To by musiały być masowe skargi żeby ktoś coś z tym zrobił. A tak jak pisze Ania jak ktoś jest 2-3 dni to już się tyle przemeczy, potem wychodzi i zostawia to za sobą. Przychodzą kolejni, wychodzą i koło się tak kręci.
I tak powinno być na koniec pobytu ankieta zadowolonia w dodatku anonimowa i każdy by napisał co mu leży na sercu a takto wiecznie jakies problemy i w dalszym ciągu nie rozwiązane a szpitale mają niektóre coraz gorszą opiekę i renomę
ja po pierwszym porodzie dostawałam ankiety do wypełnienia po drugim również, ale tak szczerze czy to trafia tam gdzie trzeba?
ja rodząc drugie dziecko miałam mega fachową opiekę zarówno na patologi na porodówce jak póżniej na poporodowej sali, po pierwszym porodzie żle wspominam opiekę i ogolnie komunikatywnosć miedzy położnymi
U nas nie było ankiety nikt się o nic nie pytał tak naprawdę jak dostałam wypis nikt mnie już nie pytał kto ja jestem do tu robię i czemu nie mam maseczki wtedy już nikt o nic nie pyta już nie jesteśmy pod ich opieką
te ankiety to raczej taki pic na wodę, nikt tego nie analizuje a wygląda ze szpital sie troszczy. Takie jest moje zdanie. Dostajesz wypis i zapominają o Tobie. Najlepiej żebyś już nie wracała czasami mam takie wrażenie :)
zalezy dużo od szpitala a moze nie od spzitala ale personelu;)
tak w sumie jest wszedzie w sklepie podobnie zalezy jak sie utrafi na jakiego człowieka.
Pierwszy poród miałam 10 lat temu i jak dla mnie była katastrofa pierwsze dziecko wiec człowiek taki z lekka oszołomiony;) nie wszystko wie, niby w teorii wie ale w praktyce to troche inaczej wyglada;) i jednak liczy duzo na pomoc personelu, ja miałam ogrmne problemy z karmieniem i każde przystawienie małej to był dla mnie stres proszenie o pomoc połoznej było... szkoda gadać;(
po prostu spodziewałam sie czegoś innego chyba;D
zreszta podobnie mysłałam ze na porodówce jest cały czas lekarz;D
rodzac drugą córceczkę było już zupełnie inaczej od samej patologi wielkie zaangażowanie położnych lekarzy... pomoc przy karmieniu dzidziusia przy prostych czynnościach typu pielegnacja pępuszka czy kąpiele.. przyznam zę tak sobie wyobrażałam pierwszy poród;) i szkoda etak nie było bo jednak przy drugim dziecku człowiek jest juz bardziej ogarniety i ma mneij stresu jak przy pierwszym;D
Aniss podejrzewam że 10 lat temu w większości szpitali tak mogła wyglądać "pomoc" przy noworodku. Teraz jednak dużo więcej ludzi sugeruje się opiniami zaczerpniętymi z internetu i szpitale próbują sobie podciągnąć opinie
10 lat temu pewnie też były inne standardy w szpitalach. Teraz może trochę bardziej dbają o pacjentów ;) się masz rację idzie się trochę sparzyć jak człowiek oczekuje czegoś więcej a dostanie mniej. Ja mam 2 siostry po 4 porodach więc na pewno odbędę jeszcze z nimi rozmowy jak to jest podczas tego porodu żeby właśnie się nie zdziwić. Zresztą cały czas pytam jak tylko mnie coś ciekawi w kwestii badań, lewatywy, samego porodu czy okresu po.
Powinny być jakieś standardy których powinien się trzymać szpital i kontrolę więcej kontroli bo to co sie teraz dzieje w szpitalach to jest paranoja nie wiem czy slyszalyscie o ostatniej sytuacji o której jest teraz głośno że znów jakąś Mama przez prawdopodobnie zaniedbanie szpitala dostała sepsy
Dzisiaj brak szacunku przede wszystkim dla pacjenta i zainteresowania nim.. Za to jest chamstwo i traktowanie jak za karę. Aż się odechciewa mowa tu o personelu a lekarze zależy jacy ale większość ma wylane na pacjenta
Ja przed porodem i podczas porodu miałam super położne, na żadna nie mogłam narzekać. Natomiast po porodzie trafiła mi się niezbyt przyjemna pani, miałam przy sobie dziecko, chciałam jej sprawdzić pampersa i rozebrałam ją z pieluszek (była tak owijana pieluszkami jak kebsik) i zadzwoniłam żeby poprosić o pomoc bo nigdy tego nie robiłam to Pani przyszła z krzykiem że po co ją rozwijam jak nie ma mokrego i żebym jej lepiej cyca dała..
Z lekarzami tak naprawdę się ma mało co do czynienia przyjdzie na obchód i tyle go było to najwięcej właśnie styczności mamy z personelem który teoretycznie jest non stop do naszej dyspozycji