Karmienie piersią a chipsy

Michasia są to tłuste ciasta. Bałam się o kolki u córki i moje bioderka :slight_smile: zresztą w pierwszej ciąży miałam okropne mdłości, nie mogłam jeść normalnych posiłków a co dopiero takich ciast, później jak karmiłam piersią to jadłam ale raz na miesiąc lub nawet i dwa miesiące. Teraz gdy jestem w ciąży to jest trochę częściej raz na tydzień :wink: uwielbiam karpatke czy też napoleonke;-)

No i pysznie, i smacznego! Co do kolek to nie ma co się bać, tylko jeść i oatrzeć, czy coś się dzieje; jeszcze nie słyszałam, by jakieś dziecko miało kolkę po zjedzeniu przez mamę karpatki! A jeśli o bioderka chodzi, no tak. To już można spróbować się ograniczyć :wink:

Jejku, zjadłabym sobie napoleonkę, ale taką dobrą…! :o
Narobiłaś mi strasznego smaka kochana!

Michasiu ja mam nawet przepis aż sama bym zjadła:) ja za to nie cierpię karpatki za mdła dla mnie, ale znam smakoszy jak mój szwagier ale on wszystkie ciasta lubi:) u dziecka będę podawała tylko troszkę, aby nie przyzwyczaiła się za bardzo do słodkiego i rzecz jasna w odpowiednim czasie:)

My nie o podawaniu karpatko dziecku, a o jedzeniu jej przez mamę kp, Sylwia :smiley:
Na karpatkę czy napoleonkę nasze dzieci będą musiały jeszcze długo poczekać…
Małe biedaczki :smiley:

Ja robię na święta napoleonke, sernik z brzoskwinią o oczywiście murzynka :slight_smile: uwielbiam takie ciacha.
Michasia moja córka nie miała żadnych kolek, humorki miała różne ale nie zauważyłam żeby coś jej zaszkodziło co zjadłam:-) ale znam matki KP które jedzą tylko słodkie. Moja szwagierka je na śniadanie drozdzowke, obiad i później tylko ciasta i batony…

Ja jesmn ostatnio STRASZNIE dużo słodyczy… ciągle coś bym jadła i najlepiej z czekoladą. Jem zdrowe śniadanie, a potem drożdżówkę :stuck_out_tongue: Ale nie widzę, żeby małej coś szkodziło. Więc jem. :wink:

Ja uwielbiam prawie wszystkie ciacha, ale nigdy nie robiłam napoleonki… :frowning:

Michasia w biedronce jest dobra:-) my z mężem kupujemy sobie na weekend te małe pudełko z ciastem:-)

100 g chipsów z torebki zawiera ok. 600 kalorii!

Znalazłam przepis na zdrowe chipsy :

Należy obrać i umyć ziemniaki. Posmarować talerz olejem. Pokroić ziemniaki w cienkie plasterki.

Następnie ułożyć na talerzu jeden obok drugiego.

Włożyć na 3 minuty do mikrofali i gotowe.

W ten własnie sposób mamy w trzy minuty domowe, zdrowe chipsy, bez żadnych konserwantów, bez ulepszaczy smaku, BEZ AKRYLAMIDU, który wywołuje choroby nowotworowe! W zależności od rodzaju ziemniaków czasami trzy minuty nie wystarczą żeby się dobrze wysuszyły i były chrupiące. Wtedy trzeba odwrócić na drugą stronę i włożyć do mikrofali na kolejne 3 minuty.

Po wysuszeniu ziemniaczków w mikrofali można je obsypać ulubionymi przyprawami.

Ja w pierwszej ciąży i teraz pod koniec sobie odpuściłam i czekolady z orzechami te z okienkiem z mężem podjadamy, trochę męczą mnie zaparcia, ale cóż poradzić jak mnie tak ciągnie, wyrownuję trochę jabłkami i sokami jabłko pomarańcza burak :slight_smile: i nie ma wyrzutów

Małgorzata mikrofala jest bardziej niezdrowa niż te chipsy ze sklepu i to jest fakt,bo teraz dosyć głośno się mówi,że jedzenie z mikrofali jest niezdrowe. Wyjaławia pokarm ze wszystkiego co dobre i ma również wpływ na całą gospodarkę człowieka… Lepiej poświęcić więcej czasu i wrzucić takie ziemniaczki do piekarnika

Witaj, moje dziecko nie ma uczulen ani problemow z brzuszkiem (czego wszystkim mamom życze!) ale duzo czytalam wlasnie na temat diety mamy kp. mianowicie pokarm nie tworzy się z treści żołądka a z krwi mamy. a w krwi raczej są same te dobre rzeczy dla naszego organizmu bo było by troche nieprzyjemne jakby jakies przyprawy krążyły nam po żyłach :slight_smile: ja utrzymuje diete a raczej zmienilam styl odżywiania na taki aby szybko powrocic do leszej formy :slight_smile: pozdrawiam.

Dziewczyny ale robicie smaka tymi ciastami. Aż mi ślinka cieknie. :slight_smile:
Ostatnio też szaleje ze słodyczami ale cóż ciasta nie będę mogła sobie odmówić i jak pójdę do biedronki to niezwłocznie kupię pudełeczko.

Mikrofala jest tak jak napisała MamSzka jeszcze bardziej niezdrowa niż te 100gram chipsów. Ja jak robię domowe chipsy zawsze robię je w piekarniku.

Też właśnie sobie marzę o wycieczce do Biedronki… a jeszcze bardziej o cukierni. No nic. Wytrwam! :slight_smile:

A ja ochotę na chipsy mam na tyle rzadko, że jak ją mam to kupuję chipsy solone albo paprykowe (te które wybieram nie mają w składzie żadnych wzmacniaczy itp.), zjadam je, i znowu długo mam spokój! :slight_smile:

Ja mam straszną dziś ochotę na chipsy, zresztą ostatnie kilka dni. Lubię solone, najzwyklejsze solone a jakoś sklepy nie mają w pobliżu ostatnio. I to mnie chroni. No i jednak staram się jeść bardzo zdrowo, bo alergie. Ale tak strasznie dziś chcę chipsów… a nie ma!

no ja własnie wcinam paprykowe, a co tam, na weekend…:slight_smile: wolę raz na jakis czas objesc się tym, na co mam ochotę, niz walczyc z pokusa, odmawiac sobie, wpędzac w jakies głupie poczucie winy,ze krzywdze dziecko, bez przesady, szczesliwa mama to szczesliwe dziecko w jej brzuszku:)

Mi teraz marzy się czekolada;( nie wiem jak wy dziewczyny to wytrzymujecie, a ten przepis na zdrowe chipsy chyba niedługo wykorzystam:)

ja za to w ciązy bym wyjadala tylko nadzienie z czekolady i to robię, tak jaki wygryzam wnetrze ptasiego mleczka, czekolada jakoś mi nie idzie

Ale co mamy wytrzymywać? Jedz czekoladę, smacznego. :smiley:

Ja ostatnio slyszalam, ze nawet 1 mala kawe dziennie mozna sobie wypic przy karmieniu piersią :smiley: