U nas w szpitalu pytali dlaczego chcę mm ale nie robili większego problemu i dawali. Tylko trzeba było sobie samemu po to mleko iść na koniec korytarza.
Mi właśnie nie dali powiedzieli mi że mam mleko więc oni mi dziecia nie będą dokarmiać i to był koniec tematu mimo że dziecko nie przybierało na początku prawidłowo
U nas proponowali że dadzą troszeczkę mleczka jak np zabierali na badania żeby dziecko było spokojniejsze
Tylko u mnie tej pani położnej ewidentnie nie chciało się mi pomóc bo to był środek nocy, pewnie ją obudziłam. Ja bardzo chciałam karmić moje dziecko piersią
U mnie w szpitalu z pomocą do przystawania też było średnio i wydaje mi się że przez to nie rozkręciła mi się laktacja jak powinna. Dopiero moja położna którą odwiedzała mnie w domu pokazała jak powinno to wyglądać
czasami brak takiego wsparcie juz na wczesnym etapie może właśnie spowodować, że ktos odpuści KP a w sumie czasami nie trzeba jakoś dużo żeby ktos powiedział jak to powinno prawidłowo byc wykonywane i caly proces KP byłyby o wiele przyjemniejszy.
Jak dziecko jest źle przystawione to brodawki też bolą niemiłosiernie, jak pokazano mi jak to robić dobrze problem sam się rozwiązał
Nie zawsze jest ktoś kto ci pokażę i wytłumaczy jak masz to robić jak się trafi na kogoś takiego to nic tylko pozadroscic u mnie w szpitalu krytykowali pierwsi ale żeby ktoś pomógł to już nie właśnie to jest najgorsze
Na porannej zmianie była wspaniała położna którą pokazała mi jak mam przystawiać, przychodziła co chwilę z troską i pytała jak mi idzie, więc to dużo zależy od podejścia i empatii do drugiego człowieka
Zazdroszczę takiego wsparcia w tych trudnych początkach szczególnie ważne jest one jak to nasze pierwsze dziecko i nie wiemy jeszcze do końca co i jak poszczęściło ci sie
Świetnie mieć takie wsparcie
W szpitalu zawsze należy pytać się i prosić o pomoc przy przystawieniu dziecka do piersi. Ja miałam to szczęście że zawsze panie były miłe i pomocne. A jak dziecko strasznie płakało to przyszły ponosiły i same zasugerowały żeby dokarmić. U mnie za każdym razem dopiero po 3 dobie od porodu większe ilości mleka się pojawiały .
fajnie mieć takie wsparcie ;)
Nie w każdym szpitalu jest taka możliwość usłyszysz że mają mało personelu ,że ktoś przyjdzie jak tylko znajdzie czas a koniec końców będziesz musiała sobie sama radzić niestety
U mnie w szpitalu położne nie były zbyt miłe i pomocne . Fakt pokazały jak przystawiać do piersi synka ale ten miał znowu problem z prawidłowym chwytaniem piersi
U mnie była nawet w szpitalu doradczyni ds laktacji, tylko raczej średnio pomagała. Jak dziecko ssało to ssało, nie patrzyła niestety w jaki sposób :(
Szkoda że tak jest w większości szpitali i nikt tego nie kontroluje może zbyt mało osób się skarży na personel i dzięki temu nie maja ci wyżej takiej świadomości że tak się dzieje
Powinni na to zwracać większa uwagę
Może gdyby faktycznie Mamy zgłaszały swoje uwagi było by inaczej ale ktoś nie zgłosi bo nie widzi takiej potrzeby albo zaraz wychodzi więc nie będzie się kłócić ale potem przychodzi inna mama i dostaje dokładnej takie samo traktowanie jak poprzednia a może mogło by być już lepiej
Tak jest ze w szpitalu zazwyczaj z dzieckiem jest się 2-3 dni i zazwyczaj się stwierdza "że jakoś to będzie"