dokładnie rozpieszczać to można nie tylko jedynaka, ale wszystkie dzieci
Dużo zależy od rozsądnego wychowania dziecka i trzymania się zasad. Jeśli od początku nauczymy go co jest ważne jak należy się zachowywać wobec innych to będzie z pewnością łatwiej. Dziecko należy uświadamiać od początku co może co nie i że nie jest samo na świecie . Z pewnością pomoże wiele poradników i cierpliwość. Mój syn starszy długo był jedynakiem ale nie był gburem czy rozpieszczony bo szybko nauczył się obcowania z dziećmi w przedszkolu i wiedział że trzeba się dzielić czy pomagać innym . Dlatego gdy pojawił się najmłodszy synek było nam łatwiej . Były owszem momenty zazdrości gdy uwaga skupiała się w większości na maluszku ale nie było złości i agresji. Dużo rozmów tłumaczenia i było ok
Na to wpływa wiele czynników Oczywiście możemy obrać jakiś tam system wychowania Jedynaka Niemniej jednak On mimo wszystko jest non stop w takim otoczeniu że wie że jest sam wszystko jest dla niego mając już rodzeństwo ma te świadomość że musi się podzielić i uczy się tego
Mój Syn 6 lat był jedynakiem. Nigdy nie robił scen- nie płakał bo chce zabawkę itp. Grzeczny, spokojny. Według mnie to kwestia wychowania.
Ważne żeby nie mówić dziecku , że jest najważniejszy i najlepszy. Uświadamiać, że kiedy będzie rodzeństwo to będą równo traktowani i kochani przez rodziców. Najlepiej żeby uczyć dzielenia się z innymi dziećmi.
Mi się wydaje, że wszystko jednak zależy od charakteru dziecka w dużej mierze :) Wychowanie to też ważna kwestia i jak już jest dziecko nieco starsze to łatwiej wytłumaczyć ale najlepiej widać na przykładzie malutkich dzieci że to charakter wpływa na wiele zachowań :)
Zdecydowanie kwestia wychowania i charakteru ale łatwiej rozpuścic jedno dziecko bo kupuje się tylko jemy niż kilkoro dzieci. Z rodzeństwem trzeba się dzielić i dogadywać. Jedynak ma szerokie pole do popisu wiec tutaj dużo pracy czeka rodziców aby go dobrze ukierunkować :) takie moje zdanie :)
Myślę że warto od małego go przyzwyczajać do kontaktu z innymi dziećmi, dzielenia itp także zdecydowanie wtedy od małego do żłobka/przedszkola
Myślę że ciężko o takie profilaktyczne działania. Po prostu jak już będziesz w ciazy zacznij tłumaczyć że teraz będzie was dwoje i takie tam różne historyjkę z morałami jak to mama będzie kochać dwójkę
Główny i najważniejszy aspekt to traktowanie na równi nie ma lepszy i gorszy i tłumaczenie dziecku że trzeba się dzielić i sobie pomagać :) dzieci powinny wiedzieć że jedno na drugiego może liczyć
Ale dzieci traktowanie na równi dopiero rozumieją kiedy są w grupie czy właśnie jak mają rodzeństwo. W innym przypadku myślą że wszystko należy do nich i są najważniejsze co w pewnym sensie jest trochę racją;)
No dzieci w grupie czasami są najgorsze bo niektóre dzieci nauczone przez rodziców że są lepsze dokuczają innym i tutaj zaczyna się problem bo im wszystko wolno bo one mają to czy to a moje dzieci np nie i one mogą to czy to a inne nie
Wydaje mi się, że nawet dla jedynaka nie można mówić, że jest najlepszy i rozpieszczać. Później to może odbić się na relacjach z innymi dziećmi. Szczególnie kiedy pójdzie do żłobka/przedszkola/szkoły. Widząc takie rozpieszczone dzieci i ich zachowanie w czasie rozwoju od małego uczyliśmy syna dzielenia się z innymi jak i tego, że wszystkie dzieci są równe- nie ma lepszych i gorszych.
Nie można bo takie dziecko potem dużej się lepsze od innych i to nie jest wcale dobre :) dzieci powinno się równo traktować nie ma lepszych ani gorszych żeby potem takie dziecko w przyszłości nie gnębiło innych
No właśnie nawet jedynak mający kontakt z rówieśnikami, z innymi dziećmi wcale nie będzie taki rozpieszczony, będzie wiedział jak to jest w grupie, ale wiele zależy też od charakteru dziecka. Jeśli jedynak zachowuje się nie tak jak trzeba, to zaraz wszyscy, że to dlatego że jedynak i rozpieszczony. Czasem to wina rodziców a czasem bywa tak , że dziecko ma taki charakter.
Przede wszystkim to my dorośli powinniśmy tez zachowywać się tak jakbyśmy oczekiwali żeby zachowywały się nasze dziecko przykładowo maluch obserwuje że dbamy również o to żeby na równo podzielić się na przykład ja jakąś przekąską z tatą babcią dziadkiem z wszystkimi którzy na co dzień nas otaczają widzi że my to robimy i on również się tego uczy to jest wymagać od dziecka żeby uczyło się szacunku do innych ludzi dzielenia się z młodszymi słabszymi ogólnie dzielenia się z innymi jeżeli my sami tego nie robimy pamiętajmy o tym że dziecko to baczne obserwator wszystko co robimy my i jak my traktujemy siebie nawzajem Tak one później będzie się zachowywało na przykład właśnie w stosunku do swojego przyszłego rodzeństwa
Jedynak nawet jak ma kontakt z dziećmi i to spory to jednak zawsze jedynakiem pozostaje. Bo w domu raczej ma wszystko dla siebie. Ja swoje pierwsze dziecko uczyłam, aby się dzieliło, często zabierałam do innych skupisk dzieci, jak zajęcia dodatkowe, place zabaw. To i tak walczyć o swoje nauczył się dopiero w żłobku, bo wcześniej nie umiał, a zabranie łopatki na placu jakoś znosił, złościł się, ale nie wyrwał. To nawet jak już się nauczył, to w domu i tak był tym jedynakiem. To było jego i wiedział, że może robić prawie wszystko. Więc uważam, że nie ważne jak się rodzice starają, tłumaczą, to dopóki nie ma rodzeństwa to jedynak pozostanie jedynakiem. Co nie musi oznaczać czegoś złego. Bo mój do niedawna jedynak, to był właśnie bardzo delikatny, każdemu wolał z drogi zejść, a nie że był rozpieszczony.
Dlatego nawet takiego jedynaka co ma w domu wsyztsko dla siebie i nie musi się dzielić powinniśmy uczyć tego że warto się dzielić z innymi :) że nasze zabawki są też dla innych dzieci dziecko i tak z czasem albo się tego nauczyć albo dorośnie do takich zachowań
tak dokładnie zgadzam się
wychowanie jedynaka tak żeby nie zachowywał się jak jedynak jest naprawdę trudne. Trzeba w to włożyć wiele pracy i wysiłku. Bo jak wiadomo dzieci najlepiej wychowują i czują się wśród dzieci.