Mleko początkowe

Ulka fajnie to nazwała “matki-fanatyczki” i mnie to bardzo irytuje. W żadnym stopniu nie są one lepsze ode mnie. Nie spotkałam się z opinią matek, że jeśli karmię mm to karmię dziecko paszą, ale to jest już chore! To dobro dziecka ma być najważniejsze, jeśli z pewnych przyczyn nie można karmić piersią to trudno, ważne by dziecko się prawidłowo rozwijało, przybierało na wadze itd. Dlaczego na te “matki-fanatyczki” nie ma takiej nagonki, jak na matki karmiące mm? Bo one stosują się do wymagań, jakie stawia nam system i to sposób myślenia musi się zmienić. Mi nie przeszkadza to czy ktoś karmi piersią, czy mm, nie przeszkadza mi to, jak widzę matkę w centrum handlowym albo galerii, która na środku siedzi i karmi dziecko, jest głodne to oczywiste, że trzeba dać jeść, ale ta krytyka jest mocno denerwująca.

Dokładnie,też mnie to drażni… Tu takie mamy kreują się jakie to zdrowe karmienie piersią,jak to dbają o dziecko a dziecko ledwo skończy 1,5 roku a zajada się Laysami i czekoladkami każdego dnia :slight_smile: Tak samo wkurzył mnie jeden artykuł,że karmienie piersią nawet po alkoholu jest o wiele bardziej zdrowe niż karmienie mm !!

roxi serio ktoś był na tyle “inteligentny” by napisać, że karmienie piersią po alkoholu jest zdrowsze niż mm? No sorry, ale to jakiś totalny absurd! Zgodzę się, że są matki, które karmiły dzieci piersią, a potem obżerają się węglowodanami i pustymi kaloriami i wyrastają z nich pokolenie małych mackdonaldów. Kiedyś nawet w TVN Style w jakimś programie poruszony został ten temat.

roxi dzięki za link, chętnie zapoznam się z jego treścią :slight_smile:

No zwalił mnie z nóg ten artykuł “Przyjmuje się, że jeśli kobieta czuje się trzeźwa i może prowadzić samochód, to znaczy, że może też karmić” - no super postawa, super…póki co brakuje mi odpowiednich słów.

Ulka mi natomiast po przeczytaniu tego artykułu cisną się na język słowa nieparlamentarne, które kobiecie z dobrego domu nie przestoją.

Dokładnie… nie znoszę fanatyzmu pod żadną postacią(jestem jedynie fanatyczką własnego dziecka ale to inna sprawa :smiley: ) nie wszystkie mamy kp są takie ale niektóre po prostu nóż by wbiły w plecy jakby się dowiedziały,że ktoś świadomie zrezygnował z karmienia piersią…

Każda mama jest cudowna bez względu na to czy posiada pokarm w piersiach czy kupuje puszki :slight_smile: A bliskość można nawiązać nawet dzięki karmieniu mlekiem modyfikowanym :slight_smile: A moim skromnym zdaniem nie przystoi mamie picie nawet szklanki piwa a po paru minutach karmienie dziecka… Tak samo palenie papierosów w okresie karmienia piersią nie zwalnia mamy z myślenia. Gdyby mnie na prawdę ciągnęło do papierosów wolałabym już dać tą butlę albo zrezygnować z palenia…

Naprawdę, jak czytam niektóre artykuły w internecie to mam ochotę, żeby wróciła cenzura, albo autorzy ponosili konsekwencje finansowe za to co napiszą. Pewnie, że każda mama jest najlepsza na świecie i nikt i nic nie powinno tego podważać. Jeśli kobieta decyduje się karmić piersią po alkoholu to jest zwyczajnie nieodpowiedzialna i szkodzi tylko dziecku, a przecież to ono powinno być dla nie najważniejsze.

uważam że zawsze lepiej mieć mleko modyfikowane pod ręką ja polecam bebiko można je wszędzie kupić a najmniejsza pojemność to 350g i nie jest drogie a w rossmanie często jest w promocji z kartą rossnę jest zawsze też taniej

Też wyszłam z tego samego założenia, co ty A.Zazulak :slight_smile:

No nie zaszkodzi mieć,może nie całe opakowanie ale kilka saszetek lub tych buteleczek 90ml :slight_smile: Chyba,że ktoś czuje,że będzie kusić podanie mm a jest uparty na tyle,że wie że chce tylko pierś i koniec to może warto się wstrzymać dla takich osób :slight_smile: Ja osobiście żałuje,że nie kupiłam,bo myślałam,że karmienie piersią mnie nie przerośnie ale jednak musiałam wytrzymać aż D. wróci z pracy aby kupić to mm a dziecko wyło i wyło a odciąganie w tamtych chwilach wspominam tragicznie :frowning: ale tu chyba mój stres trochę zaszkodził odciąganiu,bo dziecko płakalo z głodu a ja męczyłam laktator i mało szło…

Roxi,stres w takich chwilach potrafi bardzo zaszkodzić.
A jeśli chodzi o mleka to ,np NAN też praktycznie można wszędzie dostać czy to male czy duże opakowanie.

no my na szybkiego NAN kupiliśmy w pobliskim sklepie,bo dziecko wyło z głodu już niesamowicie… Ale u nas się nie sprawdziło w ogóle :confused: ale zamiast takiej bieganiny po sklepach chyba na prawdę warto kupić czy to saszetki mleka czy po prostu duże opakowanie :slight_smile:

Ja jestem póki co zadowolona z mleka Nan Pro, ale każde dziecko jest inne, jednakże warto tak na wszelki wypadek zaopatrzyć się w mm, bo nigdy nic nie wiadomo.

Ja u mojej malej stosuje NAN pro 1 kupuje w biedronce 800g za 39.99

ja swoje starszej córce na początku też kupiłam NAN, ale ona mi go nie chciała pić, więc zmieniłam na Bebiko, które pije do dnia dzisiejszego…jak urodziłam drugą córę to nie kupowałam wcześniej dla niej żadnego mleka modyfikowanego, nie przyjmowałam do siebie, że mogłabym nie karmić. Od samego początku chciałam karmić i nie myślałam, że mogłoby być inaczej, moim zdaniem to co jest w naszych głowach też się później przekłada na to co jest w rzeczywistości, jeśli ktoś sobie wmawia, że może będę mieć mało mleka, to później często tak właśnie jest…małej kupiłam mleko dopiero jak skończyła 3 miesiące i też kupiłam jej Bebiko. Teraz ma 4 i mleko jest nie otwarte, nadal karmię ją tylko piersią i nie dokarmiam. Dlatego przyszłe mamusie myślcie tylko pozytywnie, że będziecie karmić swoje dziecko i będziecie mieć dużo pokarmu :slight_smile:

tez jestem zdania aby mleka modyf. nie kupowac do szpitala, bo w razie czego w szpitalu mleko jest dostepne. jesli sie okaze ze bedziesz karmila m. modyf to poleci Ci polozna bardz wasz lekarz odpowiednie mleczko do zdrowia szkraba

tak szpital ma mleko w gotowych buteleczkach ,my mieliśmy takie jak jest na zdjęciu.

my tez mielismy w szpitalu takie jak Wy A.Zazulak :wink:
a teraz kupujemy w biedronce lub jesli tam czasem nie ma to w auchanie…nan pro…opakowanie 800g :slight_smile:
w biedronce kosztuje 39,99
a w auchanie 37.99 :slight_smile:

A.Zazulak takie oklejone butle się dostaje? nawet nie wiedziałam…