Wow! Podziwiam!
ja bym chyba zamarzła od razu, ale zawsze z ogromnym podziwem obserwuję jak ktoś morsuje ![]()
@Wikii dokladnie wiem o czym mówisz…… ja jak coś robiłam w ogródku u teściowej to obowiązkowo kostium, jak spacer to się tak ubieram żeby się opalić
teraz to już filtry wysokie stosuje bo kiedyś to niskie i oliwki, ale teraz boję się tych czerniakow. Natomiast wiem że z tym opalaniem to zawsze miałam i mam hopla
jak tylko jest
to mam sygnał ze trzeba się opalać.
Co do morsowania to mam tak samo jak wy dziewczyny. Już samo oglądanie wywołuje u mnie dreszcze. Jednak jestem ciepłolubna i mimo że lubię zimę to zimno mniej toleruje. Ja mam problem z wejściem do wody w lecie do naszego morza a co dopiero w zimie do jeszcze zimniejszej wody.
Wiecie to chyba był taki czas, że mój tata potrzebował jakiegoś wsparcia i towarzystwa więc wpadłam na pomysł, że może raz w tygodniu będziemy właśnie morsowac
i nam się to spodobało, fajna zajawka ![]()
@magdallenka08971 takie taplanie się w śniegu wzmacnia odporność i może też jest to jakaś metoda na pobudzenie?![]()
Ja morsowac bym chciala… od malego chodzilam w krotkich spodenkach i rekawku po mrozie i snieg odgarnialam
zreszta do dzisiaj tak jest. Ludzie sie patrza na mnke jak na jakas nienormalna ale mi poprostu jest cieplo
dzisiaj np stalam rano o 5 na balkonie w samej koszuli nocnej bo patrzylam jak sie sasiadowi dom palil
kazdy mowil idz sie ubierz i wgl bo na dworze -13… mi bylo cieplk stalam tak z 40 min ![]()
@Michaska ja nie mysle o czerniakach
jakbym miala myslec o wszystkich chorobach to bym wgl nje wychodzila na dwor bo to smog bo to slonce itp
To ja jak otwieram okno by coś wytrzepać to ubieram od razu kurtkę …. Nie dałabym rady wyjść w samej koszuli nocnej i stać tyle na balkonie w takim mrozie
Brrr
mam znajomego co morsuje i nie może wtedy dzien wcześniej pić a lubi sobie chlapnąć .
To nie morsowanie ale kiedys będąc na termach w zimę wyszłam z wody na śnieg i latałam do wody i znów, no powiem Wam że to odchorowałam potem, wiec takie morsowanie w wdodzie to nie dla mnie ![]()
Albo jak male dzieci wkladaja do beczek z lodem w zimie , to szok dla malego organizmuna rodzic w większej beczce obok też włazi ![]()
![]()
![]()
No js od malego jestem tak nauczona… i powiem wam ze wgl nke choruje… nawet teraz jak wychodze na dwor w mrozie to mam kurtke rozpieta i krotki rekaw bo mi goraco
sasiadka sie zawsze smieje ze ja za duzo na zimowe ubrania nie wydaje bo moge caly rok chodzic w letnich ubraniach ![]()
Dzieciaki maja chyba po mnie to bo tez nie chca sie ubierac cieplo… starszy syn wychodzi ze smieciami w krotkim rekawku
przed wyjsciem jest wojna ze kurtki nie chce bo mu cieplo jest… w domu to chodzimy w krotkich spodenkach a grzejniki zakrecone…
To nieźle. To jaka temperatura w domu?
Właśnie o tym samym zawsze myślę
wez ty się rozebierz
a co dopiero wejść do takiej wody
chociaż zawsze tak patrzę na tych ludzi z zaciekawieniem , i sobie myślę ciekawe doświadczenie, kiedyś może jak bym miała z kim bym chciała spróbować chociaż jak to jest ![]()
W dzien jak slonce swieci w okna to mamy 20 a tak normalnie 18/19
Ja mam podobnie , nie lubię zimowych ubrań i swetrów . Sam dotyk swetra , no nie lubię . Dusze się w nich , kupiłam jakiś i tak wisi ![]()
Ja wgl nie mam swetrow bluz
podobaja mi sie jak ktos nosi i wgl ale ja jakos nie moge sie przekonac do nich ![]()
Ja tak samo , chociaż bluzy lubię i jeszcze jak są oversize
a tak głównie u mnie w szafie to same t shirt bawełniane
tak czuję się najlepiej ![]()
Ja właśnie uwielbiam swetry i zawsze mi mało
jedynie to kie lubię golfów bo mam wrażenie jakby mnie coś dusiło
Jeju, to ja wolę już na pobudzenie ciepły prysznic , bo też się obudzę
ja odporność wzmocniłam pracując w przedszkolu , aż mi było głupio bo w miesiącu chorowałam kilka razy , to co miały dzieci od razu miałam ja , wszystkie możliwe choroby ale to byłam na stażu i potem poszłam do drugiego przedszkola to tam już mniej chorowałam , a teraz to raz w roku , rok temu w majówkę była piękna pogoda a ja w łóżku i antybiotyk . Ale dobrze że ta odporność chociaż złapałam @Wikii mi nawet w łóżku pod kołdrą jest czasami zimno, kupiłam kocobluze i ciągle w niej chodzę po mieszkaniu bo jestem zmarzlakiem
@Majson może i ja bym też chciała spróbować ale ja bym się nawet nie rozebrała , mi jest wiecznie zimno @P.Iwanicka ja też uwielbiam swetry
mój chłopak zawsze się śmieje , że wyglądam w nich jak babcia ![]()
![]()
Ja pod koldra i to taka cienka tylko zasypia potem ja skopuje bo za cieplo mi
chlopak sie smieje zawsze ze pod gazeta spie bo taka cienka
dzisiaj w nocy sie przebudzilam to tez mi sie pytal czy tak mi cieplo ze plecy wszystko odkryte
a on zawiniety od sama szyje gtuba koldra bo sobie od mamy przyniosl z pierzem
i dosyc ze ciezka to gruba jak smok ![]()
Ja tez zmarzluch w nocy spie w skarpetach, czasami w swetrze zakryta po oczy haha a moj maz to by jeszcze okno otworzyl ![]()
No to widzę , że on podobnie jak ja, a Ty jak mój chłopak, ja bym jeszcze grzejnik otworzyła a on okno
jak ja bym spała pod taką cienką kołdrą to bym była chora
@ewelkar899_wp.pl też śpię w skarpetach i to takich grubych ! ![]()
![]()
E tam , ale jaka stylowa babcia. Swetry naprawdę potrafią być piękne no a najważniejsze , że cieplutkie ![]()
I to najważniejsze, że są cieplutkie ![]()