Ja jedną i drugą córkę w kościele miałam w wózku . Jedna i druga przespała całą mszę .
Chciałabym aby moja też taki prezent nam dała w chrzciny, ze będzie spokojna ![]()
Ja przy młodszej też miałam stresa czy będzie spała w kościele , bo w domu spała w ciszy , lekki hałas i się budziła a w kościele zrobiła nam piękną niespodziankę i przespała całą mszę . Sama byłam bardzo zdziwiona ,że tak spokojnie spała w kościele .
Dosłownie aniołek
Tak dosłownie aniołek
Później w restauracji też była bardzo grzeczniutka ![]()
Az zazdrosCze naprawdę
każda z Nas marzy o takim aniołku ![]()
Życzę Ci aby Twoja córeczka też była takim grzecznym aniołkiem podczas chrztu w kościele
I nie tylko w kościele ale każdego dnia ![]()
Dziekuje ![]()
Jeśli chodzi o chrzciny to na pewno lepiej zabrać dziecko w wózku. Jest mu po pierwsze wygodniej po drugie Tobie będzie wygodniej nawet Malucha wyciągnąć z wózka a po trzecie ciepłej. J chrzciłam Synka w sierpniu i wzięłam wózek, cała mszę przespał a w czasie sakramentu chrztu tylko się uśmiechał.
A ka wam powiem dziewczyny ze jestem zdziwiona bo nigdy nie widziałam chrzcin zeby dziecko było we wózku, zawsze rodzice na rękach trzymają cała msze . Ale to o wiele lepsze rozwiązanie z tym wózkiem i łatwiej i cieplej
U mnie często mają w nosidelku dziecko, ale w mokm parafialnym kosciele tam gdzie siadaja rodzice i chrzestni jest sporo miejsca wiec i tez wygodnie.
Na rekach tez wiele osob trzyma ale to nie jest wygodne jak trzeba ciagle wstawać, siadac, klekac. Nawet ksiadz powiedzial zeby dziecko spokojnie sobie spało w wozku czy nosidelku a rodzice mogą skupić się na mszy i modlitwie ![]()
Ja chciałabym jak najszybciej zrobić chrzciny ale teraźniejszości takie pogody brzydkie i nie wiem co zrobić
Tak jak mówiły dziewczyny chyba jedynie trzeba ubrac dziecko adekwatnie do pogody. Bo raczej niczego piękniejszego na niebie do wiosny nie bedzie ;(
U mnie zawsze dzieci na całej mszy są w wózku a na samej uroczystości chrzcin u nas na rękach trzymałem najpierw ja a później dziecko trzymał chrzestny. Tak się u nas odbywaja chrzciny.
U mnie na chrzcinach przeważającą cześć mszy trzyma dziecko mama i chwile chrzestna.
Fajnie jak piszecie,że dziecko może być w nosidełku lub w wózku.U nas nie ma szans na takie udogodnienie.Chyba każdy ksiądz ma inne wymagania.
My będziemy chrzcić jakoś jak mała skończy 8 - 9 miesięcy.
My chrzcilismy synka jak miał 3,5 miesiąca i jest to fajny czas, bo większą część mszy przespał w nosidełku (pierwszym foteliku) jest to super wygodne, obudził się na najważniejszą cześć czyli sam aktu chrztu. Nie płakał, był trzymany na rękach przez tatusia. Potem resztę mszy spędził na rękach taty gaworząc z tatą aż ksiądz się śmiał.
Im dziecko starsze tym mniej cierpliwie i trzeba myśleć zabawianiu, a i trudniej trzymać dziecko przy samym obrzędzie polewania główki
Zamierzam ochrzcić dziecko jak będzie miało miesiąc, w sumie jeszcze nie wiem czy urodzę w terminie, chciałabym własnie w święta w tym roku. Nie wiem jak to będzie z kościołem ogólnie należę do parafii męża ale nie chcę tu chrzcić dziecka tylko w mojej rodzinnej parafii i nie wiem czy ten ksiądz się zgodzi na to dla niego to strata kasy przecież a tak go nie lubię, że w ogóle nie bywam tu w kościele…
Silver90 ja bym się obawiała takie malutkie dzieciątko brać do kościoła, świąteczne msze kojarzą mi się z głośnym i wszechobecnym kaszlem i katarem.
Silver90 ja swoją starszą córkę chrzciłam w Święta Bożego Narodzenia , i niestety ale ten chrzest w ogóle mi się nie podobał, było dużo dzieci do chrztu , ten chrzest był taki grupowy … drugi raz bym tak nie zrobiła i nie zrobiłam .