Kiedy czas na chrzciny?

Silver na chrzest nie potrzebujesz zgody księdza z tej parafii, do której należysz. Masz dowolność. A jeśli ślub braliscie w parafii męża i będziesz potrzebować zaświadczenie, to powiedz ze na okres świat jedziecie do rodziny, tam się wszyscy zjeżdżają o dlatego chcesz tam. Ale nie powinien robić problemu. Choć często to tylko to teoria

Silver jeśli chcesz ochrzcić dziecko w święta Bożego Narodzenia jak najbardziej to zrób. :slight_smile:
I według mnie nie będziesz potrzebowała zgody księdza z parafii męża. Pójdź do swojego i zapytaj czy coś potrzebujesz z parafii męża on na pewno Ci wszystko wyjaśni i powie.

Pewnie macie rację że za wcześnie bo dziecko malutkie i te tłumy w kościele, ale ta atmosfera świat i że wtedy z rodziny będą wszyscy razem to do mnie przemawia, oczywiście jak będzie zdrowe. Z kościołem u mnie to tak wygląda że jestem od paru lat w parafii męża nie dobrowolnie bo niby takie przepisy są że tu gdzie mieszkasz tu należysz. Ślub był w mojej parafii skąd pochodzę ale nie należę już do niej i potrzebna była wtedy zgoda tego obecnego księdza którego nie lubię. Martwię się że jeśli chodzi o chrzest to już zgody nie dostaniemy bo tu należę i tu muszę ochrzcic…

Nie prawda. Ksiadz nie ma prawa Ci odmowic. U mnie kazdy chrzci gdzie chce, choc ja chrzcilam w swojej parafii, ale owszem potrzebne jest zaswiadczenie od księdza, ale nie moze Ci niczego zakazać czy narzucić. Powiedz ze wyjezdzacie na święta, tam będzie cała rodzina i jest Ci wygodniej ochcic dziecko. Mój ksiadz tez sieje postrach w parafii, potrafi dopiec czlowiekowi, ale jak przyjdzie co do czego to mozna sie z nim dogadać ze wszystkim. Ja się bałam, ze nie majac slubu koscielnego nie będzie chcial ochrzcic nam córki i juz szukalam innej parafi i zapisow w prawie kanonicznym czy ma prawo mi odmowic, spisalam sobie paragrafy, a milo mnie zaskoczył i nie robil żadnych problemów. Owszem wysłuchaliśmy, że nie mamy ślubu, bo wg niego “mój mąż to nie jest mój mąż”, podkreslil nam to kilka razy ze nasz slub cywilny sie nie liczy, i kazanie podczas chrztu córki też wygłosił, że ludzie zyja bez ślubu, ale ważne że ochrzcil nam dziecko. Nie robil problemów kiedy przekladalsmy chrzest z powodu choroby corki, a wrecz sie ucieszyl, ze to bedzie w Wielkanoc bo od poczatku nas na to namawiał, i pozytywnie mnie zaskoczyl ze byl taki ludzki i przyjazny do nas:)
Sprobuj moze i Wam sie uda, jak nie to też poszukaj jak to jest w prawie kanonicznym i go zaskocz;)

Silver więc zrób tak jak poleciła Ewelina powiedz księdzu że wyjeżdżasz do rodziny i nie będzie Cię tutaj a bardzo byś chciała żeby chrzest odbył się właśnie w gronie całej rodziny a to jest jedyna szansa. Spróbuj przecież to nic nie szkodzi.

wiele osób chrzci malenstwo, zeby miec spokoj w kosciele, bo maluszek w zasadzie śpi cała msze, a już roczniak dokazuje, zwiedza kosciół

Tak mówicie żeby mu to powiedzieć? Mam nadzieję, że nie będzie przy swoim zdaniu i nie da mi tego zaświadczenia, ale ważne że już wiem iż nie ma prawa mi odmówić.

Silver90, tacy księża są najgorsi. Teoretycznie to masz dowolność w miejscu, gdzie chcesz chrzcić. Praktyka inna. Mojej kosmetyczki ksiądz w parafii taki z zatwardziałych i przeciwko parafianom w sumie. I później robił rodzicom wyrzuty, ze to nie on chrzcił, a chciał za to grubą kasę. Rodzice gdzie indziej chrzcili ostatecznie i foch był. Drugi ksiądz nie robił problemów żadnych.
Mojej mamie z naszej parafii też robił problemy, byłam chrzczona zupełnie gdzie indziej.
Do ślubu trzeba zgodę, gdy ślub poza parafią obojgu młodych, ja miałam zgodę od męża parafii i zgody z mojej nie potrzebowano. Tylko zaświadczenie o zapowiedziach. I zgoda z jednej parafii wystarczy.

U mnie ze ślubem była trochę inna sytuacja którą wyżej opisałam, dlatego wiem że z tym księdzem może być różnie:/

Silver90, niestety przy zmianie miejsca zamieszkania parafia się zmienia. Chociaż bywa i tak, ze w sumie żadnej się nie jest. Tak u mojej siostry jakoś wyszło.
My mamy teraz bardzo fajnego proboszcza. Ale w mojej parafii to właśnie taki okropny i robiący pod górkę był. Oby Wam się udało tak jak chcecie.
W każdym razie ja byłam bez problemu chrzczona poza parafia, to ponad dwadzieścia lat temu. Jedynie po akt chrztu mam przez to daleko.

Może się zgodzi zobaczymy, pewnie za miesiąc będę się martwiła:) u mnie też powodem chrztu dziecka w dawnej parafii jest też to, że za jakiś może rok będę z mężem planowała się budować koło moich rodziców. Tutaj mieszkanie jest tymczasowym wyjściem, zresztą nie ma to jak własny dom z ogródkiem niż mieszkanie w bloku…

chrzcic mozna wszedzie, niekoniecznie w swojej parafii

Nam ksiadz powiedział, że należymy do parafii po 3 latach jeśli on ma to udokumentowane, np przyjeciami po kolędzie. Ale to było w przypadku ślubu, że mogliśmy wziąść tu gdzie mieszkamy, a nie w mojej i bez pozwolenia mojego ksiedza W przypadku chrztu z tego co wiem nie ma znaczenia. Mąż był ochrzczony w innej miejscowości, bo ksiądz w jego nie zgodził się ze względu na brak ślubu rodziców a tam nikt nie robił problemu.

U nas chrzest można zrobić w wybranej parafii, księża nie robią problemu z tego powodu. Natomiast slub w parafii panny młodej

Oby i u mnie nie robił problemu, najgorsze jest to zaświadczenie a wiadomo czy nie zrobi po złości i nie da i co wtedy? Wypisać się z kościoła ale czy można?

u nas nie trzeba zaswiadczen, zalezy od księdza, jedni sie ciesza ze chcemy akurat u nich i w ich kosciele, nic nie wymagają, a inni popisuja sie władzą i robią pod górke, a przeciez Bóg jest jeden i niewazne kto i gdzie dziecko ochrzci, papierki w kosciele to żenada, sprawy wiary powinny byc pozbawione tych formalnosci

Silver zaświadczenie dać Ci musi, że jesteś ochrzczona, przystapilas do bierzmowania, masz ślub. Nie ma prawa ci odmówić.

W ten weekend robimy chrzciny córeczki. Obiad zaraz po chrzcie w pobliskiej restauracji. Nie miałabym siły robić obiadu w domu. Jedynie ciasta zrobię sama by wiedzieć jaki skład, bo ja na diecie bezmlecznej. Obiad zamówiony taki by były rzeczy bezpieczne a właścicielka restauracji uprzedzona o tym fakcie. W sumie będzie nas 12 osób.
Tylko dzieci chore. Córka z katarem i kaszlem, a syn z anginą. Niby koniec choroby ale nadal dobrze nie jest. A w kościele zimno. Nie zostawimy go też w domu. Bo też czeka na to.

Jolu ja w tej co chcę chrzest to miałam komunię i bierzmowanie oraz ślub ( moja dawna parafia), ale teraz należę do parafii męża i potrzebna jest ta zgoda o którą będzie prosił mój wcześniejszy ksiądz. Na pewno za darmo nie da jak już, musi mu się w części zwrócić.
donnavito dla mnie te formalności są chore, nie wiem czy ktoś interesował się historią kościoła, ale kiedyś tego nie było. Można powiedzieć, że zaczęło się od papieża Borgii, wprowadził opłaty m.in. za rozgrzeszenie i tak do dzisiaj. Jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze- moja nauczycielka od historii zawsze to powtarzała:(
gudrun i masz rację, z małym dzieckiem ciężko zorganizować przyjęcie nawet dla małej liczby osób jak u Ciebie. Teraz musisz tylko podkurować swoje dzieciaczki i będzie dobrze:)

Silver najlepiej podejdź do parafii w której chcesz ochrzcić Malucha się dowiedzieć co proboszcz będzie potrzebował w sensie jakie dokumenty albo zawsze możesz przedzwonić na plebanię i się dowiedzieć.

Gudrun faktycznie choroby Wam się przytrafiły akurat w czasie chrzcin ale może będzie już całkiem dobrze a i pogoda dopisze.

Silver u nas było chyba 23 osoby i też wybraliśmy lokal z kilku powodów po pierwsze brak miejsca w mieszkaniu a po drugie wolałam być gościem na chrzcinach a nie jak ja to mówię kelnerką. :slight_smile: