Klocki lego

Oryginalne klocki jednak robią różnicę, trzymają się porządnie i zabawa jest dużo przyjemniejsza

To prawda. Ale u nas chyba szal na klockj minal… nie wiem czy to jeszcze wroci… mamy mase klockow… teraz po urodzinach jeszcze 7 kartonow lezy nie otwarte i nie spieszno mu do ukladania…

1 polubienie

Może ma jak mój chrześniak, ma np tygodniową fazę na ten rodzaj zabawy i to robi. Siostry syn układa sporo puzzli i właśnie tydzień układa, później leżą w szafie, później znów się przypomni itp

Dzieci często tak mają, coś je wciągnie na maxa, a za chwilę zmiana :smile:

2 polubienia

Na razie o 4 lat tylko pilka nozna… i.nie przekonasz do innej dyscypliny sportu. Teraz od wrzesnia idzie do pietwszej klasy i bedzie miec basen… nie wiem jak z tym bedzie bo ostatnio nie chcial juz chodzic ze mna… o nauce plywania nie wspomne… chce.go oddac pod obce rece bo to ze mam zrobionego instruktora nauki plywania i trenera plywania niestety mi nie pomaga pezy wlasnhm dziecku :stuck_out_tongue_winking_eye: wole oddac go w obce.rece bo przy mnie to widze ze nie ma nauki…

1 polubienie

U nas szał klockowy trwa. A matka też dostaje szału od malutkich klocków porozrzucanych po pokoju.

Ja to nawet lubię układać klocki Lego :smiling_face:

Ja też lubie :smiley:

Zwłaszcza teraz w tą pogodę , niedługo wszystkie zestawy będą złożone

A apropo Lego , kupiłam dizisj w Sinsay klocki salon fryzjerski które idealnie pasują do duplo o zapłaciłam 15 zł

Do dziś pamiętam jak na taki mały klocuszek nadepnęłam… niby nic, a boli jak cholera :rofl:

1 polubienie

Oo super!

Niewinne z wyglądu, a potrafią dać w kość :smiley:

1 polubienie

Jak urodziłam pierwszego syna i pojechałam z nim takim malutkim do firmy po jakieś dokumenty to nasz pracownik do mnie „ i jak tam poród ? Bolało bardziej niż nadepnięcie na klocek lego „ :rofl:

1 polubienie

Hahahha, no tak, bo to naprawdę boli :rofl::rofl:jeszcze ten klocek wytrztmaly nawet nie pęknie :rofl:

Oj tak to chyba każdy przez to przeszedł :face_with_hand_over_mouth:

No tak, ten klocek boli… ale poród to jednak inna liga, tam nie ma opcji, żeby odskoczyć i zakląć pod nosem :sweat_smile:

2 polubienia

Szalu mozna bylo dostac :stuck_out_tongue_winking_eye:

Poród to totalny hardcore, tam nie ma miejsca na przerwę czy chwilę wytchnienia, trzeba po prostu iść dalej, choćby bolało najbardziej :smiley:

Ja też. Kupuję sobię kwiaty z Lego.