Klub malucha

My też właśnie mieliśmy i szybko nam się znudziły te smaki takie bardzo mdłe aż za bardzo :open_mouth:

To mój grzecznie siedzi w wózeczku …. W sumie to nawet się śmialiśmy z mężem że siedzi jakby go usztywniał wózek……nie rusza się i tylko ogląda

Mi nieraz wygląd nawet ich nie pasował :rofl::see_no_evil: ale fajne dla kogoś kto nie ma czasu gotować

Ja muszę w końcu pannę przerzucić na spacerówkę bo już jest prawie tak długo jak ta gondola A po prostu nie mam kiedy wszystkim się zająć.

1 polubienie

Ja też zjem jak mi dobrze wygląda jak nie to daje mężowi :rofl:

To mój by też nie ruszył , on tak samo je jak ja :smiley:

A propos zajęć- jesteśmy po pierwszych zajęciach gordonowskich i synkowi się bardzo podobało :smiling_face_with_three_hearts: Na początku był bardziej zainteresowany salą i dziećmi, ale później ładnie słuchał i mu się podobało :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Super że syn zadowolony :smiley: takie zajęcia są bardzo fajne :cherry_blossom:

Ja zaluje ze nie mam gdzies tu obok siebie takich zajec. Teoretycznie moglabym dojezdzac ale to generuje kolejne koszty i czas :rofl:

U was w Warszawie i tak większe możliwości , chociaż to racja i koszty wyższe .

1 polubienie

U nas sprawdziłam też są gordonki ale akurat w innej części miasta i też trzeba by było dojeżdżać

Ja wreszcie muszę małą zapisać a z drugiej strony zajęcia wypadają w czasie jej drzemki

U mnie w mieście akurat mam dosłownie 10 minut spacerkiem od mojego mieszkania, więc blisko. Są trzy grupy w tygodniu i akurat jedna pasuje nam idealnie między drzemkami :blush:

1 polubienie

Ooo i to jest super jak macie tak blisko

@Martynamama ja mam też blisko, no 2 minuty od
mojego bloku ale nie wszytkie zajęcia są akurat w tym domu kultury które by mnie interesowały i były dla
dzieci w wieku mojego malucha

No niestety z dzieciaczkami tak jest, że trzeba wszystko pod nie dopasowywać- pod drzemki itp. :face_with_diagonal_mouth:

To prawda ja cały dzień i odwiedziny mam dopasowane pod drzemki :joy:

Jeju to zawsze pamiętam było najgorsze w tych drzemkach że wszystko było trzeba dopasować pod nie , innaczej życie zamieniało się w horror hahah

2 polubienia

Dokładnie masz rację

Na szczęście drzemki maluchów to okres przejściowy i mija. Ja jeszcze mam czas kiedy wszytko pod drzemki muszę dostosować