A co sądzicie o tym jeśli kobieta urodzi dziecko i jest różna saytuacja może to być związek na tzw "kacia łapę " czy też samotna matka a ksiądz nie chce ochrzcic dziecka. Czy zdążyły się u was w pobliskim otoczeniu takie sytuacje.
Z tego co słyszę to u nas zdarza się to bardzo często. Dla mnie nie to chore. Sam papież chrzci dzieci z takich związków by dac przykład swoim podwładnym czyli księżom ale im to się już tak w głowach poprzewracało, że nawet to nie daje do myślenia. Ja swoje pierwsze dziecko u siebie w parafii ochrzciłam na normalnej mszy niedzielnej mimo, że miałam tylko ślub cywilny. Wiadomo, do komunii ani rusz - co wytknęłam księdzu, że pary narzeczeńskie, którym również chrzcil dzieci mogły, a my nie. A jaka różnica? Również mieszkali razem i roznież przed Bogiem nie slubowali. No ale szkoda nerwów. Wrócę do tematu. Z kolei przy drugim dziecku byłam wdową, a ślub cywilny miałam wziąć dzień przed chrzcinami, także w dniu zapisu byłam - wolna. Dodatkowo mieszkałam w tym mieście od niedawna… ksiądz wprawdzie nie odmówił ( a co będzie sobie pieniędzy odmawiał) ale kazał przynieść pozwolenie od księży z naszych docelowych parafii. Oczywiście uroczystość była w sobotę ( bo pewnie w niedzielę dziecka drugiej kategorii pod olatrzem nie przyjmie) no i bez pełnej mszy. Coś tam pogadal, ochrzcil, udzielił gościom komunii i tyle.
Mam ogromny żal, że tak to wygląda. Czemu winne jest dziecko. To moja sprawa z kim i w jakim związku żyje. A skoro wyrażam chęć ochrzczenia dziecko to chyba jestem zdrowa na umyśle i wiem, że zobowiązuje się tym do wychowania Go w wierze katolickiej.
Ciekawe, czemu im wolno sypiać z kobietami, chodzić do burdelu. A nawet miec nieoficjalne dzieci, na kotre notabene alimenty płaci kuria. A Ty idąc do spowiedzi musisz się liczyć z tym, że ten wlasnie nie udzieli Ci Rozgrzeszenia…
Natalia my też mamy z mężem tylko ślub cywilny. Z pewnych powodów nie możemy wziąć ślubu kościelnego. Mimo to dzieci chrzcimy w święta, 26 grudnia i ksiądz nie ma nic przeciwko temu. Ja myślę, że wszystko zależy od tego na jakiego księdza się trafi. Papież daje nam nadzieję na to, że możemy niedługo będziemy mogli przyjmować komunię św. Mam nadzieję, że sytuacja takich małżeństw niedługo się zmieni, bo przyznam, że wiara jest dla mnie bardzo ważna. Czasem boli mnie to, że nie jest mi dane przyjąć Pana Jezusa.
również mam tylko ślub cywilny. dowiedziałam się, że zostanę mamą gdy termin ślubu miałam wybrany już na sierpień 2016, w związku z czym zdecydowałam się na skromną uroczystość cywilną tylko po to, aby ułatwić sobie życie po porodzie (formalności, urzędy stratatata). Pytałam czy ktoś chrzścił rocznego urwisa, bo Mały będzie miał prawie roczek jak będziemy przysięgać przed ołtarzem i na tej samej mszy chciałabym ochrzcić Synka.
E.Machulak u mnie w miescie jest taki kosciół w którym proboszcz nie chce ochrzscic bez slubu, ale do wyboru jest kilka i np tam gdzie ja chrzciłam nie robią problemu ![]()
Mamy z mężem ślub kościelny, ale zdecydowaliśmy, że chrzestnymi naszego Stasia będzie brat męża z żoną, którzy są po ślubie cywilnym. Głosy mojej rodziny i znajomych były bardzo podzielone. Niektórzy wprost krytykowali nas za ten wybór. Mówili mi, że jak ukryję przed księdzem ten fakt to będzie to nie fair. Zdenerwowałam się więc i postanowiłam, że wyznam księdzu całą prawdę. Poszłam do Niego na plebanię i powiedziałam, że przyszli chrzestni mają ślub cywilny. Szwagierka została dotkliwie oszukana przez pierwszego męża i wzięła z Nim rozwód i właśnie jest w trakcie unieważniania małżeństwa. Ksiądz powiedział, że dobrze, że Mu to wyznałam i żebym się tym nie martwiła. Dodał też, że zdaje sobie sprawę z tego, że chrzestni nie będą mogli przystąpić do komunii. Nie potępiał przyszłych chrzestnych tak jak inni ludzie. Wykazał się naprawdę dużą empatią i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Każdy człowiek, jeśli tego chce powinien mieć prawo do przynależenia do wspólnoty jaką jest Kościół. Nikt nie powinien czuć się odtrącony ![]()
Tchnęła Pani we mnie nadzieję . Mam obiecane, że będą mamą chrzestną dziecka mojego brata, gdy ten w końcu weźmie się do roboty, lecz miałam na uwadze, że poprzez swój stan cywilny mogę tej zaszczytnej funkcji nigdy nie pełnić…
Bławatkowa, własnie się zastanawiałam czy będę mogła być chrzestną, już mam jedną swoją chrześnice, ale może kiedyś ktoś by mnie znowu wybrał ale właśnie się boję ze nie będę mieć pozwolenia. ale np. skoro będę przyjmować księdza do domu itp, to przecież nie powinnam być skreślona… zobacze jak to będzie ![]()
Bławatkowa2015 to powiem Ci, że miałaśbardzo wyrozumiałego księdza. U nas nigdy w życiu by to nie przeszło, bo niektórzy księża są 100 lat za murzynami jeszcze… Mój mąż miał być chrzestnym do dziecka swojej siostry i co? I nie mógł, bo mamy tylko ślub cywilny… I brat męża zarówno jest chrzestnym i do naszego dziecka i dziecka szwagierki…
A ja znam przypadek, gdzie obydwoje rodzice chrzestni byli po ślubie cywilnym. A, że chrzciny odbywały się w obcym kościele. Zaświadczenia od siebie otrzymali, jako że są bierzmowani i takie tam, o ślub nikt nie pytał. Przystąpili do spowiedzi, nie wspominając o swoim stanie formalnym. Wzięli normalnie komunie. Bo jak stwierdzili, nikogo nie zabili, nie ukradli więc dlaczego mają być gorsi. Ja, z tym się zgadzam. Bo co ma jedno do drugiego. Przecież to ślub cywilny ma moc prawną i ustanawia nas mężem i żona… Dlaczego też mam się spowiadać, że sypiam ze swoim osobistym mężem, przecież nie cudzołoze. Choć, nie przystępuje do spowiedzi ani do komunii, to nigdy ale to nigdy nie spowiadam się ze swoich intymnych spraw, bo co go to obchodzi, On o wiele lepsze rzeczy robi i nie ma prawa mnie oceniać. Spowiedź powszechna powinna być wystarczająca. A nie, później siedzą i sobie opowiadają, kto ile razy z kim i gdzie.
Jestem wierząca ale wierzę w Boga i własną modlitwę, a nie msze dla odbębnienia przed niedzielnymi zakupami, czy też tych batmanów, dla mnie to służba mundurowa, jak policjant czy żołnierz, a nie powołanie. Bo przecież za darmo tego nie robią… Sakramenty powinny być za darmo… A co się dzieje, przy pogrzebach… I oczywiście nikogo nie mam na celu obrazić ani wrzucać do jednego wora… Tak tyle mówię co myślę…
No proszę czyli z tego co czytam nie tylko u nas dzieją się takie rzeczy z chrztem świętym. Dla mnie osobiście jest to dziwne ze niektórzy księża z właśnie takich powodów niechcący Chrzcic dzieci u nas naszczescie są 2 parafie jeśli w jednej ej ksiądz nie udzieli chrztu to w innej z otwartymi rękoma proboszcz przyjmie. Moja koleżanka urodziła dziecko chłopak nie akceptowalny i nie przyznawał się do maleństwa ksiądz nie chciał jej ochrzcic dziecka wiec poszła do drugiego… dla mnie jest tylko dziwne dlaczego ten pierwszy ksiądz jej odmówił? ?? Dlaczego na tym wszystkim ma cierpieć właśnie dziecko.???
Jak zalatwialismy chrzest naszego synka nikt nas nie pytal o stan cywliny chrzestnych i nawet nie wiedzialam ze to taki problem.
U mnie ksiądz nie pytał o stan cywilny chrzestnych, wymagał jedynie zaświadczenia, że byli bierzmowani. Zarówno w moim mieście, jak i małej wiosce, gdzie mieszkają rodzice nie słyszałam, żeby odmówiono ochrzczenia dziecka kobiety samotnej lub parze bez ślubu. U mnie w mieście kilka razy w roku odbywają się specjalne msze dla rodzin żyjących w nieformalnych związkach, odprawiane przez biskupa.
U nas Ksiądz wymaga zaświadczenia ze spowiedzi rodziców i rodziców chrzestnych oraz zaświadczenia chrzestnych o bierzmowaniu choć w zasadzie nie wiem po co i te karteczki są potrzebne i czemu o e mają służyć
bo ksiądz nie będzie pytał o stan cywilny rodziców chrzestnych, bo oni muszą mieć podpisane karteczki ze swojej parafii, a jak ksiądz jest upierdliwy to wtedy takiej karteczki może nie podpisać
ilu księży tyle interpretacji prawa kościelnego, osobiście znam przypadek, że chrzestnym została osoba bez bierzmowania - wystarczyło dać w łapę księdzu
a ja mam dwójkę swoich chrześniaków i co, jeśli teraz żyję w związku nie uznawanym przez Kościół to te chrzty tracą ważność?
pierwszy raz się spotykam z tym, żeby ktokolwiek pytał o stan cywilny rodziców chrzestnych. Nie słyszałam też jeszcze, żeby w ostatnim czasie ksiądz odmówił komukolwiek chrztu, nawet na jakiejś zapadłej podkarpackiej wsi(mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, też pochodzę z Podkarpacia, dlatego ten region kojarzy mi się najbardziej jako ostoja polskiego katolicyzmu :P)… jak sama dla siebie wybierałam ze swojej parafii zaświadczenia o byciu praktykującą katoliczką wymagane do zostania chrzestną to ksiądz nawet nie zerknął w księgi parafialne, żeby zobaczyć czy faktycznie mam wszystkie wymagane sakramenty…
Również pierwszy raz słyszę o pytaniu o stan cywilny. Bierzmowani, praktykujący i wierzący i tyle.
Ale co parafia, ksiądz …
U nas był fajny ksiądz na kursie przedmałżeńskim:
“jak mieszkacie razem , to tylko 1 spowiedź, po co 2 jak i tak się nie wyprowadzicie, jak zdradzicie, to nie mówcie o tym drugiej połówce, zniszczycie tylko wasze relacje, żałuj i więcej nie grzesz” czyli nic co ludzkie nie jest mi obce. Normalne podejście księdza a nie udawanie, że nie wie jak się teraz żyje.
u nas pytania o stan cywilny rodziców chrzestnych jest na porządku dziennym, bo jak któryś z nich ma ślub i jest to tylko cywilny, a nie kościelny to ksiądz się nie zgadza na chrzest dziecka i każde rodzicom wybrac innego chrzestnego… Moja szwagierka tak miała z moim mężem(mamy tylko ślub cywilny) i nie mógł być chrzestnym, bo jak to ksiądz stwierdził, rodzice chrzestni powinni być przykładem, a mąż nie może nie komunii iść, no jak dla mnie głupota takie stwierdzenia, ale cóż, taki ksiądz i co się zrobi
to zalezy od ksiedza, bo niby jak mamy dawać dziecku dobry przykład skoro mieszkamy z mężem bez slubu (koscielnego). u mnie jest dość upierdliwy ksiądz, w sumie to zalezy na jakiego się trafi. chrzesny mojego małego przynalezy do tej parafi co i ja teraz należe to się pytał czy jest po slubie (jest po koscielnym) czy chodzi do koscioła. jedynie co sprawdził czy przyjmują księdza i na szczescie tak więc od razu wpisał ze moze być. jedynie do spowiedzi musiał iść
Kasia MamaStasia - i ja z Podkarpacia ![]()