Mazia mija jako tako z sosem zje. Jak jest wymieszany. Ale nie może to być słodki sos bo wtedy już nie tknie.
No u nas sos czasem jest okej zależy jaki. Mam juz swoje oewniaki, które mogę mieszac. Nie lubi sosów w których jest dużo warzyw tzn warzywa i mięso duszone i to razem mieszam z makaronem o to już nie jest okej
Mazia u nas jedynie słodki sos nie przejdzie. Tak to zje nie ma problemu. Ale i tak jak pisałam najlepiej suchy makaron
U nas w rodzinie u dzieci sprawdza się spagethii ☺
Spagetti to chyba u wiekszości dzieci;)
u nas sprawdzaly sie pulpeciki w sosie marchewkowo pomidorowym;) a to w sumie pasuje do kasz makaronu ziemniaków do wszystkiego;)
No spaghetti to każde by jadło 😁
O tak spaghetti to dzieci uwielbiają a jakke kolorowe jak same jedzą hehe
Szczerze to też jest szybki obiad
A jak waszym dzieciom idzie jedzenie kaszy?
Jakoś nie za bardzo, zje pół porcji na dzień ale lekarz kazała dawać tyle ile zje
Nati moja uwielbia kasze/ryż/makaron ale najbardziej kasza kuskus i manna, a tak to makarony wcina też każde
Nati moja szybciej kasze, ryż, makaron zje niż ziemniaki
U nas makaron uwielbia dlatego pomidorówka i rosół jest najczęściej :)
U nas córka nigdy nie byla wybredna, ja nie przepadałam za kaszami, ale nauczyłam sie je jeść przez meża i córkę;) nie chciało mi sie gotowac na 2 gary wiec byłam zmuszona do jedzenia ;) ale zauważyłam ze kasze kupowane w torebkach kg( czyli takie jak kiedyś gotowano) , bardziej nam smakują i tych sie trzymamy
Aneczka tez dobrze bo zdrowo a ja lubię kasze a niestety mam za wysoki cukier po nich 😕
Nati no różnie te kasze zadziałają na cukrzyków,ale jescze trochę. 😊ja bez insuliny mogłam jej mało jeść teraz mogę pól worka
Nati dokladnie. Ja się cieszę bo też lubię takie produkty
ja nie przepadam jakoś za kaszami, zjem bo zjem od czasu do czasu
A u nas syn wcina ziemniaki chętniej niż kaszę. A najlepiej mu wchodzą bataty.
U nas to różnie... makarony zje czy w zupie czy z sosem, a z kaszami to sama nie wiem. Jak mu gotowałam kaszę kuskus do zupy to zjadł, ryż też. Jak miał na talerzu to raz zjadł łyżeczkę, raz więcej, innym razem nic. Ostatnio gulasz był to z talerza taty zjadał kaszę z sosem a znów mięsa nie chciał. Chyba zależy od dnia :)
Anita ja zazwyczaj kupuję takie duże opakowania np z Targroch i sobie odsypuję potem szklankę lub 2 ile tam potrzeba. A jak kupowałam pakowane w woreczkach to też do gotowania te woreczki rozcinałam.