Jakie plany na wakacje?

To ja z moim tata taka mamy karnacje :sweat_smile:
Pamietam za dzieciaka jak nad morzem bylismy i sie opalilismy i szlismy brzegiem plazy to obce dzieci do swoich rodzicow mowily " jak ci murzyni ladnie po polsku mowia :sweat_smile:" mulatami nie moglismy sie nazwac bo za ciemni bylismy :see_no_evil::sweat_smile:

1 polubienie

No my jedziemy 31 lipca do 4 sierpnia… kilka dni ale zawsze cos…
Ceny cenami… bylismy teraz na 1 dzien w Gąskach bo najmniej ludzi to ceny nawet w miare byly wiec to chyba chodzi od lokalizacji… wiadomo Miedzyzdroje zawsze drozsze czy Kołobrzeg bo to wielkie miasta ale w takich wioskach jak Gąski czy Chlopy to raczej tragedii nie ma…

No mój tata też ładnie się Opala na brązowo, a ja na raczka :rofl:
W ogóle faceci mają jakoś zawsze lepiej, opalenizna na brąz, włosy, brwi i rzęsy gęste… mój mąż sobie przerzedza włosy, bo tyle ich ma, a ja mogłabym swoje policzyć :rofl::rofl:

Haha, ja też łapię opaleniznę dość szybko, ale aż tak ciemna to nie jestem, przy was to pewnie wyglądałabym jak bladzioch

Najdroższy moim zdaniem to Sopot, tam opłaty, parkingi i hotele potrafią mocno uszczuplić portfel.

Haha, mam dokładnie tak samo. U mnie wszyscy się szybko opalają na brązowo mama tata siostra :smile:A Mój facet bladziutki, możemy leżeć na słońcu razem, a potem ja czekoladka, a on rak :joy:
I jeszcze marudzi, że mu za gorąco, a ja bym mogła pół dnia na słońcu siedzieć

1 polubienie

No ja nad morze te chciałam się wybrać w tym tygodniu, ale pogoda się zepsuła, więc póki co czekamy na powrót dobrej pogody :rofl:

1 polubienie

Też miałam taki plan, ale chyba jeszcze trochę poczekamy na lepszą pogodę

Ja jak się opalę w lecie to do zimy mnie trzyma. Ładny brązowy kolor. Czasami się mnie pytają jakiego samoopalacza używam :rofl:

Dopiero od przyszlego tygodnia ma powrocic pogoda , jakas masakra z ta pogoda :frowning:

A to może wybierzemy się w przyszłym tygodniu. Akurat teraz mnie coś rozkłada, to powinnam się do tej pory wykurować

Mi wystarczylo 5 dni nad morzem ;p w zasadzie ciagle w namiocie bo to z 3 miesieczniakiem w cieniu… albo w apartemencie bo musialam co 2 h odciagac mleko… takie uroki KPI… a braz taki zlapalam jakby byla na zagranicznych wakacjach przynajmniej :stuck_out_tongue_winking_eye: takze samym wiatrem tez mozna sie opalic super :wink: a plecy to nawet mnie bolaly po 1 dniu :stuck_out_tongue_winking_eye:

Haha, no właśnie z maluszkiem to prawdziwe wyzwanie

Powiem szczerze ze nie bylo zle :stuck_out_tongue_winking_eye:

Moja szwagierka jedzie z mężem na tydzień do Turcji, a małego zostawiają u babci, nie wiem czy ja bym tyle dni wytrzymała bez dzieci

Nie bylam w Sopocie wiec sie nie wypowiem :slight_smile:

Ja jak lezalal 2 tygbw szpitalu na podczymaniu to pierwszy tydzien mi sie dluzyl za dzieciakami potem juz nie :see_no_evil: taka wyrodna matka :sweat_smile::see_no_evil:

1 polubienie

Ja bym wytrzymała jak wiem że mama robi po mojemu i dziecku nie dzieje się krzywda. To taka odskocznia raz na jakiś czas też nie jest zła moim zdaniem

1 polubienie

Ja byłam i faktycznie, noclegi są tam kosmicznie drogie. Sopot to piękne miejsce, ale portfel na pewno to odczuwa.

Ważne, żeby dziecku nic się nie działo. Taka mała odskocznia od codzienności naprawdę może dobrze zrobić, każdy czasem potrzebuje chwili dla siebie.