedno (moje, w tym ja) pokolenie się wychowało i nie powiem, żebym cierpiała z powodu otyłości czy gorzej rozwijała się intelektualnie, jak krzyczą i uprzedzają przeciwnicy mm. Oczywiście, że każda mama chce dla dziecka jak najlepiej, ale czasami to najlepiej to właśnie przejść na mm i nie być zestresowana, zdenerwowana a poświęcić się bezwarunkowej miłości do dziecka a nie wyrzutami sumienia.

przecież właśnie po to produkują mleko modyfikowane.

Ulka tylko jedno co mnie denerwuje: ostatnio przegladałam jedną z nowych gazet i tam były plusy karmienia piersią oraz minusy i plusy karmienia butelką oraz minusy… Wiec w karmieniu piersią był chyba jeden minus,reszta plusów,a w butelką było tyle minusów… wiecej jak plusów! i to mnie tak wkurza!bo powiem szczerze,ze jest taki nacisk na kamienie piersią i moim zdaniem w ten sposób wzbudzają winę w kobietach,którym nie dane było kamienie naturalne. Bo nie ukrywam,że jak widze coś takiego,to smutno mi się robi…

Takie właśnie dostawaliśmy mleczko mała buteleczka na raz i do wyrzucenia, Nan Pro kupiłam też jako pierwszy dla synka ale mieliśmy problemy z brzuszkiem miał staszne zaparcia więc zmieniłam na bebilon i jak ręką odjął .
Próbowałam karmić naturalnie ale raz że mały w ogóle nie łapał i był głodny później nie miałam pokarmu później był nawał więc próbowałam przez nakładki ale mleko tak leciało samo że maluszek nie mógł spokojnie pić . próbowałam odciągać ale dziecko nie chciało już pić mojego mleka chyba przyzwyczaił się do mm i skończyło się …:frowning:

M.Napierala ja tak samo jak ty wszystko sobie biorę do serca i jest mi bardzo przykro. nieraz ja karmię małą mlekiem modyfikowanym to aż mi głupio samej przed sobą

Ania wiem,co czujesz :* miałam to samo! dokładnie to samo! jak pierwszy raz musiałam podać młodej mm w szpitalu,bo była bardzo głodna,a nie najadała sie moim mlekiem,to płakałam,ze muszę to zrobić! to było dla mnie okropne przeżycie! ale kiedy juz po tylu próbach po prostu nie udało sie rozkręcić laktacji,to po prostu trochę dojrzałam do tego,ze już nic nie zrobię! a męczyłam tylko siebie i małą! co mi dawało to,ze przez 15 minut ściągałam 10 ml,a później nawet nie 10 ml… tylko sie katowałam!

bo to ludzie mi wmawiał że mleko modyfikowane nie jest za dobre. ale po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam że jakby nie było dobre dla dzieci to by po prostu nie istniało

To też fakt!!!

Dlatego ja powoli mam gdzieś to co ktos mi mówi

Tak! i dobre masz podejście!! tak trzymać!!!

Dziś dałam małej bebilon 1 i ulala rano i wieczorem… zawsze kupowałam bebilon comfort 1… więc nie wiem czy zrobiłam dobrze że się zmieniłam

my na szczescie od poczatku nie mielismy zadnych problemow z ulewaniem, malemu sie to nie zdarzalo wcale
pijemy nan pro