Jazda samochodem z dzieckiem – fakty i mity

Ja też najgorzej jak przysnę , wtedy tylko gorzej się czuję

To mi się też udaje przysnąć na siedząco jak go trzymam przy piersi na pierwszej drzemce :crazy_face: ale to są rzadkie przypadki

Czasem ze zmęczeniem nie wygrasz :smiley:

U mnie zależy, czasami super się czuję po drzemce, a czasami jeszcze gorzej niż przed

1 polubienie

To racja , u mnie to też tak wygląda

Odkąd mam dziecko to po każdym spaniu się dobrze czuję :upside_down_face:

Też mam ten sam problem. Sam jak już jestem skrajnie wykończona. Jedyny wyjątek to jak mnie złapie migrena

1 polubienie

Ja zwykle czuje się gorzej po xd

Ja rzadko sypiam w dzien. Chyba, że się źle czuje.

Ja uwielbiam spać i zawsze korzystam jak mogę :face_with_hand_over_mouth:

Ja w drugiej ciąży już niestety tyle nie mogłam, syn nie dawał pospać

Taaak wysyłki w pierwszej ciążyliśmy pospać potem już się tak nie będzie dawali

To racja , w tej jest o wiele ciężej

Dla mojego pierwszego syna jazda była katorgą naprawdę znienawidziłam podróże samochodem

To dla mojej córki teraz podobnie , może nie katorga . Ale jest całkiem inaczej inne dzieci zasypiają w aucie moja mała nie :face_with_peeking_eye:

Mój synek spi jak wyceluje wyjazd tak jak ma pierwszą drzemkę i do tych 2h pośpi

To u nas różnie ale pomimo ulewek całkiem nieźle znosi jazdę i jest bardzo zainteresowana. Zawsze mówiłam, że starsza bardzo lubi jazdę ale mam wrażenie, że młodsza jeszcze bardziej, jak widzi że wyciągam łupinę to się aż cała trzęsie z ekscytacji

Bo może często o nią jeździsz? U nas tak nie ma, chodź przez chwilę jest zainteresowany światełkami na suficie :face_with_peeking_eye:

Ja też muszę celować inaczej wgl nie będzie spać w aucie

2 polubienia

Ja jak jeździliśmy do teściowej to po obudzeniu mieliśmy okienko czasowe 2h i wtedy pakowaliśmy się, jedliśmy śniadanie, karmienie małego i jazda do babci. I zazwyczaj udawało się że przesypiał całą drogę ok. 2h

1 polubienie