u mnie też wszyscy w szpitalu rodzą
No właśnie moi tez.. Nie słyszałam żeby ktoś zdecydował się na poród w domu. Jestem ciekawa jak to wszystko przebiega..
Uważam ,że poród w domu to jednak ryzyko. u mnie w mieście tak ktoś rodził rok temu, dziecko nie przeżyło nim helikopter przyjechał było za późno, a rodzili z położną. Różnie może byc i sprzęt ratujacy życie może być potrzebny na już . Wiadomo czasem tak wyjdzie, ze akcja będzie taka szybka, że się nie zdąży do tego szpitala, ale świadomie bym się na to nie zdecydowała
Ja na poród domowy to bym się nie odważyła. Może przy 5 dziecku :D
Jednak fajne są opcje porodu domowego w domach narodzin. Poród w warunkach domowych, ale w szpitalu, albo obok, więc na cc można być gotowym w kilka minut. Lekarze, cały sprzęt też jest. Między innymi na Żelaznej są takie porody i o wiele łatwiej się dostać niż normalnie do szpitala. Bo na Żelaznej to w większości trzeba mieć położną wykupioną. Mam znajome, co dostały się z ulicy bez położnej, ale jednak sporo żelazna odsyła.
Poród domowy jest bardzo niebezpieczny. Dziwię się, że jeszcze jest to w Polsce dozwolone. Po pierwsze nie słyszałam, żeby towarzyszył wtedy lekarz, a sama położna nie poda dziecku odpowiednich leków i szczepień po takim porodzie. A niestety witamina K i szczepienie na gruźlicę są dostępne w Polsce tylko w lecznictwie zamkniętym czyli w szpitalach. Po drugie co jeśli będą powikłania, krwotok czy brak postępu porodu.. Generalnie same minusy moim zdaniem.
Anita ja nie miałam nigdy się nad takim porodem nie zastanawiałam dla mnie to za duże ryzyko zawsze może pójść coś nie tak, teraz przez ten covid to karetki jeżdżą jak jeżdżą. Poza tym trzeba się zakwalifikować a ja to odpadam poza tym to dużo pieniędzy, no i jak piszesz sąsiedzi mają pewnie nie za ciekawie hehe.
Do porodu domowego tzreba przejść szereg badań, ciaza musi przebiegać prawidłowo, poinformowany jest najbliższy szpital ale mimo wszystko różnie bywa. Położona ma nawet narzędzia do przeprowadzenia cesarki.
No jets to niebezpieczne, ale w dalszym ciagu jest odsetek kobiet, które się na to decydują
Wy piszecie, że plusów tu nie ma żadnych, ale jakby to słyszały te prawdziwie zagorzałe eko, naturalne mamy - zwolenniczki porodów w domu to by Wam się nieźle dostalo. Kilka lat temu, tu na forum miałyśmy taką panią, która próbowała nas wszystkie przekonać do tego, że poród w szpitalu to wielkie zło, niezgodne z naturą kobiety i uporczywie narzucała nam swoje racje uważając, że tylko ona ją ma.
Mama_coreczki jasne znjada się i tacy ludzie. Każdy ma swoje racje
No pewnie ze są tacy ludzie... ANTYSZCZYPIONKOWCY itp..
oj tak są tacy tylko pewnie jeszcze na nich nie natrafiłyśmy w swoim otoczeniu
Może nadal tu są, ale widząc większość boją się wychylić :D
Ja raczej porodu w domu bym nie chciała chyba że by nie było wyjścia ale jestem na nie jednak w szpitalu mają odpowiednie sprzęty ☺
szpitalu są przede wszystkim lekarze, w razie jak coś sie bedzie działo to jest duzo szybsza reakcja niżeli w domu, tak mi sie bynajmniej wydaje, wiele kobiet chyba nie dopuszcza do siebie myśli ze moze coś pójść nie tak, ja też staram się myśleć pozytywnie, jednak osobiście bałabym się rodzić w domu
Ja także nie wyobrażam sobie porodu w domu. Bałabym się ,że może się coś stać i co wtedy? Panika tylko ,nic więcej. Taki poród to tylko dla szaleńcy ;)
Duzo kobiet decyduje się na domowe zacisze też że względu na to że nie czują się obco jak w szpitalu . Dla mnie za duże ryzyko. Każdy ma swój rozum ja staram się nikogo nie krytykować, i tego też oczekuję . Ludzie podejmują decyzję i ponoszą konsekwencje
Ja też nie wyobrażam sobie porodu w domu. W szpitalu się bałam, a co mówić w domu
Ja bym bardzo chciala bo jest inna atmosfera ale nigdy bym sie nie zdecydowala bo tez w glowie mam tylko to, co by sie dzialo gdyby poszlo cos nie tak. Strach silniejszy
Ja też nie znam nikogo kto rodziłby w domu. Sama bym się bała.
Dlatego popularne są te Domy Narodzin które są przy szpitalach.
Z Żelazną słyszałam ze nie zawsze ma znaczenie to czy masz wykupioną położna czy nie. Jak nie ma miejsc to nie wyczarują i mogę też odesłać.
I jeśli chodzi o porody bez medykalizacji (czy to przy Żelaznej czy przy Madalińskiego w Centrum Porodów Naturalnych) słyszałam że nawet w sytuacji kiedy po prostu zmienisz zdanie i stwierdzisz, że chcesz znieczulenie i nie dasz rady to potrafili dziewczyny przenieść na blok porodowy. Oczywiście jak były miejsca. Zatem były i takie głosy, niekoniecznie jak były jakieś powikłania czy coś.
Pati racja tak jak mówisz ☺ każdy ma swój rozum i wie na co się decyduje chyba ☺