Książeczki dla dzieci

Już wiem co kupię na prezent, bo bardzo fajnie wyglądają 

Trafne spostrzeżenie z tymi cekinami. Ani guziczków, które mogłyby również się odpruć a dziecko wziąć do buzi

Tak bo małe rączki potrafią grzebać i zawsze coś wygrzebia. Trzeba uważać na małe przedmioty. 

Danutka dokładnie musisz zaznaczyć użytkownik a nie przedmiot 

Ah to jest na vinted  , aj na IG szukałam  ;( Oki wszystko jasne...

Danutka hahahha strony pomyliłaś, zdarza się najlepszym 

Wiw ciekawe

Hihi i wszystko jasne. Nic w przyrodzie nie ginie, nawet użytkownicy vinted :D

Ja mam przygotowane różne książeczki, zarówno te kontrastowe, jak i zwykle z bajek Disneya. Widzę po chrześniaku, że już od pierwszych miesięcy zainteresowanie jest nawet tymi zwykłymi książeczkami, które są bez kontrastów, ale mają ładne obrazki.

Tak ładne obrazki to podstawa hahahha

A ja jeszcze lepiej jak jest jakaś ruchoma strona albo książeczka sensoryczna

A u nas właśnie te sensoryczne jakoś nie były interesujące

Moja córka je uwielbiała, ale wiadomo że każde dziecko lubi coś innego

No pewnie że tak. U nas jedynie fajne były te z akademii mądrego dziecka bo fajnie się z nich części wyrywało. Dostał 3 takie książeczki i wszystkie były w częściach po 15 minutach

Mój malutki ma 4 miesiące i używany głównie obrazków kontrastowych ale książeczki kolorowe też mamy i widzę że chętnie patrzy. Ja przy starszej córce bardzo lubiłam książeczki z serii akademia mądrego dziecka. Za to pucio jakoś u nas się nie sprawdził tak bardzo jak wszystko polecają. Leży i czeka na młodszego

1 polubienie

U nas mała do dzis takie kocha :slight_smile:

Hahah u nas kazda ksiazka tak przy córce wyglada , mam nadzieje ze druga bedzie szanowala bardziej pisane słowo…

Po mojej córce mały ma książeczki. Żadna nie była zniszczona, wszystko szanowała każda zabawkę. A ten rozwala wszystko. Najlepsze są takie ktore się rozwalają jak się rzuci :rofl:

Ja mam miękką książeczkę do łóżeczka od moms care o ile pamiętam. Córka ma teraz 3 miesiące i bardzo się nią interesuje, także mogę polecić z czystym sumieniem. Do tego mamy też karty kontrastowe i też zdają u nas egzamin

Mój synek książeczkami zainteresował się dopiero dobrze po roczku. Teraz potrafi sam sobie wziąć książeczkę i podać mi żebym mu czytała. Niestety rozrywanie książeczek to też jego specjalność :sweat_smile: A dostał książki w bardzo dobrym stanie od kuzyna, niestety po nim za wiele nie zostanie :joy:

A może któraś z was kupiła książkę Antoniny Zych? Kojarzycie ją z tiktoka? Owies i len chyba się nazywa jej konto. Z jej opowieści słyszałam, że książka ma rosnąć razem z dzieckiem, ale później widziałam w internecie dość duży hejt na tą książke i mam mieszane uczucia