Moja mama pracuje, więc nie byłoby możliwości, żeby zajmowała się dziećmi tak długo, a do teściowej bym ich nie oddała.
No jak nie ma możliwości to nie ma wyjścia ale jak jest to czemu nie. Dla mnie to nic strasznego ale trzeba mieć zaufaną mamę bądź teściową które mogą zająć się dzieckiem
Dokładnie, jeśli nie ma innej opcji, to trudno, ale gdy jest możliwość, to warto z niej skorzystać.
Gdyby moja mama zostala z dzieciakamk tak dlugo to bylabym w 7 niebie
ona nie chce 1 dnia z nimi zostac a co dopiero tydzien. Moze ze starszymi zostalaby ale z Felkiem raczej nie bo sie boi ![]()
Haha, no rzeczywiście szczęście mieć taką mamę, która chętnie pomaga.
Może z czasem się oswoi, ale na razie dobrze, że masz świadomość, kto najlepiej się sprawdzi przy Felku.
Ona to taka panikara ze masakra
ostatnio jak bylam i lelarza na kontroli to zabralam ja ze soba i lelarz jej tlumaczyl ze nie ma z nieho robic kaleki ze ma sie rozwijac i bawic sie jak zdrowe dzieci ze chce isc tam niech idzie i ze nie mam go pilnowac ma kazdym kroku bo to jest najwieksza glupota i krzywdzenie dziecka… ja jej to tlumaczylam ale ona swoje wiec teraz jej kardiolog to tlumaczyl i nie wiem czy zrozumiala bo dzisiak juz mialam tysiac telefonow ze jak maly chodzi po kolanach to mam chodzic za nim i patrzec czy do buzi nic nie bierze ![]()
Dobrze, że lekarze próbują jej wytłumaczyć, że dziecko musi mieć swobodę, by się rozwijać i bawić, nawet jeśli czasem się przewróci czy coś schwyci do buzi, to normalne. Za bardzo kontrolować każdego kroku to naprawdę robi więcej szkody niż pożytku. Oby w końcu to do niej dotarło, bo dziecko musi mieć przestrzeń ![]()
Ja jestrm zdania ze wszystkiego musi sprobowac… uderzy sie raz czy dwa nic sie nie stanie a nauczy sie ze tak nie wolno robic no konczy sie upadkiem i tyle… a ta juz panika bo sie uderzyl ze mam jechac na sor bo cos morze mu sie stac
tak samo dzisiaj obudzil sie i zrobil luzma kupe no ok … potem ona przyjechala bo ja jechalam na zakupy a nie chcialam w taka pogode ciagnac go i mowie ze ma uwazac bo robi luzna kupe a ze ona nie ma wechu po covidzie juz 5 lat to lepiej zeby sprawdzala co jakis czas niz mialby byc caly brudny … no i jak to uslyszala juz panika ze zamiast zakupy to do szpitala bo sie odwodni
masakra … tlumacze ze zrobil dopiero raz i nie wiem czy zrobi jeszcze czy nke a ta juz halas ze nie zostaje ze ona mi zakupy zrobi
ze mam podlaczyc go pod monitor sprawdzic tetno saturacje itp
masakra… doslownie wystawilam ja za drzwi
i pojechalam jak chlopak wrocil z pracy
No właśnie, czasem przesadzają z tą paniką, a to tylko powoduje niepotrzebny stres wszystkim dookoła. Trzeba mieć trochę luzu i zdrowy rozsądek. Fajnie, że ty potrafisz to ogarnąć na spokojnie i nie dajesz się zwariować. ![]()
Dokładnie, rodzice też czasami chcą wypocząć. Ja i teściowej i mamie zostawiłabym córkę pod opieką. Teściowej może mniej chętnie, ale nie ze względu na to, że robi coś źle, tylko przez to, że zajmuje się też swoim niepełnosprawnym synem. Wiem, że na bank nie odmówiłaby nam opieki, ale nie chce jej zrzucać takiego ciężaru na głowę
Fajnie, że masz zaufanie i do mamy, i do teściowej ![]()
Kurcze bez przesady. Twój jest po operacji ale nawet niepełnosprawnych dzieci nie wolno ograniczać i popadać w paranoję. Ale to nie tylko babcie takie są. Znam też takie matki które jadą do lekarza bo dziecko obudziło się w nocy dwa razy a nie raz ![]()
![]()
A dzieci przecież nie są robotami, każdemu zdarzy się gorsza noc.
No wlasnie nie sa robotami ![]()
Poznalam w szpitalu taka mame co tez jezdzi ze wszystkim do szpitala
wczoraj np pojechala na sor bo syn rano nie chcial sniadania zjesc i obiadu zjadl mniej niz zawsze i juz panika i pojechala
pisalam z nia i tlumacze ze jest taka pogoda jaka jest ze nie bedzie jej jadl zawsze tyle samo i ze ona tez tyle nie je codziennie ale ona swoje … i co sie okazalo? Malemy zab wychodzi i mial spichniete dziasla i temu nie chcial jesc ![]()
Dzisiaj juz tez pisala ze w nocy na mleko sie nie obudzil ze juz sie boi ze sie odwoni
no kircze nie wypil raz mleka teho 160ml i sie odwodni od razu
i caly dzien szczypala go i patrzyla czy skora mu sie nie robi sprezysta ![]()
Podziwiam mamy, które w nocy sprawdzają, czy dziecko wstało na mleko. Jak moja córka śpi, to i ja śpię ![]()
Ta moja taka sama ![]()
![]()
ściąga dziecku katarkiem śluz z nosa kilka razy dziennie ale w te upały nic nie ściągnęła i już miała jechać do pediatry no bo coś mu jest może. A ja jej piszę po pierwsze to niezdrowe a po drugie jest 30 stopni na dworze i bardzo możliwe że tych glutkow tam po prostu nie ma i powinna się z tego cieszyć. Ale temu dziecku nic nie wolno ma półtora roku i chodzi za rękę bo samego go nie puści bo się przewróci. Tragedia
Tez znam takich co krok w krok chodza za dzieckiem ale ono ma juz 5 lat ![]()
U mnke gluty maly ma caly czas od marca
na poczatku chodzilam do lekarza ale i tak to nic nie pomagalo… nadal byly. Nie panikuje bo apetyt jest tylko poprpatu ma katar czasami charczy mu ale odlaszlnie i jeat ok. Smieje sie ze do pazdziernika bedzie go mial az przestanie wszystko pylic… daje mu zyrtec ale to tam nic nie daje …
Ale twój gluty ma a tamten nie ![]()
![]()
ale i tak ściąga non stopni już jej lekarka powiedziała że zrobiła małemu prześlemy nieżyt nosa ale ona nie rozumie nic. Wie więcej niż lekarze ale nie obrażając słoma z butów wystaje a ma się za straszną panią bo ma chłopa z większego miasta ![]()
![]()
![]()
Jeju to już by mogła nauczyć dmuchac nos. Potem mamy takie społeczeństwo nieudolne.