Jazda samochodem z dzieckiem – fakty i mity

To zależy od dziecka. Siostra często podrzuca córę do babć to przyzwyczaiła się :wink: ale prawda też jest że nawet jakby nie była przyzwyczajona to pewnie i tak by to zrobiła i się nie przejmowała… ona już tak ma

Starsza dużo czasu spędzała z babcią i nie raz jeździłyśmy we trójkę do hoteli głównie Binkowski - który notabene uwielbiam.

Ale moja mama nie chce nocować u nas, bo woli w swoim łóżku, a starsza ma pod tym względem przypadłość mojej mamy. Jak to nie jest hotel i daleko od domu tylko 4 ulice dalej to chce spać we własnym łóżku

1 polubienie

Siostry córa spała we własnym domu. Teściowa przyjechała do niej :wink: a ze mieszka w innym mieście to siłą rzeczy spała u siostry

Ja tam też kocham swoje łóżko :stuck_out_tongue: po paru dniach poza domem za nim tęsknię :wink:

1 polubienie

Nie no, jak to mówią wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Ja też lubię moje łóżeczko i sypialnie :laughing:

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :smiley: swoja podusia , kołderka odrazu lepiej się śpi :smiley:

1 polubienie

Tak jest, ja nawet jak na parę dni pojadę do moich rodziców albo teściów to jednak jak już wracam do domku jakoś bardziej szczęśliwa jestem :grin:

Ja to do szpitala musiałam wziąć swojego Jaśka , :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Chociaż trochę mogłaś się poczuć jak u siebie w łóżku :see_no_evil::rofl:

1 polubienie

Ja to jak małe dziecko jak gdzieś jadę to zawsze biorę , inaczej nie zasnę :face_with_hand_over_mouth::laughing:

1 polubienie

Ja w sumie też tak kiedyś robiłam, ale mi przeszło :face_with_hand_over_mouth:

Ja nie potrafię na którkich dystansach spać w aucie. Jak jest dłuższa podróż to uda mi się zdrzemnąć ale to wtedy jest mi obojętne jak :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Mój mąż to samo, ma swojego Jaśka i zawsze go zabiera wszędzie . A jak był mały to wszędzie musiała z nim jechać kołderka z poszewką w dalmatyńczyki, którą teściowa ma do dziś .:rofl:

Ale jaką fajna pamiątka :speak_no_evil:

Ja to mam talent do spania :face_with_peeking_eye: jak jedziemy nawet do rodziców (25 km) to ja zdążę zrobić sobie drzemkę :crazy_face::crazy_face::crazy_face: a na dłuższe trasy to maz juz wie, że samotnie będzie jechal, bo my z córką lubimy pospać :hugs: teraz będziemy jeździć we czwórkę, więc zobaczymy jak to będzie :hugs:

To ty masz fajnie, ja w ogóle nie potrafi spać w dzień :face_with_peeking_eye::slightly_smiling_face: wyjątkiem był połóg i I trymestr ciąży. :upside_down_face:

To moja znajoma się śmieje że młodsza nie chce spać potrafi być a ona i starsza tylko lekko auto ruszy i lulu

Ja w ogóle nie umiem być pasażerem Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam pasażerem

Ja też nie potrafię zasnąć w dzień . A rano jak się obudzę to nie mogę się dalej kłaść bo wtedy cały dzień jest do niczego taka nie wyspana jestem nie życia

To jak ja zasnęłabym w dzień to pewnie miałabym kłopoty z pójściem spać wieczorem. W sensie nie mogłabym zasnąć

Ja jak mamy ciężką noc to muszę się położyć wtedy kiedy mały ma pierwszą drzemkę, bo inaczej ciężko jest mi funkcjonować.