23 tydzień
A papierosy to potrafię wyczuć z kilometra. Czasami siedzę na placu zabaw i czuję. Wtedy się rozglądam i szukam kto pali. Okazuje się, ze to ktoś kilka metrów dalej ![]()
Haha, ja mam tak samo, od razu wyczuwam, jak ktoś pali, nawet z daleka ![]()
Normalnie radar ![]()
Czasem mi się zdarza
Akurat i żelazo i leki na tarczyce są o tyle specyficzne, że chciałam przeczytać ulotkę. Żelazo ma całą listę produktów z którymi nie powinno się go łączyć a leki na tarczyce powinno się brać na czczo a przynajmniej kilka godzin po ostatnim posiłku. I ogółem w ciąży bardziej zwracałam uwagę na to co i jak brać, bo trochę tych leków mi się nazbierało.
A to mi często, nawet jak mam dawkowanie i wszystko od lekarza, to w ulotkę i tak muszę zajrzeć
I słusznie W ciąży warto pilnować szczegółów hormony i żelazo to nie taka prosta sprawa.
Też czytam ulotki, zwłaszcza przy lekach takich jak żelazo czy hormony lepiej wiedzieć, jak je brać, żeby faktycznie działały.
Jestem teraz w drugiej ciazy i za rowno wtedy(2020) jak i teraz dokuczaly mi nudnosci. Warto tez wspomniec o tym lekarzowi prowadzacemu poniewaz przy obecnej ciazy dowiedzialam sie ze sa leki na nudnosci- Bonjesta. Lek przepisywany na recepte, dosc drogi ok 150pln ale wart swojej ceny.
Porozmawiaj o nim ze swoim lekarzem prowadzacym.
Ooo nie wiedziałam że on taki drogi , ale słyszałam że ciężko z niego zejść potem
Bralam go przez pierwszy trymestr, a pozniej systematycznie z nich schodzilam i nie mialam problemu z odstawieniem, chociaz moja sasiadka tez go brala i miala problem z odstawieniem (bo bala sie ze nudnosci moga powrocic).
Każdy też inaczej to przechodzi
Czasami wystarczy wdrożyć dietę i rutynę. Np zjeść coś jeszcze przed wstaniem z łóżka. Albo jeść to na co ma się ochotę. Mi to pomagało.
Ale wiem, że mogło być gorzej. I wtedy leki są niezastąpione.
Ja niestety na zgagę muszę nadal brać , mam bardzo mocną
Ja brałam też pod koniec ciąży, bo już nie dało się wytrzymać. Zgaga męczyła mnie od 4/5 miesiąca ciąży. Całe szczęście po porodzie jak ręką odjął ![]()
Zgaga potrafi naprawdę dać w kość w ciąży ![]()
Ooo to super to mnie pocieszyłaś , najgorsze uczucie w tej ciąży
U mnie to nie pomagało , obojętnie jak późno i co zjadłam było mi nie dobrze
U mnie też zgaga po porodzie mijała.
Niestety i w pierwszej w w deugiej ciąży występowały wymioty. W pierwszej ciąży (4lata temu) trwało to równe 9 miesięcy
niestety nie dostałam wtedy żadnego leku, a pomagała jedynie dieta - wykluczanie prorudktów mlecznych. I chociaż to niezdrowe to cola była moim ratunkiem ![]()
W drugiej ciąży wymioty skończyły się w 5 miesiącu - i mam nadzieję, że już nie wrócą
tym razem dostałam leki - Bonjesta - dorogie ale pomogły przetrwać i zmniejszyć nudności.
Dobrze, że zą takie leki. Przecież to duże obciążenie i zagrożenie przez całą ciążę wymiotować.
Ja miałam taką sąsiadkę, którą słyszałam przez scianę mieszkania jak wymiotuje. Okazało się że jest w ciąży. Wymiotowała kilka/ kilkanaście razy dziennie. Bardzo popsuły jej się zęby. Nie chcę myslec jakie inne skutki to powoduje. Np.odwodnienie albo zapalenie przełyku.